Podczas przedstawienia w londyńskim Apollo Theatre, zawalił się dach budynku. Na widowni było ponad 700 osób, z czego kilkadziesiąt jest rannych, a pięć doznało poważnych urazów. W tej chwili trwa akcja ratunkowa.

Oprócz policji, która według świadków na miejsce zdarzenia zjawiła się natychmiast, rannym pomaga także osiem jednostek straży pożarnej oraz sanitariusze karetek.
Jak doszło do zawalenia się dachu?
Jeden z naocznych świadków wyznał, że około godziny 20:15, tuż przed katastrofą, usłyszał dzwięk przypominający pękanie.
W trakcie katastrofy, teatr wypełniony był po brzegi - znajdowało się w nim około 700 widzów. Rannych, którzy nie doznali poważnego uszczerbku na zdrowiu, do szpitala odwoził londyński autobus.
Amy Lecoz, która wraz z dwójką nastoletnich dzieci zasiadała na widowni, w rozmowie z BBC powiedziała: - Cała kopuła dachu spadła tuż przed nami na widownię. Ochronił nas balkon znajdujący się nad nami. Ludzie zaczęli krzyczeć. Myśleliśmy, że to woda albo część przedstawienia - wspomina kobieta i dodaje, że kiedy zorientowała się, co się stało, złapała swoje dzieci i wybiegła z teatru.


Komentarze 4
Myśleliśmy, że to woda albo część przedstawienia
jasne...armagedon w 3D
Bardzo szybki czas reakcji jak na emito...
Bardzo szybki czas reakcji jak na emito...
Zgłoś do moderacji