Do góry

Ksenofobom wstęp wzbroniony!

Na bestialskie morderstwo w Londynie polska społeczność mieszkająca w Wielkiej Brytanii zareagowała znacznie bardziej emocjonalnie i agresywnie niż rodowici Brytyjczycy. Polacy za źródło problemu uznali polityczną poprawność, multikulturalizm i islam. Skąd w nas bierze się wrogość do muzułmanów i łatwość w stosowaniu odpowiedzialności zbiorowej?

Skąd w nas bierze się wrogość do islamu i łatwość w stosowaniu odpowiedzialności zbiorowej? Fot. Koran - British Museum by bortescristian (CC BY 2.0)

Po chwilowej dezorientacji i naturalnej w takich okolicznościach chaotycznej reakcji polityków życie w Wielkiej Brytanii szybko wróciło do normy. Barbarzyński atak na brytyjskiego żołnierza przebywający we Francji premier David Cameron nazwał aktem terrorystycznym i w trybie pilnym zarządził nadzwyczajne posiedzenie sztabu antykryzysowego Cobra, które zazwyczaj zwoływane jest tylko w sprawach mogących mieć znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.

Gdy informacyjny chaos ustąpił miejsca faktom, politycy i media zmienili narrację, starając się tonować buzujące emocje. “Akt terrorystyczny” zamienił się w “barbarzyńskie morderstwo”, a premier przekonywał, że atak był “zdradą islamu i muzułmańskich społeczności, których wkład w brytyjskie życie społeczne jest bardzo wysoki” oraz że “społeczna solidarność zwycięży przemoc”.

W podobnym tonie wypowiadał się burmistrz Londynu Boris Johnson, który oświadczył, że zabójstwa żołnierza nie należy łączyć ani z islamem, ani z brytyjską polityką zagraniczną, a “mieszkańcy Londynu mogą powrócić do swych codziennych zajęć”, gdyż wszystko wskazuje na to, że był to jednorazowy akt przemocy. Na okładkach gazet zdjęcia zakrwawionych rąk szybko ustąpiły miejsca zdjęciom ofiary, a polityczne przesłanie napastników rozpłynęło się w historii Ingrid Loyau-Kennett, która widząc zajście, wysiadła z autobusu, aby udzielić pierwszej pomocy poszkodowanemu, a potem przystąpiła do negocjacji z napastnikami. Jej cichy inspirujący heroizm miał wyraz symboliczny.

Znacznie bardziej znaczący niż wypowiadane przez polityków słowa. Podobnie jak zachowanie dwóch kobiet, które nie zwracając uwagi na przemowę jednego z napastników do amatorskiej kamery, szły sobie spokojnie, pchając wózek z zakupami. Na swój sposób była to surrealistyczna scena, jak ze skeczu Monty Pythona “Nudne życie maklera giełdowego”, w którym bohater nie zwraca uwagi na Frankensteina zabijającego ludzi na przystanku, toczącą się na ulicach wojnę czy masakrę w biurze. Ale z drugiej strony była to także kwintesencja “brytyjskości” w uwspółcześnionej formie - Loyau-Kennett mówiła z francuskim akcentem, a dwie kobiety mijające mordercę były Afrobrytyjkami - zawartej w haśle “Keep calm and carry on”.

Polska święta wojna z islamem

Wyniki sondażu przeprowadzonego przez YouGov zaraz po wydarzeniach w Woolwich pokazują, że mieszkańcy Wysp odporni są na medialne emocje i nie stosują odpowiedzialności zbiorowej. Prawie dwie trzecie Brytyjczyków uważa, że większość muzułmanów to dobrzy brytyjscy obywatele. 33 proc. sądzi, że muzułmanie “mogą żyć zgodnie z brytyjskim stylem życia”, a 75 proc., że wszyscy, bez względu na różnice kulturowe, etniczne i religijne, “mogą żyć ze sobą w zgodzie”.

- W porównaniu z ubiegłym rokiem, gdy przeprowadzaliśmy takie samo badanie, ludzie są bardziej skłonni do poparcia wielu pozytywnych tez. Chociażby takich, że muzułmanie są dobrymi obywatelami, wspierają i dzielą się naszą kulturą. I chociaż prawicowe grupy przekonują o zagrożeniu, jakim dla Brytyjczyków są mieszkający tu muzułmanie, to jednak odsetek ludzi wierzących, że są oni “kompatybilni”, wzrósł o 10 punktów - stwierdził dr Matthew Goodwin z Uniwersytetu w Nottingham, komentując wyniki badań.

Dla Polaków, zarówno mieszkających w UK, jak i tych przebywających w kraju, takie podejście jest nie do pomyślenia. Polskie fora, blogi, wpisy na Facebooku, artykuły na portalach i w gazetach zapełniły się agresywną, konfrontacyjną, stygmatyzującą i deprecjonującą narracją. Wnioski były oczywiste. Przemoc w Londynie to “efekt politycznej poprawności”, “głupiej polityki multikulti” oraz “postępującej islamizacji Europy”, czyli stały i tradycyjny zestaw tłumaczeń pojawiających się za każdym razem, gdy muzułmanie stają się medialnymi bohaterami dnia.

Napędzane stereotypami polskie postawy są niezmienne od lat. W 2001 r. OBOP przeprowadził sondaż “Z czym kojarzy się Polakom słowo ‘islam’?”. Wyniki badania nie były zaskoczeniem. Dla 18 proc. Polaków islam tożsamy był z terroryzmem, a dla 11 proc. z wojną. W wydanej pod koniec lat 80. książce “Swoi i obcy” prof. Ewa Nowicka i Jan Nawrocki z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego stwierdzają, że w stosunku do muzułmanów polscy “respondenci używają przede wszystkim określeń o zabarwieniu pejoratywnym (…) opisują Arabów jako leniwych i brudnych, agresywnych i pozbawionych szacunku dla kobiet. Przypisuje się im również takie negatywne cechy, jak: brak umiejętności współżycia z innymi, złe wychowanie, kłótliwość, brutalność i okrucieństwo oraz fałszywość, nieszlachetność i interesowność, a także fanatyzm religijny (…) Arab jest postrzegany przez Polaków jako obcy, zły i niebezpieczny”.

Na przestrzeni lat stosunek Polaków do muzułmanów nie uległ zmianie. Można wręcz odnieść wrażenie, że stał się jeszcze bardziej negatywny. Zupełnie odmienna reakcja Polaków i Brytyjczyków na mord w Londynie implikuje pytanie: czym tą uderzającą kontrastowość postaw wytłumaczyć?

Nie wiem, ale się wypowiem

To, że odbiegamy od Europy społecznie i kulturowo, można było stwierdzić intuicyjnie już dawno. Badania przeprowadzone przez hiszpańską fundację BBVA, która solidnie zbadała przekonania i postawy Europejczyków w dziesięciu krajach Unii, tę naszą odmienność potwierdziły naukowo. Hiszpanie, szeregując postawy Europejczyków w tabele, dla nas musieli tworzyć specjalne kategorie.

Najbardziej uderzającym, ale i symptomatycznym zjawiskiem jest nasza bierność. Nie tylko w kwestii przynależności do organizacji, działalności społecznej, udziału w strajkach i podpisywania petycji, ale przede wszystkim bierność intelektualna. O świecie mamy mgliste lub żadne pojęcie - z tego prostego powodu, że w odróżnieniu od większości Europejczyków nie śledzimy wydarzeń, a zwłaszcza nie wysilamy się, żeby je zrozumieć. Prasę czytamy ponad trzy razy rzadziej niż przeciętny mieszkaniec Unii, o książkach nawet nie wspominając. Europa i świat nas nie interesują. Ta kompletna ignorancja i brak wiedzy wpływają zaś na nasze opinie oraz poglądy. I tak winimy polityczną poprawność, nie pojmując, że to po prostu językowa grzeczność w przestrzeni publicznej.

Oskarżamy politykę multikulti, nie wiedząc, że chodzi w niej tylko o to, żeby państwa demokratyczne uwzględniały faktyczne różnice wynikające z rozkładu przywilejów w społeczeństwach. Nie wiemy, że multikulturalizm nie ma nic wspólnego z państwową polityką. Tworzy się sam. Rządy nie mogą przecież samodzielnie kreować kultury, a co dopiero wielokulturowości. Kultury są dynamiczne i wyrastają z różnych społeczności. Nie są statyczne ani nie istnieją w izolacji, a różnorodność kulturowa nie jest społeczną anomalią, lecz normą.

Co więcej, ta wielokulturowość ma również niewiele wspólnego z rasą, religią czy emigracją. Bretończycy we Francji, Baskowie w Hiszpanii, Bawarczycy w Niemczech, a we Włoszech Sycylijczycy to tylko kilka przykładów na kulturową odrębność, która rozkwita niezależnie od polityki narodowej danego państwa. Wielokulturowość więc to po prostu prawo do domagania się autonomii i różnic kulturowych poparte zrozumieniem, że tożsamość narodowa jest tylko jedną z wielu tożsamości i nie może być odgórnie narzucona.

