Ale masz powód do smutku. Co z tego, e ktoś nie zna angielskiego? Moe uczył się japońskiego, hiszpańskiego, włoskiego albo wcale? Moe nie skończył podstawówki i co z tego? Ilu jest szkotów bez wykształcenia? Popatrz na to menelstwo wyłazące z pubów. Moim zdaniem nie ma się czego smucić.
Dziś byłem na złynnym bazarze przy kawaleryjskiej w Białymstoku, tu się kupuje co chce zza wschodniej granicy. ja szukałem fajek, jak się okazało znalazłem dosłownie kilka samochodów z białoruskimi numerami bo jak mówili "nie puskajut". kobieta prowadziła mnie d samochodu przez cały bazar w drodze ćwiczyłem swój rosyjski. Zapytałem ska przyjechali okazało się, ze ichni dom jest dosłownie kilka km od granicy. Moja rodizna pochodzi z tych okolic ale po polskiej stronie. Kiedy się dowiedziałem, ze dzieli nas tylko kilka głupich km i ta granica, to poczułem respect do tych ludzi. Bo gdyby inna kolej rzeczy nastąpiła 60 lat temu bylibyśmy być moe obywatelami tego samego państwa... Boili mni fakt, ze ludiz przyjedzający "za chlebem" są tak zle traktowni w państwie docelowym.
Zastanawiam się skad w Polakach taka wyszość nad narodami wschodniosłowiańskimi, przeciez cierpimy dokładnie to samo ze strony germanów czy innych zachodnich narodów.
To niechęć do dawnego okupanta, zaborcy, najeźdźcy. Do narodu który przez pół wieku po wojnie wyznaczałnam granice naszej wolności. Do aparatu rządzącego naszym krajem wsadzał swoich szpiegów lub osoby będące na ich usługach. Tyle, ze Sasza czy Tamara handlujący na naszych bazarach nie mieli na to wpływu. Oni tam przezywali taki sam ucisk jak my tu. To trzeba zrozumieć by nie potępiać całego narodu.
Ja myślę że przeżywali ucisk o wiele gorszy.
Nie darmo polskę nazywano najweselszym barakiem w obozie socjalistycznym.
Ciarki mi po plecach chodza na samą myśl o tych 30 milionach skazanych na długa i powolna śmierć w sowieckich gułagach.
Nikt o nich się nie upomni i nikt nie będzie pamiętał.
Nie ma dokumentów, nazwisk. Nie ma muzeów, obchodów rocznic.
Nie było drugiej norymbergi na której skazano zbrodnirzy. Żyją sobie spokojnie na wysokich partyjnych emeryturach.
A 30 mln ludzi jakby ktoś do czarnej dziury wrzucił.
I to nie sa jakies dawne dzieje, ostatni obóz zamknięto 1976 roku.
Zalatwialem dzisiaj sprawe z moim autkiem... to znaczy sie zezlomowalo :(
Tyle ze nie dla tego mi smutno. Pan, ktory przyjechal po moje autko, po zauwazeniu polskiej rejestracji opowiedzial, ze on zna Polakow, bo oni zbieraja zlom i wsrod nich jest taki jeden co potrafi powiedziec tylko 3 slowa: thank, good morning i cider.... Tak mi sie glupio zrobilo i mu mowie, ze mieszka ze mna dziewczyna, super angielski, doswiadczenie, pracuje gdzies ta w biurze, mila strasznie i zdecydowane przeciwienstwo tych ktorych juz poznal. Ale chyba do niego nie doszlo....
A wiecie ostatnio ze znajomymi sobie zartowalismy i wymyslalismy co by tu jeszcze polskiego otworzyc no i znalezlismy: skup butelek :D Jest w kazdym wiekszym miescie w Polsce i w sumie tu byloby je latwiej je zbierac, wiekszosc domu ma specjalny kosz na recycling stuff
Jedyne co dobre, to to ze ten koles zartowal, w zadnym wypadku nie zostalem potraktowany jak zeden z tych... dobre i co. U nas Rosjan sie tak samo trakuje :D
Pozdrawiam
P.S. Nie chce wywolac burzliwych dyskusji. Tak w sumie to nie mam temu komu powiedziec, a tak dziwnie mi sie zrobilo.