Ta rozmowa mi się podobała:
W religii nie ma miejsca na merytoryczność.
Albo wierzysz albo nie. Albo Bóg albo nauka. Albo wiara albo logika.
Odp.
Nie prawda. Wiara nie polega na wzdychaniu i przyswajaniu ślepo abstrakcyjnych idei.
To jest słuchanie Słowa Bożego i robieniu tego co ono mówi. To czysta praktyka.
Najpierw stworzył światłość i oddzielił ja od ciemności.
Trudno zeby byla swiatlosc bez zrodla swiatla.
sa dwie opcje:
1. bylo inne źródło światłości, co jest bardzo możliwe w tym całym chaosie gwiezdnym zaraz po stworzeniu świata, ew. sam Bog byl swiatloscia
2. sama ziemia byla przez jakis czas zrodlem swiatla dopoki nie ostygla. W prazupie znajdowalo sie wiele zwiazkow.
Ty chyba nie masz pojęcia, czym jest światło i choćbyś nie wiem jak chciał obronić tą prymitywną mitologię, to nie dasz rady, bo to zwykłe bajania niewyedyukowanych pastuchów sprzed 4 tysięcy lat. Jeżeli Ziemia była tak gorąca, że mogła świecić, to raczej wątpie, że jakie kolwiek rośliny mogły na niej rosnąć.
To inne źródło światłości to pewnie Philips Osram, energooszczędna żarówka kompaktowa.
Tak, czy siak, jak już wcześniej było powiedziane, albo wiara i bajki, albo wiedza i logika.
Witam,
czy wiecie ze wiecznosc moze zaczac sie juz za zycia dla osob ktore powiedza ustami i uwierza w sercu, ze Jezus jest Panem i zbawicielem. Biblia mowi, ze takie osoby oszczedzone sa od Sadu Wiecznego, zobacza tylko cien smierci. On zwyciezyl swiat - ja zwyciezam swiat!
W dodatku Jezus 2000 lat temu umarl nie tylko za nasze grzechy, ale i za WSZYSTKIE nasze choroby.
Czyli oddajác zycie Jezusowi nie musisz chorowac, ani nie umierasz oraz zwyciezasz swiat!
Czy mysleliscie kiedys w takich kategoriach?