Nasza niechęć do nauki implikuje też nasze infantylne rozumienie demokracji (większość ma rację, mniejszość ma się dostosować albo wygrać wybory), która tak naprawdę jest systemem stale ucierających się kompromisów między różnymi grupami społecznymi dążącymi do konsensu. W demokracji bowiem szuka się rozwiązań, żeby zminimalizować społeczne antagonizmy i dyskryminację, tak aby wszystkim aktorom życia zbiorowego żyło się równie dobrze.

Nasz opór przed wiedzą implikuje w końcu naszą islamofobię. Nie wiemy - bo skąd - że chociaż islam jest jeden, to jednak wśród muzułmanów istnieje wiele różnych szkół myślenia i postępowania. Nie zastanawiamy się, że - jak słusznie przekonuje Mohsin Hamid, autor książki “The Reluctant Fundamentalist” - “Na świecie żyje ponad miliard muzułmanów, każdy ze swoim własnym, indywidualnym spojrzeniem na życie, religię i kulturę, bo przecież islam, choć często tak postrzegany, nie jest monolitem”.

Nie wiemy w końcu, że islamscy fundamentaliści stanowią zaledwie 5 proc. wszystkich muzułmanów, zaś liczba terrorystów waha się od 0,15 do 0,8 proc. populacji. Nie wiemy prawie nic, ale wypowiadamy się z pewnością ekspertów. Nasza ignorancja daje nam pewność. Nasza niewiedza generuje fobie i uprzedzenia. Nasz brak zainteresowania procesami społecznymi i politycznymi zachodzącymi na świecie zawęża nasze horyzonty myślowe. Nie jesteśmy ksenofobiczni z natury, ale z wyboru.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 50

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#116.09.2013, 10:18

No ale jak to, przeca my najlepsi i najmodrzejsi som. Chrustus narodow itd...
Zaraz odezwa sie co w swej milosci blizniego posla autora na stos :)

UCHOSLEDZIA
573
#216.09.2013, 10:27

"..... Nie jesteśmy ksenofobiczni z natury, ale z wyboru."

dokładnie.

I autor tego gniota jest Z WYBORU POLONOFOBEM.

Mareczek
487
Mareczek 487
#316.09.2013, 10:29

zgadza sie bo niestety Polacy to najbardziej nietolerancyjny narod swiata... tak ogolnie

sniper00
594
sniper00 594
#416.09.2013, 10:38

Dawno temu, pewien wąsaty drań, napisal książkę, która poruszyła "seca" milionów Niemców (i nie tylko Niemców, a tych co kierowali się rozumem, poruszyć nie mogła), wielu z nich, choć nie brało bezpośredniego udziału w oczyszczaniu ziemi dla rasy panów, było gorącymi zwolennikami idei, niby nie mieli rąk zbrukanych holokaustem czy walką o przestrzeń życiową, to jednak dołożyli swoją cegiełkę do budowy machiny, która prawie pożarła nasz świat i cywilizację. Każdy się zgodzi, że członkowie NSDAP, nawet jeśli nie mieli w rękach broni, to przyczynili się do okrucieństwa II wojny światowej, nie mniej dziwi mnie to, że ta sama analogia, nie może być zastosowana, do religii, człowiek automatycznie zostaje zakrzyczany przez piewców multikulti, dolepia mu się łatkę rasisy, tak jak by religia miała kolor skóry i narodowość, oraz grozi mu się wszelakimi paragrafami i skazuje na ostracyzm. Gdyby tak każdy skrupulatnie z tych mega tolerancyjnych, przyjrzał się treścią zawartym w tych księgach, to zobaczył by, że drzemie w nich takie same zło, jak w niesławnym i wątpliwym dziele, pewnego wąsatego kurdupla. Już Wolter mówił, że nie ma tolerancji wobec braku tolerancji, a jeszcze nie spotkałem się z religią, która by nie usiłowała przejąć dominacji nad światem, eliminując w mniej lub bardziej wyszukany sposób konkurencyjne kulty i wierzenia.

barbom
984
barbom 984
#516.09.2013, 10:55

a mi sie wydaje ze jak kiedykolwiek islam wywola wojne w tolerancyjnej europie, to ci nietolerancyjni polacy, czesi, wegrzy beda bronic tego burdelu, a reszta bedzie chciala tylko wydawac rozkazy z bunkrow...

