Do góry

Polskie audyjcje w brytyjskich stacjach radiowych.

Temat zamknięty
Profil nieaktywny
Uzytkownik
30.03.2008, 12:14

Jeżdżę sobie po tym UK tu i ówdzie i czasem zdarza mi się wyłowić w radio jakąś polską audycję.

NIe mówię tu o jedynce z polski (długie 225, jak się ma dobrą antenę i jest się z dala od cywilizacji i przewodów wysokiego napięcia to idzie słuchać) ale o polskich audycjach w brytyjskich stacjach.

Słyszałem, ze jest coś takiego w Govan Sunny Radio, ale o jakiejś nieludzkiej porze, w której ja spię, więc nigdy nie miałem okazji posłuchać. Ale wcześniej złapałem Banita FM w okolicach Londynu (to chyba jakaś całkiem polska stacja) i słuchałem ciekawych polskich audycji w radio pod  Leeds. Wczoraj tak się złożyło, że byłem rano w Aberdeen, gdzie miałem wątpliwą przyjemnośc nadziać się na Polish Breakfast w Shmoo fm.

Rany, takiej padackiej audycji to ja nie słyszałem. Od razu mówię, że nie słyszłem całej, bo tylko od 51 TSA (na które trafiłem zmieniając stację) do około 9:40, kiedy wyjechałem poza zasięg shmoo fm.

Ale wrażenia na pewno niezapomniane. Otóż siedzą sobie w studio kobieta i mężczyzna. Kobieta przynajmniej wystarała się o jakiekolwiek przygotowanie i przeczytała streszczenie jakiejś książki o której próbuje rozmawiać. Natomiast niejaki Max w cale nie czuł potrzeby mówienia do rzeczy, a jedynie czerpał radośc ze swojej kompletnej ignorancji (rozumiem, że podstawy działania współczesnej elektrowni jądrowej to może byc poza jego zdolnościami, bo to było w ogólniaku na fizyce, ale zagadnienie dlaczego na mrozie pękają rury z nieogrzewaną wodą powinno być jasne dla średnio rozwiniętego przedszkolaka).

No ale zostawmy treść przejdźmy do muzyki. Wybór piosenek dośc przypadkowy, co i dobrze, bo nie każdy lubi NIemena, tak jak nie każdy lubi Paktofonikę, a w taki sposób każdy znajdzie coś dla siebie... Ale czy skoro prowadzący nie lubią Niemena to muszą koniecznie gadać w trakcie piosenki o tym, że jest kiepska? NIe przyszło im do głowy, ze ktoś akurat potrafi docenić skomplikowaną linię melodyczną i zagadnienie czy piosenka nadaje się na pijackie ognisko nie jest jedynym kryterium, według którego daną piosenkę oceniają (na marginesie: paktofonika też się nie nadaje do śpiewania z gitarą a nikt jakoś nie czuł potrzeby podzielenia się tą informacją ze słuchaczami w środku utworu).

Puszczanie muzyki: jak ja nadawałem audycję w radiowęźle w moim technikum to mieliśmy tam kilka odtwarzaczy. Podczas gdy grał jeden utwór wkładało się płytę do drugiego. Utwór sie kończył, gadało się a potem puszczało się utwór, który już oczekiwał w drugim.

Stukanie pudełkiem w trakcie gadania, zastanawianie się co by tu puścic a następnie oczekiwanie na odczytanie płyty przykrywane kretyńską gadką to ma  być profesjonalizm?

A nawet jezeli przypuśćmy że shmoo fm mają tylko jeden odtwarzacz CD,  a popdmienienie po cichu uprzednio wyjętej z pudełka płyty przekracza możliwości prowadzących to czy taki DJ nie mógł w domu poświęcić 5 minut na skompilowanie uprzednio przygotowanych utwórów i nagranie ich na jedno CD?

No i na koniec: Ja rozumiem, że akcent z Aberdeen może się udzielać, co w połączeniu z nawykiem mamrotania pod nosem może usprawiedliwić niejakiego Maksa z tego, ze brzmi jak ktoś z fatalną dykcją kogo ledwo udaje się zrozumieć na dobrym sprzęcie (ja tej audycji słuchałem w scanii, która akurat sprzet ma przyzwoity, ale wyobraźcie sobie jakieś radio w głośnym pomieszczeniu). Ale czy wśród całej społeczności polskiej w Aberdeen nie udałoby się znaleźć nikogo, kto byłby w stanie złożyć poprawne zdanie po polsku? Jeżeli to taki problem, to może my tu w Glasgow byśmy Wam pisali na karteczkach i wy tylko byście musieli przeczytać? Bo to jest żenada kompletna.

No i na marginesie: akurat stałem przy otwartych drzwiach kabiny i ropzmawiałem ze Szkotem dla którego miałem dostawę. Akurat prowadzący opowiadali jakieś przedpotopowe kawały, głupio się chichrali i przerywali sobie nawzajem. On nieco z niemrawą miną zapytał mi co to są te straszne dźwięki które wydostają się z mojego radia. Jak mu wyjaśniłem, że to jest Polska audycja, to się spytał, czy na długich falach. Jak mu powiedziałem ze na shmoo fm to był szczerze ździwiony, że taki chłam leci w brytyjskim radio.


Ludzie, to już nie chodzi o to, że Polacy tego słuchają, bo ja akurat na brak polskiej muzyki na płytach nie narzekam, a z tego, że nie posłucham tych gadek, to żadna strata nie wyniknie. Ale jakiś Szkot może się na taką audycję natknąć!

Alnwick
27
Alnwick 27
#130.03.2008, 12:42

Na Leith-Fm jest Polska audycja w poniedzialki i ciesze sie Szkoci znaja tylko kilka "najwazniejszych" zwrotow po Polsku bo to wiocha totalna! Nie chodzi o to ,ze nie znosze tego co sie kojazy z Polska gdyz jestem cwaniakiem osiadlym w "lepszym" kraju! Prowadzacy po prostu reprezentuja nizszy poziom kulturalny i intelektualny :-( Ale pomimo tego  gratuluje im odwagi i checi.

Kristoteles
5 981
Kristoteles 5 981
#230.03.2008, 12:46

ET speaks English and wants to go home;)

Profil nieaktywny
mehow
#330.03.2008, 16:22

orys : Kraina Deszczowcow w Glasgow w sunny govan 103.5 FM  leci w kazdy wtorek od 22:00 do 24:00  zawsze mozna sciagnac w formacie mp3 www.szkocja.fm :]

Profil nieaktywny
Uzytkownik
#430.03.2008, 16:59

wieczorem? A myślałem, że rano ;-) Skoro tak to zobaczę, tylko nie wiem, czy u mnie złapię na Southside ;-)

Profil nieaktywny
mehow
#530.03.2008, 17:00

bylo rano ale zrobilismy strajk i jest wieczorem :)))

Profil nieaktywny
mehow
#630.03.2008, 17:00

polecam tez audycje z ediego bo jest swietna :)

Profil nieaktywny
Uzytkownik
#730.03.2008, 20:08

"Na Leith-Fm jest Polska audycja w poniedzialki i ciesze sie Szkociznaja tylko kilka "najwazniejszych" zwrotow po Polsku bo to wiochatotalna!"Tą? :-)

Profil nieaktywny
Uzytkownik
#830.03.2008, 20:10

A na stronie macie przestarzałe informacje BTW.

Profil nieaktywny
Uzytkownik
#930.03.2008, 20:50

no ta wasza jest fajniejsza. Ale mi sie frajerfox na niej zawiesił ;-)

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis