jaek
#238 | Wczoraj - 23:29
#231
dlugo bedziesz pytania na takim poziomi?
co ma do tego Mazio?
kogo mialem na mysli?
kreujesz sie na tytana swiadomego myslenia a takich oczywistosci nie dostrzegasz?
kazda moja odpowiedz jakaby nie byla podsyca twoja chora wyobraznie :)))
i poteguje zadze posiadania racji
hahahhaahhaaaa
kladz sie spac
-----
"dlugo bedziesz pytania na takim poziomi?"
-----
tłumacz google nie dał rady
=====
kreujesz sie na tytana swiadomego myslenia a takich oczywistosci nie dostrzegasz?
-----
Najwyraźniej nie jestem tytanem świadomego myślenia. Jak wcześniej wspomniałem - nie jestem godzien rozwiązać nawet rzemyka u twych sandałów.
=====
"kazda moja odpowiedz jakaby nie byla podsyca twoja chora wyobraznie :)))
i poteguje zadze posiadania racji"
-----
Jeszcze raz zapytam: kiedy szanowny psycholog może mnie przyjąć?
=====
A teraz powrót do pierwszego pytania:
Skąd u ciebie wiedza, że człowiek rodzi się z pragnieniem wiary?
jaek
#225 | Wczoraj - 21:58
checkmate
hahahaha
czasy socrealizmu minely
poza tym nie myslisz chyba ze bede powaznie bral "twoje interpretacje" tego co napisalem?
ale jedno ci podpowiem
jest to luzna reflekcja w niedbalym stylu na postawy wynikle nie z kwestii wiary a samooszukiwania sie (tu ze wsparciem oszukiwacza-alkoholu)
______________________________________

#244
ani nie jestes dyskutantem ani zadajesz pytania
usilnie chcesz mnie przekonac (albo raczej siebie), ze to ty wiesz lepiej co ja chcialem i co napisalem w kilku linijkach, ktore tak cie zaprzatnely :)
(no pamietam wszystkie nauczycielki od polaka wiedzialy lepiej co poeta mial na mysli)
zaprzestan ogranych szyuczek typu: "...ze ktos tu nie ma nic do powiedzenia", "...nie jestes godzien rozwiazywac nawet rzemyka u mojego sandala...", "..kiedy szanowny psycholog moze mnie przyjac..."
bo gdy to co zacytowalem porownasz z tym:
"jaek, spróbuj zrozumieć jedną recz: kiedy duskutant omija pytania drugiej strony i skupia się na osobie rozmówcy - tym samym przyznaje, że nie ma nic do powiedzenia w temacie."
przekonasz sie, za sam kreujesz atmosfere niesprzyjajaca rozmowie...
mylisz tez watki :)
wypowiedz o wrodzonej potrzebie wiary znajduje sie tu: http://www.emito.net/spolecznosc/fo... :)
hahahaha
Witam,
czy wiecie ze wiecznosc moze zaczac sie juz za zycia dla osob ktore powiedza ustami i uwierza w sercu, ze Jezus jest Panem i zbawicielem. Biblia mowi, ze takie osoby oszczedzone sa od Sadu Wiecznego, zobacza tylko cien smierci. On zwyciezyl swiat - ja zwyciezam swiat!
W dodatku Jezus 2000 lat temu umarl nie tylko za nasze grzechy, ale i za WSZYSTKIE nasze choroby.
Czyli oddajác zycie Jezusowi nie musisz chorowac, ani nie umierasz oraz zwyciezasz swiat!
Czy mysleliscie kiedys w takich kategoriach?