JustynaCyran
37
#616.09.2013, 13:12

Uwazam, ze wszelka tolerancja i akceptacja powinna miec granice. Jednak trzeba pamietac o tym, ze zarowno my jestesmy w tym kraju obcy i musimy sie do jego zasad i regul przystosowac tak samo i inne mniejszosci czy to narodowe, rasowe czy religijne. Poki traktujemy innych dobrze i poszanowaniem jego praw nie mam wtedy problemu, jednak jak slysze, ze muzulmanin zgwalcicl 13-sto latke, bo go nie uczono szacunku do kobiet i wyslano do islamskiej szkoly, w ktorym jest tego uczony, a brytyjskie prawo ze wzgledu na poprawnosc polityczna go uniewinni, bo nei wiedzial, to jets to dla mnie jedn awielka bzdura, "Ignorantia iuris nocet" nieznajomosc prawa szkodzi, i nei moze byc wymowka, czy jak bede jezdaila bez prawa jazdy spowoduje wypadek a policjantowi powiem, z enie wiedzialam to ominie mnie kara, watpie.
Jeden z premierow czy bylych premierow Australii (sprzeczne informacje na temat imienia i nazwiska znajduje w internecie)powiedzial tak:
"Imigranci, nie Australijczycy, muszą się zaadoptować, nie mają innego wyjścia, wóz, albo przewóz. Jestem już zmęczony, razem z narodem, zamartwianiem się tym, czy urażamy jakąś jednostkę lub jej kulturę.Od czasu ataków terrorystycznych na Bali doświadczyliśmy gwałtownego wzrostu patriotyzmu przez ogromną większość Australijczyków.Kultura nasza była i jest rozwijana przez ponad dwa wieki, ciężkich walk, porażek i zwycięstw przez miliony ludzi szukających wolności.
Językiem urzędowym w Australii jest język angielski i większość Australijczyków mówi tym językiem. Nie hiszpańskim, libańskim, arabskim, chińskim, japońskim, rosyjskim, czy jakimkolwiek innym językiem. Dlatego jeżeli ktoś chce być częścią naszego narodu, naszej społeczności. Musi nauczyć się języka angielskiego.
Austarlijczycy w swojej masie wierzą w Boga. To nie jest jakaś chrześcijańska prawica, chrześcijańska propaganda czy polityczna chrześcijańska poprawność polityczna, ale fakt, oczywisty i bezsporny, ponieważ to Chrześcijanie i na Chrześcijańskich zasadach założyli to Państwo i ten Naród. I to najwyraźniej jest udokumentowane.A ściany naszych szkół są odpowiednim miejscem aby to pokazać. Jeżeli Bóg, nasza wiara i nasze krzyże w szkołach obrażają kogoś, w takim razie sugeruję abyś rozważył inną część świata jako twój nowy dom, ponieważ Bóg jest częścią naszej kultury!My akceptujemy twoją wiarę czy twoje przekonania. Nie pytamy o nic. Wszystko to, co chcemy, to abyś zaakceptował nasze przekonania i naszą wiarę, abyśmy mogli wszyscy żyć zgodnie i spokojnie jako jeden naród. To jest nasz Kraj, nasza Ziemia, i nasz Styl Życia.Masz okazję aby skorzystać z tego wszystkiego, abyś by szczęśliwy, z nami.Ale kiedy już zakończysz skarżyć się, jęczeć, czy biadolić, na Naszą Flagę, Naszą Deklarację, Naszą Wiarę Chrześcijańską i na Nasz Styl Życia.Bardzo zachęcałbym abyś skorzystał z jeszcze jednej wielkiej Australijskiej Wolności.
WOLNOŚCI DO WYJAZDU!"
Tak tyczy sie to do wszystkich emigrantow i wiecej przywodcow panstw powinno miec odwage cos takiego powiedziec.
Co do generalizacji autor artykujlu prosi nas by nei mierzyc ta sama miara wszystkich muzulmanow natomisat robi to do Polakow, ciekawe bardzo.
Poza tym ten artykul i jak jest tendencyjny, zmusza jedynie do komentarzy a liczba wejsc sie wtedy najbardziej liczy i placa za reklame, zaczyna chyba portalowi brakowac tematow, kiedys nei sledzilam tego na biezaco, teraz od kilku miesiecy dopiero to robie i zaczynam myslec, ze to strata czasu, bo powtarzaja sie te same temty tylko inaczej zredagowane i pod innym tytulem :)

JustynaCyran
37
#816.09.2013, 13:29

@Nedd
Dzieki za rade zaczne zwracac uwage teraz na nazwiska autorow :)

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#916.09.2013, 14:39

Ksenofob..ksenofob...czy to nie jest przypadkiem hybryda Obcego i Predatora?

