W związku z ochroną przemysłu spirytusowego, a w szczególności szkockiej whisky, zostanie uruchomiony nowy system, który ma uchronić konsumentów przed spożywaniem podrobionego alkoholu, a szkocką gospodarkę przed stratą milionów funtów.

Nowy system został ustanowiony przez rząd Wielkiej Brytanii, aby pomóc konsumentom w identyfikacji oryginalnych produktów.
Wszyscy producenci, rozlewnie oraz producenci butelek i naklejek będą musieli stosować się do wymogów HMRC, jeśli będą chcieli być zweryfikowani, a tym samym sprzedawać swój produkt na obszarze Unii Europejskiej. Szkocka Whisky ma być jedną z pierwszych marek zarejestrowaną w systemie. Zgodnie z nowymi przepisami w przyszłości w systemie ochrony ma znaleźć się również Somerset Cider Brandy i Whisky z Irlandii Północnej.
Zmiany w zakresie ochrony szkockiej whisky z pewnością zostaną mile przyjęte przez producentów. W pełni popieramy wprowadzenie systemu weryfikacji, która daje jeszcze większą ochronę naszych konsumentów, a także poprawi zdolność branży do zatrzymania nieuczciwych producentów i sprzedaży fałszywej whisky na rynkach zagranicznych - powiedział dyrektor Scotch Whisky Association David Frost.
Szkocka whisky jest ikoną i marką na skalę globalną. Produkcja whisky, której wartość szacuje się na blisko 4 miliardy funtów i przy której zatrudnionych jest ponad 10 tys. osób w całej Szkocji, jest jedną z czterech najważniejszych gałęzi eksportu żywności i napojów w Wielkiej Brytanii.
Źródło: db, OpenScotland za BBC



Komentarze 15
jak to mowi tesc ze whisky tojest nektar! i tu sie zgadzam , lepszego trunku jak dla mnie nie ma narazie!
Twierdzenie, że tylko "legalni" producenci tego nektaru życia produkują dobry alkohol jest sporym nadużyciem. Uważam. że wręcz przeciwnie. I nie wydaje mi się tylko JESTEM PEWIEN!
"Markowe koncerny" jadą w/g "dziwnych" receptur. Dorabiając ideologię dla snobów. Spowodowane jest to żądzą zwiększenia zysków i zaspokojenie miłości własnej snobów. Którzy licytują się ile zapłacili za flaszkę bimbru z akcyzą.
Prawda jest zupełnie inna. To właśnie "ukryci", nielegalni i domowi wyrobnicy pędzą naprawdę świetny alkohol. Poświęcają mu wiele czasu, wręcz miłości.
Mam już swoje lata i pijałem takie moonshinery, o których zwykły sklepowy konsument może jedynie pomarzyć. Nawet taki, który za zaspokojenie swojego snobizmu gotów jest zapłacić setki a nawet tysiące funciaków.
a wino mszalne
Oho , widze w Itaku bratnia duszę ;)
Wino mszalne jest tragedia, juz wole tani rosyjski szampan, lepej smakuje, ma babelki i scina z nog jak zerwana tarcza od trajzegi.