Według Głównego Urzędu Statystycznego Polacy coraz częściej wyjeżdżają do Holandii.
Z pośród wszystkich poszukujących pracy Polaków, zdecydowana większość wybiera oferty z Holandii (w okresie styczeń-maj tego roku 36 proc. z nich aplikowało na oferty z tego kraju) i Niemiec (23 proc.).
W porównaniu z latami ubiegłymi, zdecydowanie spadło zainteresowanie Irlandią i Wielką Brytanią. Internauci bardzo rzadko szukają natomiast pracy w krajach, które mają obecnie problem z dużym bezrobociem, jak Włochy czy Hiszpania.
Holandia od dawna jest jednym z najbardziej popularnych kierunków emigracji zarobkowej Polaków, ale tak duże zainteresowanie pracą w tym kraju może być zaskakujące, szczególnie jeśli przyjrzymy się podaży zagranicznych ofert pracy.
Liderem są tu zdecydowanie Niemcy. W tym roku, do końca maja, pracodawcy z tego kraju opublikowali w serwisie Pracuj.pl prawie 750 ofert, podczas gdy firmy z Holandii blisko trzykrotnie mniej. Według firm rekrutujących pracowników do tego kraju wybór Holandii, jako kraju będącego celem wyjazdów do pracy, wynika głównie z mniejszej bariery językowej, w tym państwie bowiem powszechniej mówi się po angielsku. Poza tym, Holendrzy są zdecydowanie bardziej otwarci na cudzoziemców, niż na przykład Niemcy.
Dodatkowo często firmy produkcyjne czy rolnicze zatrudniają jednego dobrego brygadzistę lub majstra, który mówi po polsku, a następnie dają mu do nadzoru Polaków, którzy nie muszą już znać języków obcych. To on ponosi pełną odpowiedzialność - często za duże projekty czy działy produkcji.
W Niemczech takie rozwiązanie stosuje się zdecydowanie rzadziej, najprawdopodobniej głównie ze względu na to, że nasi zachodni sąsiedzi nie lubią przekazywać zarządzania obcokrajowcom. Nie bez znaczenia jest również fakt, że duża część ofert pracy z Holandii dotyczy nieskomplikowanych prac fizycznych, głównie w rolnictwie i ogrodnictwie oraz w logistyce i przy produkcji, podczas gdy w Niemczech częściej poszukuje się wysoko wykwalifikowanych fachowców.
Zapotrzebowanie na pracowników w Niemczech jest bardzo wysokie niemal we wszystkich branżach. Szacuje się, że aktualnie 35 proc. pracodawców niemieckich ma problemy ze znalezieniem odpowiednich osób. Zdecydowanie najczęściej poszukuje się spawaczy, elektryków, operatorów CNC, monterów, hydraulików i budowlańców. Istnieją również zawody “odporne” na sezony i koniunkturę, na które jest zapotrzebowanie zawsze i to niemal bez ograniczeń. Są to pielęgniarki, lekarze, opiekunki do osób starszych, przedszkolanki a także specjaliści z zakresu IT.
W tym przypadku jednak pojawia się ogromna bariera w postaci języka, którą ciężko jest przezwyciężyć. Nawet przy rekrutacjach pracowników IT, w ponad 90 proc. przypadkach wymagana jest bardzo dobra znajomość języka niemieckiego. Tylko nieliczni pracodawcy (np. w dużych centrach programistycznych) uznają język angielski za wystarczający.



Komentarze 13
Niemcy nie bydło i swój język mają,
a w Polsce posłowie apelują o rezygnację z Języka Polskiego na rzecz Angielskiego. (wiecie którzy)
Przecież w Holandii nie lubią Polaków ;)
oni nawet siebie nie lubią
Wola do Holandi bo wyspy są nudne i jest bliżej do Polski zarobki dobre idzie śmiało żyć
....no i coffee shopy...:)