Mazio
10 209 1
Mazio 10 209 1
#1016.09.2013, 15:27

Jak to fajnie objawić prawdę, której nie udało się zgłębić sztabom polityków i ich socjologów. Rozwiązać problem, który leży ponad możliwościami rządów i historii, a konflikt z nim związany toczy się od tysiąclecia. Mamy też już winnego - naukowcy ogłosili, że za stan rzeczy odpowiadają Polacy. Nie ma na nas nawet niszy w ich badaniach, trzeba było stworzyć specjalne kryteria, biedni Hiszpanie nie potrafią zupełnie nas pojąć. Oczywiście każdy z nich, czytając trzy razy więcej niż nasze nic, w małym palcu ma historię naszego regionu i analizując dzieje Śląska doszli do wniosku żeśmy głupi jedynie z lenistwa. Ale pomijając te rewelacje wznieśmy serca! Tylko pięć procent wszystkich muzułmanów jest ortodoksyjna! Zero koma siedem pięć cztery z całości zaś jest terrorystami! To sprawia, że czuję się znacznie bezpieczniej. No i autor ułatwia mi podjęcie decyzji gdzie ustawić swoją mierną osobę - strona barykady nasuwa się sama. Ksenofob, rasista, homofob i głąb - oczywiście. Pozostaje znaleźć wysoki klif i powierzyć swoje nędzne życie falom. Aż wszedłem z tego wszystkiego na profil autora na FB, do obrazu szczególnie pasuje zestaw ulubionych filmów, które tam znalazłem, a znamionują miłość bliźniego i gołębią naturę. Nie rzucę się więc chyba - wszystko to marność i pewnie wierszówka.

Mazio
10 209 1
Mazio 10 209 1
#1116.09.2013, 15:41

Może jeszcze jeden artykuł naszego eksperta, specjalist od tolerancji i wroga szufladkowania: http://www.mojawyspa.co.uk/artykuly...

Profil nieaktywny
ItakFigurowicz
#1316.09.2013, 17:52

Jednak JASNO i WYRAŹNIE widać jakie pojęcie o świecie ma autor pow. gniota w stylu reszcza. To jest najzwyklejszy IGNORANT i człowiek "krzywo" wykształcony.

Profil nieaktywny
romrom
#1416.09.2013, 18:41

Pozostaje autorowi tego gniota ,jak mówi Mazio , znaleźć wysoki klif i powierzyć swoje nędzne życie falom ,zwlaszcza po napisaniu tego http://www.mojawyspa.co.uk/artykuly...
druga opcja ,nie robić pranie mózgu ludziom , a wyjechać do kraju gdzie panuje ukochany islam

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#1516.09.2013, 19:21

napisałbym to i owo pod adresem autora ale osoby powyżej mnie ubiegły, no i chyba nie warto.
Nie każdy Polak nie czyta i nie interesuje się światem. Poza tym łykanie propagandy brytyjskiej przepełnionej bełkotem politycznej poprawności i zamalowywanie świata w motylki i srające tęczą jednorożce nie może przynieść nic sensownego. Polacy, jako nieprzesiąknięci tym idiotyzmem oraz mający pełen ostrożności dystans do obcych, widzą muzułmanów takich jakimi są naprawdę - mających głowy napchane chorymi i pełnymi nienawiści, wizjami świata. Koran zachęca do braku szacunku dla wszystkiego co nie jest muzułmańskie oraz kobiet, namawia do nienawiści do innowierców, wmawia ludziom że przyszłością świata jest Islam a wszyscy którzy się temu sprzeciwiają, muszą umrzeć, w mękach, a bojownika za wiarę czeka raj. Każdego kto nazywa siebie muzułmaninem, należy traktować jako kogoś, kto wierzy w powyższe, to jasne. Islamista dobrym obywatelem? Uważa tak 2/3 Brytyjczyków? Śmieszne i straszne zarazem.

Profil nieaktywny
ItakFigurowicz
#1616.09.2013, 19:24

Tomek, a teraz napisz to wszystko jeżykiem zrozumiałym dla nieoczytanych i "inteligentnych inaczej". Ze szczególnym uwzględnieniem lesbijek i gejów.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#1716.09.2013, 19:42

ok. Nie taki Polak głupi jak go malują :P

Mac.B
510
Mac.B 510
#1816.09.2013, 20:25

Jasne ze nie glupi, mimo ze juz malo kto na Zachodzie pamieta ze
Sobieski przepedzil kogo trzeba spod Wiednia...buuu

na flaszce na rynek francuski byl napis ze mniej wiecej to
``wodz polski ktory wygral w heroicznej bitwie``.

