#205
cd
czasem w ramach buntu czy za sprawa przeramowania pewnych znaczen okazuje sie, ze w ogole nie potrzebowalismy nic z tego Centre
odgrywalismy rutynowo swoja role w serialu wedlug scenariusza gdzies tam kiedys napisanego nam albo przez nas samych
rzeczywiscie trudno uwierzyc, ze mozna inaczej, a nawet jak sie wierzy to i tak trudno zerwac lancuch:
wolabym wykonanie Marka Galazki
W leku przed moca, ktora niczym kat
swoj wlasny tworza swiat-nazajutrz
u nich szkiel pelnych slychac brzdek
zamiast pokornie dartych szat
byle nie upasc, ukorzyc przed
Tym, ktory kazde gnie kolano
pycha maluja wlasny swiat
jaki to bedzie juz nazajutrz
****
ostatnim tchem lecz uragaja
oblednie hardo wzoszac leb
nic dla nich milosc, serce, lek
z grymasem buty odrzucaja
poki szkiel pelnych slychac brzdek
pija i znowu polewaja
na taki stac iz zycia sens
jaki w butelkach przytargaja
****
do busa wrzucajac wor czarny
wasaty Marian zaklal w rutynie
nie ciezszy od innych, lecz zywot marny
jako gorzaly smrod przeminie
troche przeredagowalem bo chcialem poprawic rytmike
jak znajde czas to doloze ze dwie zwrotki
:)
"W leku przed moca, ktora niczym kat
swoj wlasny tworza swiat-nazajutrz
-----
Boga boją się tylko religianci - kłamiesz.
=====
u nich szkiel pelnych slychac brzdek
zamiast pokornie dartych szat
byle nie upasc, ukorzyc przed
Tym, ktory kazde gnie kolano
pycha maluja wlasny swiat
jaki to bedzie juz nazajutrz"
-----
Pychą jest twierdzić, że jest się lepszym, niż inni.
=====
"ostatnim tchem lecz uragaja
oblednie hardo wzoszac leb
nic dla nich milosc, serce, lek
z grymasem buty odrzucaja
-----
Jeśli nie znasz ateisty kochajacego swoją rodzinę, idee uczciwości i pokory - nikogo jeszcze nie poznałeś.
=====
"poki szkiel pelnych slychac brzdek
pija i znowu polewaja
na taki stac iz zycia sens
jaki w butelkach przytargaja"
-----
Wygląda na to, że religianta od ateisty różni bardzo wyraźnie jedna rzecz: alkohol.
A dlaczego nie rude włosy, albo brak jednego palca? Nie mieszaj "matematyki z sosem wieprzowym".
=====
"do busa wrzucajac wor czarny
wasaty Marian zaklal w rutynie
nie ciezszy od innych, lecz zywot marny
jako gorzaly smrod przeminie
troche przeredagowalem bo chcialem poprawic rytmike
jak znajde czas to doloze ze dwie zwrotki"
-----
Do niewiarygodnej głupoty zawsze możesz coś dołożyć - ludzie lubią się śmiać.
W lęku przed Bogiem, proboszczem i księdzem
Chcą być obecni na rytuale
Podzielą sie nawet małym piniędzem
By się obudzić wE wiecznej chwale
Śmierć im jest bramą do szcześliwości
Życiem doczesnym - podobno - gardzą
Gdy ktoś umiera, płaczą z RADOŚCI.......
Spadek jest zawsze mile widziany.
Z dedykacją dla jaek'a. :)
asbo, czytam różne rzeczy, a widząc coś dziwnego, próbuję "uzgodnić zeznania".
Właśnie dlatego, że nie czuję się lepszym od innych.
Wypunktowałem hmmmm....khmmm (przepraszam, przeziębiłem się) wiersz jaeka i oczekuję sensownej reakcji.
Brak reakcji (lub idiotyczna reakcja) da mi dowód, że ktoś się "gubi w zeznaniach". :)
Jako były katolik, nie chcę popełnić grzechu zaniechania. ;)
"hahahahaha"
-----
To potwierdza, co napisałem wcześniej - ludzie lubią się śmiać.
=====
"czasy socrealizmu minely"
-----
Na szczęście tak, ale co to ma do rzeczy?
=====
"poza tym nie myslisz chyba ze bede powaznie bral "twoje interpretacje" tego co napisalem?"
-----
Jasne, że nie. Nie jestem godny rozwiązać rzemyka w twoich sandałach.
