Audytorzy obserwujący początki funkcjonowania nowego systemu opieki społecznej, wprowadzanego stopniowo w bieżącym roku i powszechnie znanego głównie za sprawą nowej formy zasiłku - Universal Credit, nie są zbyt dobrego zdania o nowych rozwiązaniach. Czy wielka reforma systemu zasiłkowego okaże się wielką klapą?

Specjaliści ds. audytu z National Audit Office wskazują na słabe punkty wprowadzanej w życie reformy. Ich zdaniem projekt wcielano podejmując zbędne ryzyka, wdrażane do obsługi zreformowanego systemu rozwiązania informatyczne mają ograniczoną funkcjonalność, zaś samym procesem wprowadzenia reformy kierowano w “niespotykany dotychczas sposób”, podaje BBC.
Reforma zaplanowana została od początku na wielką skalę: idea połączenia w jedną formę wsparcia - Universal Credit - aż sześciu (jobseeker’s allowance, employment support allowance, housing benefit, working tax credit, income support i child tax credit) oraz uzależnienia wysokości wypłaty od aktualnego, regularnie sprawdzanego stanu majątkowego beneficjenta, wymaga m.in. bardzo złożonego systemu informatycznego, łączącego w sieć systemy HMRC, władz lokalnych (councils) oraz placówek zajmujących się wypłatą zasiłków.
Jak podaje BBC wydatki na system informatyczny do obsługi reformy już sięgnęły 70 proc. z przeznaczonych nań 425 mln funtów, ale jak wynika z raportu audytorów NAO nie wiadomo, czy system faktycznie poradzi sobie z reformą. Cierpi ona także na opóźnienia, zresztą tak naprawę plan jej wprowadzenia, jak twierdzi NAO, nie wynikał z jakichś konkretnych przesłanek, rezultatem zaś jest chaos.
Minister Iain Duncan Smith, którego resort odpowiedzialny jest za reformę uspokaja, że trudności z jej wprowadzeniem są pod kontrolą, a problemy po kolei rozwiązywane. Brytyjska opozycja jest zgoła odmiennego zdania: departament ministra Duncana, dla którego reforma była prawdziwym okrętem flagowym ukrywa przed społeczeństwem, iż okręt ten zmierza w kierunku katastrofy na skalę Titanica.
Liam Byrne, od 2011 r. sekretarz stanu w opozycyjnym ministerstwie ds. pracy i emerytur mówi, iż wielka reforma systemu opieki społecznej, będąca pomysłem konserwatywnego gabinetu premiera Camerona, właśnie pada.
Źródło: Universal credit: Flagship welfare reform ‘poor value’ says watchdog, bbc.co.uk


Komentarze 5
Co za niespodzianka!! Patrzac na to jak sie za to brali to trudno bylo sie spodziewac czegos innego. Jeszcze bardziej bylem pewny kleski jak zobaczylem , ze paluchy w tym macza moj ulubiony polityk- premier, mr Ciperon.
tv,gazety zrobily z dupska wyssane reportaze jak to bezrobotni I emigracja siedza na benefitach I miliony zbijaja ten kryzys to ich wina.
dlatego wzieli ze za zmiane systemu
a to tylko dlatego ,zeby odciagnac uwage od bogatych.
bogaci sa winni tego gowna co jest.
dlaczego bogaci maja ulgi podatkowe,zwroty itp
dlaczego bogaci nie placa wiekszego podatku?albo nie placa wcale........ bo wszytsko jest ustawiane pod nich.
ile bogatych sie na tym kryzysie wzbogacilo.......o tym nikt nie Sun nie pisze.
szkoci sa glupi I jesli Sun napisze,ze to wina emigracji to oni w to wierza.........
To insza inszosc. Fakty sa takie, ze reforme zrobili i mialo byc lepiej, szybciej i taniej a jest gorzej, drozej i burdel. Nie sam projekt byl zly a jego wdrozenie.
Obudzili się z ręką w nocniku.
Co to za reforma - zebrać kilka benefitów w jeden, gdy wciąż brak kontroli komu trzeba dać?