z wielką radością spieszę donieść, że mam 986 gramów ususzonych prawdziwków:) coś podobnego zdarzyło mi się kiedyś w Szwecji, skąd (wspólnie z moim ówczesnym ślubnym dożywociem) przywieźliśmy, po 3 tygodniowym pobycie, ok. 3,5 kg suszonych grzybów, tyle, że wtedy były mieszane, teraz wyłącznie borowiki:)
Podobno zaczęły się grzyby ale ja lasów tu nie widzę nawet na lekarstwo.
Kto wskaże jakiś zagajnik ?