Do góry

Dojrzali Brytyjczycy mają problemy z substancjami odurzającymi

Zdaniem wielu lekarzy Brytyjczycy w średnim wieku zbyt chętnie sięgają po alkohol i narkotyki. Koszt leczenia takich osób jest niemały i poważnie obciąża budżet NHS.

Zdaniem wielu lekarzy Brytyjczycy w średnim wieku zbyt chętnie sięgają po alkohol i narkotyki. Fot. Wine Not… by derekGavey (CC BY 2.0)

Jak wynika z danych opublikowanych na łamach dziennika “The Guardian” w ciągu ostatnich trzech lat odnotowano około pół miliona przypadków interwencji medycznych, związanych ze spożywaniem alkoholu czy narkotyków. Wśród przyczyn licznych hospitalizacji wymienia się m.in. problemy z wątrobą spowodowane piciem alkoholu. Średnia wieku pacjentów to 40 lat.

Kłopoty z kontrolą własnego picia mogą w konsekwencji prowadzić do zwiększonej zachorowalności na nowotwory i inne poważne choroby. Ponadto pacjent naraża NHS na bardzo duże koszty. Zdaniem pracowników brytyjskiej służby zdrowia, zmorą lekarzy są m.in. wieczory kawalerskie.

Szacuje się, że około 1/5 wszystkich przyjęć do szpitala to wezwania właśnie do osób nadużywających alkoholu czy narkotyków. Rzecznik Brytyjskiego Towarzystwa Medycznego ma nadzieję, że nagłaśnianie tej sprawy pozwoli zwalczać skutki wysokiego spożycia alkoholu wśród brytyjskiej populacji.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 11

sonny
33
sonny 33
#114.12.2013, 14:52

Tak oczywiscie pozwoli zwalczać skutki wysokiego spożycia alkoholu, z cala pewnoscia....

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#214.12.2013, 21:33

Dodatkowe 10% tax na alkohol, podatek będzie przekazywany do NHS i po sprawie. Kto dużo pije będzie duzo wplacal na konto i wtedy niech leczy wątrobę ale na swoj koszt.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#315.12.2013, 00:26

Pijący płacąc podatki w alkoholu już leczą się na swój koszt. Sorki Stirlitz, bez urazy, ale według Twojego rozumowania w tej chwili wrzucają ekstra podatki od alkoholu do wspólnego worka (należącego częściowo także do Ciebie), ale na leczenie mają bulić jeszcze raz, dodatkowo extra? :)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#415.12.2013, 00:32

"Kłopoty z kontrolą własnego picia mogą w konsekwencji prowadzić do zwiększonej zachorowalności na nowotwory i inne poważne choroby. Ponadto pacjent naraża NHS na bardzo duże koszty."
__________________________________

Żenujące pitolenie. Gość pijący jest ok jako podatnik i frajer do krojenia mu kasy z portfela, ale gdy płacąc podatki zawarte w cenie alkoholu zachoruje, to jest już be, bo naraża NHS na wysokie koszty. Tak, wiem, optymalnie byłoby, aby wszystkie łosie, i ogólnie: całe społeczeństwo, płaciło i umierało zamiast się leczyć.

tuskowaty
212
tuskowaty 212
#515.12.2013, 11:54

,,Life is not a drink, it's a glass of vodka"

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#615.12.2013, 13:04

3
jestem swiadomy tego ze placa obecnie ale w mojej skromnej opinii placa niewystarczajaco.
Wysokie spozywanie alkoholu ma nie tylko ujemny wplyw na zdrowie klienta ale takze powoduje mase dodatkowych kosztow rozlozonych na cala tkankę spoleczna-

przemoc domowa i ogólnie przemoc, w tym okrutna;
-płodzenie kalekich dzieci; picie alkoholu a także zażywanie innych narkotyków
-wypadki samochodowe, zabójstwa, gwałty, pobicia, narażenie się na w/w będąc pod wpływem;
-wychowywanie kalekich psychicznie dzieci: w rodzinach alkoholowych powszechne jest DDA i inne zaburzenia psychiczne;
-długotrwałe uzależnienie powoduje degenerację fizyczną i psychiczną, moralną
-koszty procesow sadowych

