Moje kondolencje: tak, ja również pamiętam jak się odmieniłem: uwielbiałem wtedy komiksy, a kolega miał nowego Supermana - ja dostałem od cioci z Włoch resoraka. Zamieniłem się więc z nim na ten żelazny szmelc. Wieczorem rodzic zadał pytanie: gdzie jest twój samochodzik? Po dwóch godzinach przesłuchania gestapo wyciągnęło ze mnie zeznania. Następnego dnia rano zostałem zaciągnięty za rękę do drugiego bloku i musiałem się odmienić. Rozumiem więc jakie to smutne i współczuję.
Kochani moi koledzy i kolezanki! Moderacja ma racje! Jestesmy chamscy i perwersyjni! Od dzis cos we mnie tknelo!! Ja juz chcialem przeprosic za swoje zachowanie i bede wylacznie pomocny, mily i opiekonczy niczym starszy brat, sostra, tata mama czy kochanek! Milosc! Milosc! To jest ODPOWIEDZ! Wiec kochajmy siebie, nowych userow i te kwiatki, slonko, zwierzatka... :*