Dziś rano w Warszawie zmarł Tadeusz Mazowiecki. Miał 86 lat.

Urodził się 18 kwietnia 1927 r. w Płocku. Przez całe lata 80. należał do najbliższych doradców Lecha Wałęsy. Brał także udział w obradach “okrągłego stołu”.
W sierpniu 1980 był inicjatorem apelu 64 intelektualistów, którzy solidaryzowali się ze strajkującymi robotnikami. Udał się także do Stoczni Gdańskiej, gdzie został przewodniczącym Komisji Ekspertów przy Prezydium Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego i wspierał negocjacje MKS z władzami PRL.
W maju 1988 próbował pośredniczyć pomiędzy strajkującymi w Stoczni Gdańskiej a władzami PRL. Kiedy misja nie powiodła się pozostał z tymi pierwszymi w stoczni do końca strajku, tj. do 10 maja 1988. Po ogłoszeniu stanu wojennego został internowany.
Słynna “gruba linia”
Tadeusz Mazowiecki był pierwszym premierem III Rzeczypospolitej. 24.08.1989 roku, w swoim sejmowym exposé powiedział słynne zdanie o oddzieleniu się od przeszłości “grubą linią” (później przekształcone w “grubą kreskę”).
- Rząd, który utworzę, nie ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą dziedziczy. Ma ona jednak wpływ na okoliczności, w których przychodzi nam działać. Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania - mówił w 1989 roku Mazowiecki.
Miało ono oznaczać, że nowy rząd nie bierze odpowiedzialności za decyzje podejmowane przez poprzednie władze komunistyczne. Chodziło także o nowy początek i budowanie demokratycznego państwa, w którym każdy będzie miał swoje miejsce, a przemiany w Polsce będą wprowadzane ewolucyjnie. W wielu wywiadach - w tym dla Superstacji - były premier podkreślał, że później powyższa wypowiedź została zmanipulowana przez jego przeciwników i błędnie tłumaczona, jako brak chęci rozliczenia zbrodni i zbrodniarzy komunistycznych.
Mazowiecki był posłem na Sejm PRL III, IV i V kadencji, a także poseł na Sejm RP I, II i III kadencji. Od trzech lat pełnił funkcję doradcy prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Źródła: Wikipedia, Nie żyje Tadeusz Mazowiecki, Newsweek/PAP Superstacja


Komentarze 86
O zmarłych dobrze, albo wcale.
Ja milczę, za dużo pamiętam
Historia go oceni
Tymczasem
Panie świeć nad jego duszą
A na co umar boroczek?
Szkoda, zmarł człowiek renesansu. Polityk z klasą, nie maluczki jak Kaczyńscy i im podobni. Zmarł polityk i CZŁOWIEK nie na miarę ani tamtejszej (89r ) ani obecnej Polski , gdzie rządzą malutkie bydlęta o horyzontach, które kończą się na najbliższej brzozie.
Odszedł CZŁOWIEK "szyty na miarę" wielkich i mądrzejszych czasów.
Cześć jego pamięci.
" Odszedł CZŁOWIEK "szyty na miarę" wielkich i mądrzejszych czasów...."\
Który w realu kiepsko sobie radził. TZN radził sobie świetnie, ale czy mądrze i uczciwie???Dziś w chwili śmierci nie czas o tym dyskutować.
Akurat z tobą nie zamierzam dyskutować...o czymkolwiek.