Muslimy ktoryl widzialem w uk to glownie pakist. Tutaj to pln afryka.

Nie mozna ludzi szufladkowac itd, generalizowac,ale troche sie z Wami zgadzam
mimo ze nie jestem w temacie artykulu.

A pamietajmy ze politycy licza na glosy wyborcow,
to ich glowna motywacja,
zatem pod plaszczykiem tego beda ksenofobizm zwalczac.

A ogolnie, tym od ``divide and rule`` to wszystko na reke...
Artykul tendencyjny ale niby
antyksenofob.

Ale my, Polacy, pokazujemy wiele cech wspanialych glownie w sytuacjach
podbramkowych.
( nie doslownie, niestety )

takie to moje poklepywanie po plecach.

Profil nieaktywny
NEDD
#1916.09.2013, 20:30

Jest jeszcze inna mozliwosc- imc Zapałowski nie mysli tak jak pisze. Jest byc moze zwyczjanym trolem, piesze tak zeby wlozyc kij wmoriwsko aby teksty byly komentowane, by byl ruch. Jesli tak to tym bardziej lepiej nie karmic trolla.

yac.
3 302
yac. 3 302
#2016.09.2013, 20:37
sniper00
594
sniper00 594
#2116.09.2013, 21:17

Coś na poziomie, do poczytania na wieczór: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s...

katya
315
katya 315
#2216.09.2013, 21:37

Beznadziejny artykul,bardzo jednostronny i oparty na sterotypach.Autorowi radzilabym wiecej poczytac o historii religii w Polsce zanim zacznie pisac o ksenofobii i przesladowaniach muzulmanow.Szczegolnie przedwojenna Polska byla wielokulturowym krajem i oprocz katolikow zamieszkiwali Ja wyznawcy judaizmu,grekokatolicy czy potomkowie Tatarow Krymskich-wyznawcy islamu.I do zadnych wojen czy wiekszych represji na tyle religijnym nigdy nie dochodzilo

yac.
3 302
yac. 3 302
#2316.09.2013, 21:38

jednak nie wyczymię i cosik napiszę.

wiadomo, że polacy to homofoby, rasiści, najbardziej nietolerancyjny naród świata bla, bla, bla.

muzułmanie zaś tolerancyjni itp.itd...

niech się znajdzie wreszcie jakiś mądrala pismak jak ten bystrzacha autor postu i niech wreszcie zada kłam polskiemu, autentycznemu postrzeganiu świata i wydarzeń.
a była okazja, zaledwie kilka dni temu, w rocznicę ataku na WTC.
w dzień rocznicy z 11 września zorganizowany "był" “Million Muslim March” , którego następnie nazwę zmieniono na “Million American March Against Fear”, gdzie muzułmanie mieli zwrócić uwagę społeczeństwa amerykańskiego, na to iż rzekomo są dyskryminowani i pociągani niesłusznie do odpowiedzialności za wydarzenia z 2001 roku, z powodu ich wyznania i łączenia terrorystów z muslimami.
muzułmanie mieli wspaniałą okazję do pokojowego zgromadzenia, gdzie mogli pokazać, że odcinają się od ugrupowan terrorystycznych.
mieli okazję...
... ale z miliona było zaledwie kilkudziesięciu ( około 25 ludzi naliczył jakiś reporter telewizyjny - niestety nie pamiętam z jakiej tv ) , a tylu zostało uwiecznionych na fotce :

http://www.buzzfeed.com/bennyjohnso...

w tym samym czasie harleyowcy zorganizowali wydarzenie "Two Million Bikers" gdzie niektóre źródła podają, że zjawiło ich się około 800tys.

jak wykalkulowali to ludzie z pewnego bloga:
bedąc rozrzutnym i zakładając, że muslimów było 500, a bikerów tylko 500,000 to mamy wynik 1,000 do jednego.

tak właśnie " zintegrowanej z cywilizacją" społeczności muzułmańskiej zależy na odcięciu ich wiary i wyznania od terroryzmu.

