Do góry

Do uratowania życia Darka zostało 5 dni

Darek Kolasiński jest młodym i pogodnym mężczyzną, wspaniałym mężem i ojcem. Niestety, jego organizm jest pożerany przez śmiertelną chorobę, a polscy lekarze pozostawili go bez słowa nadziei. Dzięki Waszej pomocy istnieje jednak szansa na jego wyleczenie.

Darek przed chorobą

Prosimy wszystkich ludzi dobrego serca o dokonywanie wpłat na operację Darka, a także o udostępnianie informacji znajomym i na portalach społecznościowych.

Historia Darka

W listopadzie 2012 r. Darek dostał ciężkiego napadu padaczkowego. Po interwencji pogotowia ratunkowego w szpitalu zdiagnozowano hipoglikemię (“niedocukrzenie” - nazywane również potocznie “odwrotnością cukrzycy”). Po pięciu miesiącach leczenia hipoglikemii Darek w ciężkim stanie trafia do szpitala. Diagnoza była szokująca! GLEJAK - guz mózgu, który osiągnął rozmiary 5x7cm!

Lekarze nie dawali wielkich szans na przeżycie, jednak dzięki determinacji, jaką wykazał się Darek, operacja przynosi oczekiwany skutek. Sytuacja się normuje, pozostaje jedynie cykliczna opuchlizna na twarzy.

Mija sześć miesięcy, samopoczucie Darka pogarsza się. Badania lekarskie wykazują zakażenie gronkowcem, do jakiego doszło w szpitalu w momencie operacji. Kolejna wymaga ponownego otwarcia czaszki w obawie przed ropniem mózgu. Podczas operacji dokonano resekcji płata skroniowego i usunięto komórki martwicze - mówiąc prosto, zgniłe części kości w głowie, pozostawiając przy tym dziury w czaszce. Przez jedenaście dni przez owe dziury za pośrednictwem specjalnych drenów sączył się roztwór antybiotyku, mający na celu wypłukanie zgniłej tkanki.

Stan Darka po zabiegu poprawia się. Samopoczucie pozwala mu normalnie funkcjonować i wydaje się, że długotrwałe leczenie dało pozytywny efekt.

Nadszedł dzień 11 stycznie 2014 r. Darek ponownie dostaje ataku padaczkowego. Wizyta w szpitalu kończy się szokującą wiadomością dla jego żony Romki i szesnastoletniego syna Kamila. “Pani mężowi pozostało jakieś 2 tygodnie, może 2 miesiące życia!” Wiadomość o odnowie guza powaliła wszystkich z nóg…

Chemioterapia nie odniosła skutku, jedynie jeszcze bardziej osłabiła organizm. W ciągu zaledwie jednego miesiąca guz powiększył się dwukrotnie, a wywołany przez niego ucisk doprowadził do zaniku pamięci i porażenia lewej części ciała.

Darek w szpitalu

Polska służba zdrowia przekreśliła życie Darka i nadzieje na jakiekolwiek leczenie. Lekarze nie dali mu żadnej nadziei, wręcz przeciwnie - dla nich niechybna śmierć tego człowieka wydaje się czymś normalnym…

Zdesperowana rodzina zaczęła poszukiwać pomocy za granicą i oto w tunelu nadziei zapaliło się światełko… Prof. dr. med. Siegfried Vogel po przeprowadzeniu specjalistycznych badań zobowiązał się do zoperowania guza, dając przy tym 90 proc. szans na przeżycie i powrót do zdrowia!!!

Operacja została zaplanowana na 27 marca 2014 roku w klinice MeoClinic w Berlinie ul. Fridrichstrasse 71

Koszt operacji oszacowany został na 30 000 Euro. Niestety, taka suma jest poza możliwościami finansowymi całej rodziny Darka. Mimo zaciągnięcia pożyczek i wyprzedania cenniejszych przedmiotów nie uda im się uzbierać całej kwoty.

Zwracamy się z apelem do wszystkich życzliwych ludzi:

Pozwólcie Darkowi cieszyć się życiem. To wspaniały człowiek, doskonały mąż i ojciec. Jego syn Kamil bardzo przeżywa chorobę taty. Tak bardzo chciałby z nim normalnie porozmawiać, spędzać wspólnie czas, uczyć się życia i móc opiekować ojcem…

Modlimy się, aby Darek dotrwał do operacji… tak walczy…

Prosimy, pomóżcie nam…

Wszystkie życzliwe osoby prosimy o dowolną kwotę darowizny na rzecz operacji ratującej życie Darkowi.

Osoby z Polski prosimy o dokonywanie wpłat za na numer konta:

Dariusz Kolasiński PKO Bank Polski SA 87 1020 5095 0000 5102 0024 9284 z dopiskiem: “Pomoc dla Darka”

Osoby z UK prosimy o dokonywanie wpłat za na numer konta Organizacji Challenger:

Bank TSB Multicultural Organisation Challenger sort code: 30-90-50 account number: 35376068 W tytule wpłaty prosimy wpisać “Pomoc dla Darka”

strona internetowa: www.uratujzycie.org

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 2

system60
794
system60 794
#115.03.2014, 11:17

Niestety ,ale nie da sie tego pana uratowac ,znam to ,bo w ciagu 3 ostatnich lat dwoje ludzi z mojej rodziny wlasnie umarlo z powodu glejaka ,jest on nieuleczalny ,nie pomoze zadna operacja ,nie ma na niego lekarstwa ,ten kto ma glejaka skazany jest na pewna smierc .

GregorG
65
GregorG 65
#216.03.2014, 22:06

System60 - Ty to naprawdę potrafisz dać nadzieję. Skoro miałeś do czynienia z tą chorobą to powinieneś wiedzieć,że każde dobre słowo w takim przypadku jest ważne. Wszak nadzieja umiera ostatnia. A z Twojej wypowiedzi to nawet nadziei mieć nie można. Ech szkoda gadać