Świat ujrzał dowody na zbrodnie, które miały miejsce w Syrii od czasu wybuchu powstania. Na podstawie przemyconych fotografii stwierdzono, iż w trakcie konfliktu poddano torturom i stracono co najmniej 11 tys. osób.

Zdjęcia zrobione zostały przez syryjskiego policyjnego fotografa, który miał za zadanie robić zdjęcia zwłok w celach dokumentacyjnych. Codziennie fotografował nawet 50 ciał. Znany wyłącznie jako “Cezar” mężczyzna wraz z innymi przemycił zdjęcia poza granice Syrii. Światło dzienne ujrzało ponad 55 tys. fotografii.
Zdjęcia dokumentują śmierć 11 tys. młodych mężczyzn (20-40 lat). Ciała noszą ślady tortur, często także skrajnego wycieńczenia. Na podstawie fotografii oraz zeznań “Cezara” sporządzono raport o zbrodniach, które miały miejsce w Syrii od czasu wybuchu konfliktu.
Opracowanie sporządzono pod auspicjami Kataru. Kraj ten popiera syryjskich powstańców; mając w rękach raport, przypisujący syryjskiemu reżimowi opisane zbrodnie, zażądał obalenia rządów syryjskiego prezydenta Baszira al Assada i postawienia go w stan oskarżenia.
O konflikcie w Syrii czytaj także:
- Wielka Brytania i USA przygotowują się do ewentualnego ataku na Syrię;
- Stany Zjednoczone i Francja są zdecydowane co do interwencji w Syrii. Przeciwko opowiedziały się m.in. Wielka Brytania i Rosja;
- Amerykański sekretarz stanu John Kerry: próbki pobrane w Syrii potwierdzają, że w ataku 21 sierpnia użyto sarinu;
- Dziś drugi, ostatni dzień szczytu G20;
- Prezydent Syrii zgodził się, by siły międzynarodowe przejęły kontrolę nad zmagazynowaną w jego kraju bronią chemiczną;
- Koniec negocjacji w sprawie rozbrojenia Syrii z broni chemicznej.
Sprawa ujrzała światło dzienne przed mającą się rozpocząć w środę konferencją pokojową w Szwajcarii. Tzw. “Genewa II” to spotkanie, które zorganizowano w nadziei na położenie kresu krwawemu konfliktowi, jaki od trzech lat toczy się w Syrii.
Źródło: Syria accused of torture and 11,000 executions, bbc.co.uk
Z raportem można zapoznać się na stronie Guardian’a.


Komentarze 23
Szkoda, ze nie mowia kto za tym stoi, cala ta akcja juz staje sie nudna, co jeszcze wymysla, juz myslalem, ze po "zolnierze Assada maja rozkaz stzrelac w brzuch ciezarnym kobietom" nie wymysla nic ciekawszego...
Nom, ropa coraz droższa, trzeba się starać i jakoś gościa ujajić, bo wałek z bronią chemiczną nie wyszedł.
Najśmieszniejsze jest to, że USA w konflikcie syryjskim finansuje również bojówki należace do Al-Kaidy :).
W mediach zachodnich o tym cicho, ale w oficjalnym raporcie przygotowanym przez naukowców z MIT (Massachusetts Institute of Technology), który jest jedną z najbardziej renomowanych uczelni technicznych w USA, czytamy, że rakiety których użyto do ataku chemicznego miały zasięg co najwyżej 2 km, co wyklucza ich wystrzelenie z terenu kontrolowanego przez siły rządowe, których najbliższe jednostki znajdowały się w chwili ataku około 7 km od miejsca, gdzie rakiety spadły. A jakie były zapowiedzi zachodnich polityków ? Byli tacy pewni, że to siły rządowe i już chcieli się tam ładować nawet bez rezolucji ONZ, prowokacja nie wypaliła.
Nie potrzeba MIT zeby stwierdzic, ze te rakiety nie nalezaly do armi Assada. Primo, nie byly rosyjskie, primo ultimo byly wyklepane w szopie z rury kominowej;P
Nie potrzeba MIT zeby stwierdzic, ze te rakiety nie nalezaly do armi Assada. Primo, nie byly rosyjskie, primo ultimo byly wyklepane w szopie z rury kominowej;P
Nie potrzeba MIT zeby stwierdzic, ze te rakiety nie nalezaly do armi Assada. Primo, nie byly rosyjskie, primo ultimo byly wyklepane w szopie z rury kominowej;P