Grupa pijanych mężczyzn, prawdopodobnie Polaków, wywołała spore zamieszanie w jednej z dzielnic Edynburga. Jeden z nich wskoczył do rzeki, a dwóch kolegów chciało go ratować. Straż pożarna musiała wyciągnąć z wody wszystkich trzech – donosi "Scottish Daily Record".
Do incydentu doszło w sobotę około godziny 22.30 w dzielnicy Leith w Edynburgu. Według świadków zdarzenia, pięciu Polaków piło nad rzeką i wygłupiało się.
"Mieli ze sobą dużo alkoholu i głośno się zachowywali. Jeden wskoczył do wody i nie chciał z niej wyjść. Wtedy dwóch kolejnych wskoczyło, by mu pomóc" – relacjonuje jeden ze świadków. Jak dodaje, bardzo trudno jest wydostać się z rzeki w tym miejscu, ponieważ wał jest tu dość wysoki.
"To niedorzeczne, że straż pożarna jest wzywana by ratować kilku pijaków" – podsumował oburzony mieszkaniec.
Mężczyźni zostali przewiezieni do szpitala, lecz szybko ich zwolniono.


Komentarze 21
Grupy pijanych brytyjczyków wywołują spore zamieszanie w centrach polskich miast, szczając do fontann miejskich, demolując okoliczne lokale i biegając z gołymi dupami po ulicach. Mają ze sobą dużo alkoholu i głośno się zachowują.
Podsumowując: to niedorzeczne, by wzywać straż miejską, straż pożarną oraz policję, by opanować te stada warchlaków.
Heheheh dobre spostrzezenie Erg. Niedanwo zdaje sie na stronie MSN czytalem cos o tym jak sie wlasnie Brytole zachowuja w Grecji zdajae sie. Skok do rzeki jest niczym...
Jak oni schalni laza po ulicach i dra japy rzucaja butlkami i wariuja to jest good. No ale Polacy jak cos sie stanie trzeba zrobic szum na caly kontynent brytyjski...
jaka gazeta taki temat
Erg, ale chcesz rownac w gore czy do dracych mordy obszczanych czytelnikow Daily Record z jajcem wystajacym spod kiltu?
fuj, kamil!