Sondaż ośrodka Survation przeprowadzony na stu szkockich firmach pokazuje, że ponad jedna trzecia rozważa relokację w wypadku wygrania referendum przez zwolenników niepodległości.

Jak za Survation podaje The Guardian, 36 proc. szkockich przedsiębiorców bierze pod uwagę wyprowadzkę w razie przegrania wrześniowego referendum przez zwolenników status quo. Chociaż aż 40 proc. firm nie rozważa takiego scenariusza, tylko 15 proc. uważa uzyskanie niepodległości za pozytywne, w porównaniu z 45 proc. biznesmenów uważających, że głos na “tak” zaszkodziłby ich firmie.
Trzy czwarte badanych firm podkreśliło wagę utrzymania, po uzyskaniu niepodległości, unii monetarnej z Wielką Brytanią. Kanclerz George Osborne - przy poparciu tak liderów z koalicyjnej Partii Liberalnej, jak i opozycyjnej Partii Pracy - wykluczył jednak wcześniej taką możliwość.
Badane firmy, mające według doniesień obrót w wysokości ponad 15 mld funtów, wzięły udział w sondażu na warunkach anonimowości.
Niepokój, związany ze zbliżającym się referendum, wyraziło ostatnio wiele działających w Szkocji przedsiębiorstw - takich jak Lloyds Banking Group, Barclays, Standard Life, Royal Bank of Scotland, Alliance Trust i Aggreko. Również szefowie globalnych firm naftowych Shell i BP poparli w swoich wypowiedziach pozostanie Szkocji w ramach Zjednoczonego Królestwa, pisze The Guardian.
Blair McDougall, dyrektor przeciwnej niepodległości kampanii BetterTogether wyraził swoje zaniepokojenie możliwym exodusem przedsiębiorców ze Szkocji w wypadku secesji z UK. Jak mówi, głos na “tak” kosztowałby Szkocję wiele miejsc pracy oraz podwyższył koszt życia wielu rodzin. Zdecydowanie się na tego rodzaju ryzyko, uważa, jest niepotrzebne.
Źródło: Press Association, Scottish independence: one in three firms could relocate after a yes vote, theguardian.com


Komentarze 47
ale brednie !
kapitalizm ma to do siebie ze bardzo szybko wypelnia luke gdy czegos zabraknie na rynku ,prosta zasada kto pierwszy ten lepszy.
gdy firmy te odejda zaraz na ich miejsce pojawia sie inne moze nawet lepsze.
to mi przypomina jak kiedys w polsce pielegniarki by dostac wieksza pensje straszyly ze odejda i pojada do uk
a od 10 lat jakos nie spotkalem polskiej piguly w uk
1
Obawiam sie ze nie rozumiesz istoty sprawy.
rzecz w tym ze szkockie firmy sprzedaja produkty do EU. Odejscie Szkocji z UK spowoduje pozbawienie członkowstwa w EU i jako rezultat brak szansy sprzedazy produktów lub usług na poprzednim poziomie.
Przykładem jest StandardLife ktora ma 90% klientów w EU. Jesli Szkocja bedzie niepodległa SL bedzie zmuszona przeniesc główna siedzibe do Anglii, aby móc nadal sprzedawac ubezpieczenia do krajow członkowskich. Poczytaj o protekcjonizmie i barierach handlowych.
EU to 500mln klientow na usługi, Szkocja tylko 5mln.
Dlatego właśnie firmy beda migrowac, aby utrzymac kontakt z klientami, albo beda bankrutować...
Stitlitz
Nie wydaje mi sie, zeby alfonso czegos nie rozumial.
Od wielu juz lat Angielskie i nie tylko firmy (zeby nie powiediec szczury) zbieraj zabawki i uciekaja do Anglii - i co? I nic.
Najbardziej spektakularna chyba byla ucieczka Halls'a
Jeszcze raz pytam - i co? oczywiscie NIC!
Jesli masz wiecej watpliwosci popatrz na Norwegie, preciez zdaje sie to do niej modla sie angole, i nie plec nam tu o koncu zasobow ropy i gazu bo to sa te same pola co Norwegow i jakos Angole nie szczekaja, ze Norwegom nie skonczy.
Zaklamanie ma swoje granice i radze myslec wlasnym zgrobieniem szyi.
terminator1
jesteś jak koń wyścigowy. masz klapki na oczach i nie masz perspektywy.
Dokladnie to samo mysle o tobie.