Sam pije okazjonalnie i 10 p extra za piwo nie robi na mnie zadnego wrazenia. Ci co pija malo tego nie odczuja- Ci spozywajacy wiecej zaplaca za dodatkowe koszty zwiazane z piciem.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#715.12.2013, 13:52

Stirlitz
#6 | Dziś - 13:04
3
jestem swiadomy tego ze placa obecnie ale w mojej skromnej opinii placa niewystarczajaco.
Wysokie spozywanie alkoholu ma nie tylko ujemny wplyw na zdrowie klienta ale takze powoduje mase dodatkowych kosztow rozlozonych na cala tkankę spoleczna-
_______________________________________________
Aby być właściwie zrozumianym, na samym początku zaznaczę, że właściwie w ogóle nie piję- sumarycznie do 5-6 litrów piwa rocznie (to tak dla jasności ;) )
Niemniej jednak myślę, że
gdyby państwu nie opłacało się to finansowo, już dawno podatki zawarte w cenie alkoholu byłyby po prostu wyższe (chociażby wzorem państw skandynawskich), trzeba też pamiętać, ze nie wszyscy pijący chorują. :)

Co do dodatkowych 10 pensów- alkohol drożeje regularnie i systematycznie, tych dodatkowych dziesięciopensówek zawarto w cenie alkoholu już wiele. :)

A teraz, tak bez zbędnych teorii spiskowych, zwróć uwagę na to, że zarabiają na tym wszyscy- także na tzw. "kosztach społecznych":

producenci alkoholu,
firmy ubezpieczeniowe,
producenci samochodów,
lekarze,
policjanci,
prokuratorzy,
sędziowie,
państwo (poza akcyzą dochodzą także kary i grzywny),
więziennictwo,
koncerny farmaceutyczne,
producenci sprzętu medycznego,
producenci samochodów,
sprzedawcy alkoholu,
psycholodzy,
a więc przeciętny pijak tworzy setki tysięcy miejsc pracy. ;)

Nadmierne obłożenie podatkowe tego typu produktów (papierosy, alkohol) de facto nakręca szarą strefę i właśnie przestępczość (pokątna produkcja, a przede wszystkim rosnący przemyt)- ot, przykład chociażby ze wspomnianej wcześniej Norwegii, w której, jak wiadomo, wyroby tytoniowe i alkohol są bardzo drogie:

"W Norwegii zatrzymano konwój 14 polskich samochodów dostawczych załadowanych przemycanym z Polski alkoholem. Policja aresztowała pięciu kierowców, część przemytników uciekła do lasu."
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,ti...

i

http://biznes.interia.pl/wiadomosci...

:)

O promach kursujących regularnie pomiędzy drogimi Helsinkami a tanim Tallinnem, pływających niemalże z częstotliwością autobusów miejskich, nawet nie wspominam. ;)
:)

plant666
13 056
plant666 13 056
#815.12.2013, 20:42

zdegenerowana rasa brytyjska zajmuje sie juz tylko konsumowaniem alkoholu i narkotykow. w naszym interesie jest mobilizacja i podzial lupow z organizacjami hinduskimi i pakistanskimi. postuluje poludniowa anglie jako przyszla siedzibe anglo-polonii!

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#918.12.2013, 03:21

7
---A teraz, tak bez zbędnych teorii spiskowych, zwróć uwagę na to, że zarabiają na tym wszyscy- także na tzw. "kosztach społecznych"

wyobraz sobie ze masz dobrze prosperujace miasto, ktore ktos podpalil. Trzeba bylo ewakuowac wszystkich mieszkancow do lokali zastepczych i umiescic ich w hotelach, Sciagnieto dodatkowe posilki strazakow i sluzby porzadkowye ktorym trzeba bylo placic overtime`y. Przez kilka miesiecy budowlancy odbudowywali miasto, reperowano infrastrukture etc...
Powstala sytuacja nakrecila popyt na pewnego rodzaju uslugi i calkiem spora rzesza ludzi znalazla dodatkowe zatrudnienie.

Pytanie hipotetyczne.
Ktory wariant jest lepszy dla panstwa ?
uniknac tego pozaru, czy tez odbudowywac je?