-----------

czy jakiś tralaliński Zapałowski, jest w stanie uchwycić i przedstawić faktyczne i zdecydowane w działaniach odizolowanie się 95% "dobrych" muzułmanów od tych "około 5% fundamentalistów"?

ja niestety jako ten"statystyczny" nie czytający zbyt wiele gazet nic takiego znaleźć nie mogę :(

sniper00
594
sniper00 594
#2416.09.2013, 21:47

Dopóki Islam nie przejdzie reformy i nie zostaną od niego odrzucone te części, które nawołują do nietolerancji, zabijania, dyskryminacji płci, czy ze wzgldu na wyznanie, tak długo, wcale nie powinniśmy go tolerować, a wręcz zakazać, tak samo jak zakazuje się propagowania innych totalitarnch ideologi.

katya
315
katya 315
#2516.09.2013, 21:53

A jesli chodzi o Wielka Brytanie,to wyznawcy islamu maja tu wiecej praw niz w jakimkolwiek innym niemuzulmanskim panstwie.Umieja walczyc o swoje prawa do noszenia czadoru,calkowitego zakrywania twarzy...Szkoda tylko,ze nie sa juz tacy tolerancyjni u siebie.
Szkoda tez,ze autor nie wspomnial o urodzonych badz wychowanych tutaj muzulmanow,a szczegolnie kobiety i co je spotyka jesli nie sa tak "religijne" jak chcialyby tego rodziny.Proponuje dla rownowagi artykulik o zabijaniu za honor rodziny tzw."honor killing",przymusowych i aranzowanych malzenstwach,ktore nie sa powszechne jedynie wsrod ekstremistow islamskich.

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#2616.09.2013, 22:14

Najwidoczniej autor nie przewidział, że jego praca zostanie przedrukowana na emito.net. Gdyby wiedział prawdopodobnie nigdy by tego nie napisał.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#2716.09.2013, 22:20

muzułmanie przyjeżdżają tu z krajów w których rządzą muzułmanie, gdzie często wprowadzony jest szariat, bo tam się życie nieciekawie. Żyjąc tutaj, (mniej czy bardziej skrycie) patrzą z góry na niewyznających Allaha, czerpią pełnymi garściami z dorobku pokoleń europejczyków i... chcą wprowadzać szariat. Gdzie tu logika?

zartowalem
24 300 48
zartowalem 24 300 48
#2816.09.2013, 22:32

zgadza sie bo niestety Polacy to najbardziej nietolerancyjny narod swiata... tak ogolnie

chyba raczej Arabowie...

Profil nieaktywny
Trollglodyta
#2916.09.2013, 23:13

Errata

jest:islamscy fundamentaliści stanowią zaledwie 5 proc. wszystkich muzułmanów, zaś liczba terrorystów waha się od 0,15 do 0,8 proc. populacji

winno być: islamscy fundamentaliści stanowią zaledwie 50 mln z pośród wszystkich muzułmanów, zaś liczba terrorystów waha się od 1.5 do 8 mln. . populacji

Mazio
10 209 1
Mazio 10 209 1
#3016.09.2013, 23:20

Jeszcze apropos naszej "biernosci intelektualnej". Gdybym wybieral sie do pracy w Dubaju poswiecilbym spora uwage doksztalceniu sie w dziedzinie tamtejszych zwyczajow, z czysto pragmatycznego punktu widzenia. Mieszkam jednak w Europie, miejscu ktore od poczatku istnienia Islamu bylo z nim w mniejszym lub wiekszym konflikcie. Fakt, ze ciagle posiadamy wlasna tozsamosc wynika nie tylko z elastycznosci obu kultur, a glownie z przewagi ekonomicznej i miltarnej panstw europejskich, lub jak kto woli - zachodnich. I juz sam ten fakt sprawia, ze moja nieufnosc ma glebsze podloze niz zabiegi falszywych rzadow i tabloidow. Nie przekuwam jej jednak w nienawisc, nie podejmuje tez zadnych krokow, poza zwiekszona uwaga na problem.

Przy okazji mysle tez, ze srogie te oceny autora wynikaja raczej z braku wlasnej tozsamosci. Szkoda jedynie, ze w jej poszukiwaniu bezczesci ta, ktorej nie ucieknie. Chocby bowiem chcial inaczej wykrzyczalby z ulga - soczewica, kolo, miele mlyn, gdyby na szyi spoczal mu miecz Lokietka. Ciekaw jestem jakie slowa uratowalyby mu glowe, gdyby dostal sie w rece wojujacych wojownikow muzulmanskich. Caly wic polega na tym, ze sprawy te dzieli ponad 700 lat.

