Nigdy nie bylem dobry w fikcji Pulkowniku. Zawsze gdy wymyslam jakas historie to zasypiam. Dlatego zawsze wymyslam je przed snem. ;)
Ale dobrze, skoro chcecie banowac... Trzeba chyba zrobic liste i ustalic jak metoda bedziemy wybierac kolejnosc, jaka ma byc dotkliwosc bana i czy stosujemy jakies dodatkowe kary. Nie musza to byc od razu wyrafinowane tortury, jak u Lysiaka we Flecie z Mandragory lub wypalanie litery B na czole. Mozemy zachowac sie po ludzku i okazac milosierdzie. Moze jakis maly pregiez i odzieranie z koszul? :)
41
Maslow pewnie by powiedzial, ze odeszly wraz z wojna :) bo wg niego, kiedy juz chleb w zoladku, to chcemy wiecej - chcemy byc kochani i czuc sie bezpiecznie, a potem chcemy byc szanowani, madrzy i cieszyc sie pieknem, a kiedy juz jestesmy madrzy i cieszy nas piekno, chcemy sie samorealizowac... :)
to juz sie przywitalam:) czas pozrec tosta i otworzyc okna ;P
Na kazdym zebraniu jest taka sytuacja, ze ktos musi zaczac pierwszy: