niewytrzymam...przyczepaiam sie...choc nie zawsze...po prostu...wiele mnie drazni, najmocniej glupota, tepota i prostota...wyrazam swoje niezadowolenie i tyleco do macicy mojej, to nie rozumiem....co ma macica do mozgu??? w moim przypadku wszystko jest na swoim miejscu....ale...u niektorych bab pewnie rozumek zawedrowal do organow rozrodczych...stad pewnie podejrzenia, ze to przywara ogolu...wiecej pokory mamusiu;)
dziekuje ipocoto... nie martw sie o mnie...jakos mnie starosc nie tyka...duzo spie, mam wewnetrznego spokoju sporo...tak tylko prowokuje te panienki, wlasciwie tylko sie czepiam poluszki, bo mnie irytuje troche, na spacery nie chce chodzic, choc wszyscy ja wyganiaja...podniose jej cisnienie, to moze pojdzie z dzieciorem do parku, zajmie sie swoim synem ukochanym, ktorego czas dzieli z zacnym gronem szkocji.net...
lubie spac...dlatego sobie bachora nie zrobie, moj pies razem ze mna pod kolderka, koty na... bosko...nikt nie drze japy... robie co chce...jak mam nie miec wewnetrznego spokoju???o seksie fajnie sie gada w domku przy kominku a nie na niebieskiej szkocji net...pozdro dla wscieklych bab, co biedne nie maja argumentow, gluptaski;)
lub dobre sprawdzone i w miare tanie przedszkole. Czy mozecie mi cos polecic? Nie chce dac dziecka w niepowolane rece dlatego zalezy mi na czyms sprawdzonym, z gory dziekuje