Rogata poprostu na twoje pytanie nie da sie odpowiedziec.
Nie mozna wszystkich wrzucic do jednego worka. Sa zli i dobrzy faceci, tak samo jak zle i dobre kobiety.
Franek moze miec inne oczekiwania, niz Bolek, a iproto jeszcze inne. W dodatku, kazda kobieta jest inna, i to jej osoba sprawia ze pojawiaja sie okreslone oczekiwania ze strony mezczyzny.
To tak samo jak by ciebie zapytac czego oczekujesz od faceta. Rzucisz jakies ogulniki, podczas gdy rzeczywistosc moze byc inna. Np. chcesz by byl wierny, ok jest, i co dalej?
Jaki jest sens tego pytania? Czy boisz sie zwiazkow, chcesz ustrzec sie przed cierpieniem, boisz sie ze facet moze cie zranic, itd?
Wydaje mi sie ze trudno w prosty sposob znalezc jakas uniwersalna odpowiedz na to pytanie. Wiec Rogata chyba powinna poczytac cos z psychologii. Bo coz my mozemy jej powiedziec. Wszyscy szukamy chyba szczescia, kazdy ma inny jego obraz, a wszyskie oczekiwania maja nam to wlasne szczescie przyblizyc (w odniesieni do realacji kobieta-mezczyzna, mezczyzna-kobieta).
Powiedzial Binaural pod wplywem "Real Love" The Smashing Pumpkins. :)
Rogata to nie o to chodzi. Ktoś może powiedzieć ładne rzeczy i ubrać wszystko w piękne pseudo-psychologiczne teorie, ale IMO prawda jest taka, że Twoje pytanie jest po prostu źle postawione. Bo dla mnie ono brzmi: Słuchajcie jaka jest recepta na święty spokój tzn. co do cholery zrobić, by wszystko ładnie współpracowało. I sorry Rogata ale takich gotowych recept nie ma. Nie ma żadnego dawania i oddawania. Jest wspólne zaufanie i pomoc. I rozmowa. A reszta się dotrze.
Zamiast bladzic w ciemnosci nieporadnie po omacku zadam Wam Panowie to pytanie wprost:
Czego Wy od nas oczekujecie???
Bo, co my mamy do zaoferowania, to juz chyba temat na osobny watek...