Esha to ty byles dandysem:)
Tez sie nie ubieralem w Tuszynie. Ale juz w Prochniku, czy w Wolczance tak. Esha towar z lodzi to byl towar na rosja, my wtedy wyprzedzalismy ich technologicznie jezeli chodzio tekstylia. Ale rownolegle z tym zaczely powstawac, moze nie tak duze ale za to szwalnie szyjace na zachod. Na poczatku uslugowo np.dla niemiec a pozniej juz jako samodzielni producenci. W Tomaszowie Maz byla firma Roco-Trans miala okolo 30 ciezarowek z przyczepami, do przewozu odziezy na wiszaco, te auta chodzily non-stop. przywozily materialy glownie z niemiec, a zabieraly wyroby gotowe, naprawde w dobrej jakosci. Dzis niema nic.
Onieznajomy
#59 | Dziś - 21:47
Kiedys byl rynek pracownika, dzis jest rynek pracodawcy.
_________________________________
Nie, dziś jest rynek klienta. Mam gdzieś siermiężną produkcję łódzkich szwaczek- choć to akurat nie ich wina.
Poza tym... Rosjanom chciałbyś to sprzedawać? Myślałem, ze raczej arszenik i cyjanek...
Wydaje wam sie ze cos wiecie. Czasem mysle ze sa charaktery ze MUSZA wiedziec lepiej.
Po okresie produkcji tego tzw. "chlamu" jakosc zaczela sie poprawiac, do tego stopnia ze wyroby z naszych szwalni, dostawaly "orginalne" metki, wszywki, hafty, i inne akcesoria, i szly do rosji jako wyroby markowe, tylko ze zdecydowanie tansze. jezeli ktos z was pisze o chlamie to niech powie, czy byl ostatnio w Tuszynie i widzial terazniejsza produkcje.
Onieznajomy
#63 | Dziś - 22:02
A i dzis mysle ze chinskie wyroby to taki "primark"
___________________________
To, co masz w tej chwili na dupie to też Chiny. Lub Bangladesz.
Azja już od dawna szyje dla najlepszych i największych.
I -jak już wspomniał jmariusz3, Rosjanie mogą zrobić to samo co u nas.. z ta różnicą, że zrobią to taniej.
A to, ze szyliście podróbki, to sprawa dla wydziału przestępczości gospodarczej a nie sposób na reanimację trupa.
wiec ci pisze kretynie.
chociaz juz ci to napisalem.
bo polskie zaklady robily chlam.
inne rzeczy robily na zachod w innej cenie ( sam sobie odpowiedziales czemu juz ? ) inne na PL i Rosje.
Mi sie i moim znajomym oplacalo sie w '97r. sprowdzic z Chin kontener mat podlogowych ( na 4rech co dwa miesiace ) niz to samo kupic w Polsce.
http://finanse.wp.pl/kat,102634,tit...
Według greckiego polityka miliony euro, przekazywane Atenom w ramach programów ratunkowych, służą głównie wspieraniu banków, a nie ludzi. - To beczka bez dna. Jak długo niemieccy podatnicy będą chcieli ją napełniać? - mówił. - Potrzebujemy zupełnie innego programu, który nie będzie koncentrował się na oszczędnościach, lecz na stymulowaniu wzrostu gospodarczego i tworzeniu miejsc pracy.
Jak tłumaczył, nie znaczy to wcale, że Grecy chcą dostać więcej pieniędzy, lecz by były one rozsądniej inwestowane.
Grecy juz wiedza gdzie ida te pieniadze "pomocowe" moze i my kiedys zrozumiemy dokad zmierzamy.
@87 jakis forumowicz, slusznie zauwazyl:
fred [przed kwadransem]
Czy zastanawialiście się czemu Niemcy na siłę wciskają Grekom pomoc?, pomoc z której Grecy i tak nie dostana ani centa! Ta pomoc ma być na rachunek całej Europy czyli wszyscy maja się złożyć na bankrutujące banki niemieckie. Jeśli Grecy tą "pomoc" odrzucą" to nie Kostas i Nikoz będą mieli problem ale Uwe i Willi jak pójdą do szparkasy a tam kasę wcięło!! To samo z Francuzami. Szukają leszczy którzy uratują ich banki
Niektorzy pekna z wscieklosci ze mialem racje. Niech tam.
http://finanse.wp.pl/kat,102634,tit...
"Zdaniem prezesa NBP, wyjście Grecji z kryzysu znacznie utrudnia fakt, że jako członek strefy euro nie może zdewaluować swej waluty. Wprowadzenie podwójnego systemu walutowego pozwoliłoby Atenom na dokonanie "ukrytej dewaluacji", co z kolei, jak sugeruje Marek Belka, poprawiłoby znacznie konkurencyjność greckich towarów i usług, a efekcie przyspieszyłoby wyjście tego kraju z kryzysu. "