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#3116.09.2013, 23:25

Arabowie byli zazwyczaj bardzo tolerancyjni. Przynajmniej kiedyś.

dorocina
9 811
dorocina 9 811
#3217.09.2013, 00:31

Arthur_L
#31 | Wczoraj - 23:25
"Arabowie byli zazwyczaj bardzo tolerancyjni. Przynajmniej kiedyś."
-----------------------------
Nawet teraz są! W stosunku do innych Arabów

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3317.09.2013, 02:19

"Nie wiemy prawie nic, ale wypowiadamy się z pewnością ekspertów. "
_________________________________

Niech pan Zapałowski wytatuuje to (napisane przez siebie) zdanie na czole.
Zresztą... czego się nie popełni na zlecenie, dla wygenerowania odpowiedniej ilości komentarzy... grosz nie śmierdzi- nawet socjaliście Zapałowskiemu.

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#3417.09.2013, 06:48

W sumie to autor nie wiele sie pomylil, to nie Polacy znaja sie na wszystkim, to kazdy w internecie jest ekspertem od wszystkiego;)

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#3517.09.2013, 06:49

W sumie to autor nie wiele sie pomylil, to nie Polacy znaja sie na wszystkim, to kazdy w internecie jest ekspertem od wszystkiego;)

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#3717.09.2013, 12:27

lajki od mohera i esha pod jednym postem? ten temat definitywnie zbliza ludzi ;]

Profil nieaktywny
NEDD
#3817.09.2013, 18:09

Czytamy artykuly pisane przez muppeta, ktory jest dumny, ze ma tylu hejterow :
https://www.facebook.com/profile.ph...

Nie karmic trolla.

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#4117.09.2013, 18:40

Mazio
#11 | Wczoraj - 15:41
a moze on pisze o sobie, swoich doswiadczeniach, ulomnosciach? Cos jak forma spowiedzi publicznej?:):) Troche wyrozumialosci dla ludzkiej ulomnosci:P

yac.
3 302
yac. 3 302
#4317.09.2013, 19:01

@38
jak widać to tylko kolejny nieborak pokrzywdzony przez los.

Mazio
10 209 1
Mazio 10 209 1
#4417.09.2013, 22:30

#41
Wiesz Dorka, nie chce mi sie grzebac w tym profilu. Roboczo sadze jednak, ze to klasyczny syndrom odrzucenia - jakis element doswiadczenia autora czuje sie klasycznie pokrzywdzony i w zwiazku z tym calosc jego tworczosci to oskarzenie. Latwosc uogolnien w tych artykulach mozna uznac za srodek stylistyczny, majacy na celu podkreslic wage, oraz wydobyc problem na wierzch poprzez szokowanie czytelnika, ale ich ilosc i monotematycznosc znamionuje problem.

Szczesciem jedynie, ze wiele osob o zlych doswiadczeniach potrafi swoje frustracje oswajac, a nie przekuwac na oskarzanie rzeczywistosci. Nie dlatego, ze nie maja racji, ale dlatego, ze rzeczywistosci ona zupelnie nie obchodzi, bo tworzy sie ona na zasadzie entropii, a nie czyjejs woli. Tak wiec walka z nia to klasyczny przypadek masochizmu, autor lubi wsadzic kij w mrowisko, szczegolnie jak pare mrowek zrecznie wbiegnie po kijku i bolesnie pogryzie. Wszyscy szukamy ozywczego mojo i pewnie to tez jakis sposob. Ja osobiscie szukam adrenaliny w gorach, w necie jest zawsze zbyt wirtualna.

A tutaj? Moze to jakas forma niedopchniecia?

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4517.09.2013, 23:46

Mazio
#44 | Dziś - 22:30
Latwosc uogolnien w tych artykulach mozna uznac za srodek stylistyczny, majacy na celu podkreslic wage, oraz wydobyc problem na wierzch poprzez szokowanie czytelnika, ale ich ilosc i monotematycznosc znamionuje problem.
_____________________________________

Ich ilość i monotematyczność wskazuje raczej na kiepsko płatną "wierszówkę" (w związku z czym należy pisać dużo i... cokolwiek).

;)

Mazio
10 209 1
Mazio 10 209 1
#4617.09.2013, 23:49

To moze i ja zaczne cos pisac? Mam male braki w sprzecie zimowym i przydaloby sie pare groszy ekstra za pisanie glupot. :)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4717.09.2013, 23:57

Widzisz, Mazio... teraz panuje bardzo duża konkurencja. :)

Ja na przykład robię to za darmo. ;)

yac.
3 302
yac. 3 302
#4918.09.2013, 07:39

Mazio
za podobne rymowanki niejaka Wiesława Nobla dostała.
Możw więc powinieneś rozwijać talent choćby sezonowo jak w górach za zimno?

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#5018.09.2013, 17:49

Mazio xD