=====
"ale jedno ci podpowiem
jest to luzna reflekcja w niedbalym stylu na postawy wynikle nie z kwestii wiary a samooszukiwania sie (tu ze wsparciem oszukiwacza-alkoholu)"
-----
Kiedy pan przyjmuje, panie PSYCHOTERAPEUTO? :)
Pocałuj się w cztery litery, jajek. Nie wykazałeś najmniejszych zdolności do dyskusji i osiągania kompromisu.
bozedziecko, pozwolę sobie zadać Ci kilka trudnych pytań (jestem ciekawy odpowiedzi):
1. Czy Bóg może sam siebie unicestwić i przestać istnieć... czy jest skazany na wieczność??
2. Czy Bóg jest wszechwiedzący (wiedza zawsze pełna i niezmienna w czasie), a wiec tym samym niezdolny do przeżywania emocji?
3. Czy byłbyś, szczęśliwy w niebie, wiedząc, że ktoś inny cierpi w piekle?
4. Jaki sens ma kara wiecznego cierpienia?
5. Bóg jest sprawiedliwy, czy miłosierny?
checkmate
nie ma tam nic z psychoterapii
ot Mazio natchnal mnie
nie moge brac powaznie twojej interpretacji bo ona w sposob wyrazny atakuje cos czego nie napisalem wiec nie moge komentowac czegos czegos o czym nie mam pojecia
czasy socrealizmu bo tylko wtedy w calej historii literatury, czy w ogole sztuki tworczosc byla moderowana na zyczenie (cenzora)
cenzorem byles krojac i patroszac niedbale to co napisalem na dodatek wedlug wlasnego widzimisie aby tylko tworzyc wrazenie spojnosci wlasnych wyduman z moim zamyslem :) (nie ze mna te numery)
juz pierwszy twoj wtret jest nietrafiony bo dotyka kwesti wyjasnionej przeze mnie kilka postow powyzej
drugim cieciem odjechales zupelnie, to opis a nie wartosciowanie
trzecim (pewnie szedles na ilosc) rozdzieliles niepotrzebnie dopatrujac sie tam aluzji do ateizmu
wystarczy
:)))
Aż mi się robi przykro, że naraziłem cię na spocenie sie. :)
A co ma do tego Mazio? Co On ma do wywyższania się ponad innymi?
""ale jedno ci podpowiem
jest to luzna reflekcja w niedbalym stylu na postawy wynikle nie z kwestii wiary a samooszukiwania sie (tu ze wsparciem oszukiwacza-alkoholu)"
Co ma piernik do wiatraka?
Jedno pytanie - kogo miałeś na myśli uprawiając......poezję?
JPII???
@229
dorzucę jeszcze pytanie, albo dwa:
- jak można kochać ludzi i jednocześnie skazywać ich na wieczną mękę?
- jak to możliwe że bóg zmienił się (przecież jest i był doskonały) ze starotestamentowego mściciela i masowego mordercy (patrz potop, kleski zsyłane na Egipcjan, Sodoma i Gomora, przeciwnicy Żydów) na kochającego wszystkich i wszystko?
jaek, jeżeli wstawiasz czyjąś "poezję", to nie licz na to, że wszyscy przerobili to w gimnazjum - podaj autora lub linka.
W innym wypadku dezinformujesz - świadomie, lub nie.
Co nie zmienia mojej interpretacji tego tekstu. Nieważne, co "autor miał na myśli" - ważne jest to, jak będzie zrozumiany.
Przynajmniej dla czytelników.
Jeśli inaczej interpretujesz ten tekst - podziel się.
#231
dlugo bedziesz pytania na takim poziomi?
co ma do tego Mazio?
kogo mialem na mysli?
kreujesz sie na tytana swiadomego myslenia a takich oczywistosci nie dostrzegasz?
kazda moja odpowiedz jakaby nie byla podsyca twoja chora wyobraznie :)))
i poteguje zadze posiadania racji
hahahhaahhaaaa
kladz sie spac
Witam,
czy wiecie ze wiecznosc moze zaczac sie juz za zycia dla osob ktore powiedza ustami i uwierza w sercu, ze Jezus jest Panem i zbawicielem. Biblia mowi, ze takie osoby oszczedzone sa od Sadu Wiecznego, zobacza tylko cien smierci. On zwyciezyl swiat - ja zwyciezam swiat!
W dodatku Jezus 2000 lat temu umarl nie tylko za nasze grzechy, ale i za WSZYSTKIE nasze choroby.
Czyli oddajác zycie Jezusowi nie musisz chorowac, ani nie umierasz oraz zwyciezasz swiat!
Czy mysleliscie kiedys w takich kategoriach?