---Nadmierne obłożenie podatkowe tego typu produktów (papierosy, alkohol) de facto nakręca szarą strefę i właśnie przestępczość

Idac Twoim tokiem myslenia panstwo powinno zatrudnic wiecej straznikow lub policji, przez to bezrobocie by zmalało - nic, tylko sie cieszyc ;)

Istnieje spora grupa ludzi ktorzy nie placa podatkow, bo zyja z zasilkow a ich wklad w picie jest niewspolmiernie wiekszy od innych grup spolecznych.

Kazdy system jest obliczonu na jakies srednie zuzycie funduszy na osobe, jezeli liczba pijacych wzrasta , wzrastaja tez koszty nakladu na jedna osobe i srodki ktore moglyby byc przeznaczone np: na inwestycje w nowe szpitale sa marnotrawione na leczenie moczymordow.

Piszac o podwyzszeniu cen alkoholu, myslalem glownie o tanich sikaczach typu cider 2litry za funty.
Jestem swiadomy tego co sie dzialo w ameryce gdy zakazano sprzedazy alkoholu, wiem tez co sie dzieje w norwegii. Piszac o 10 pensach mialem taka wizje, aby te 10 pensow szlo bezposrednio do NHS. Tax z alkoholu trafia do wspolnego worka i rzad wydaje go na to co uwaza za sluszne i nie zawsze jest to sluzba zdrowia.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1018.12.2013, 03:59

Idac Twoim tokiem myslenia panstwo powinno zatrudnic wiecej straznikow lub policji, przez to bezrobocie by zmalało - nic, tylko sie cieszyc ;)
_________________________

To nie jest mój tok rozumowania- nadinterpretujesz, wyciągając zupełnie nielogiczne wnioski, złośliwcze. ;) A policjantów mogłoby być więcej-nie zaszkodzi. ;)
Tak swoją drogą, poza tematem... przypomniała mi się dość ciekawa statystyka:

http://epp.eurostat.ec.europa.eu/st...

Porównaj Anglię, Polskę i Szkocję- tu, na północy UK, żyjemy w państwie policyjnym. ;)

---------------------
"Kazdy system jest obliczonu na jakies srednie zuzycie funduszy na osobe, jezeli liczba pijacych wzrasta , wzrastaja tez koszty nakladu na jedna osobe i srodki ktore moglyby byc przeznaczone np: na inwestycje w nowe szpitale sa marnotrawione na leczenie moczymordow."
---------------------

Ale są też osoby, które korzystają z tych środków w stopniu minimalnym- jeżeli pijak ma płacić więcej, to czy osoba, która nie choruje, nie powinna dostać zwrotu niewykorzystanych wcześniej pieniędzy? ;)

Tak, pieniądze idą do wspólnego worka, ale jakby się tak zastanowić, co za różnica, na co te pieniądze są spożytkowane? One już tam są, nie wzięły się znikąd ;) i nie ma różnicy, czy zostaną spożytkowane na budowę dróg, szpitali, leczenie czy zakup książek do biblioteki. :) Kierowcy też nie odzyskują w całości płaconych podatków- z nowych dróg i poboczy korzystają także nie wnoszący opłat za ich użytkowanie rowerzyści. ;)

Ok, żarty żartami, przekomarzać się można w nieskończoność, ;) ale rzeczywiście najtańsze sikacze w typie najtańszego lidlowskiego cidera mogłyby być trochę droższe- tyle, że to błędne koło: alkoholik nie przestanie pić, po prostu przechleje wszystko, a pieniądze i tak wrócą do niego w udzielonej/wysępionej pomocy socjalnej (banki żywności, odzież, instytucje charytatywne, itd). :/

Jakaś stała opłata od każdej butelki wpływająca na konto NHS nie jest głupim rozwiązaniem, doświadczenie jednak uczy, że rządy będące dysponentami takich funduszy, na ogół mają to gdzieś, przesuwając środki celowe dowolnie, wedle swojego uznania, w zależności od kaprysu czy bieżących potrzeb- gdyby konsekwentnie trzymano się ustaleń, to oczywiście jestem jak najbardziej "za".

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1118.12.2013, 14:50

Generalnie nie lubię się zgadzać, gdyż to ucina dyskusję, wymianę myśli. ;) :P