To ze ktos pomaga wejsc sasiadce z zakupami nie zanczy ze ja chce dymac, ze otwiera drzwi przed kobieta, nie znaczy ze sie tam spodziwa miny pulapki itp. To sa rzeczy ktore kiedy byly oczywiste dla wielu facetow wciaz sa. Niestety Wy kreujac sie na samodzilne kobiety nie pozwalacie faceto robic tych roznych milych rzeczy.
Szukacie idealnego faceta a same stworzylyscie facetow ktorzy traktuja Was tak jak oni siebie nawzajem. Chcecie byc wyzwolone, ale zadacie jednoczesnie szacunku i kurtuazji.
-----------------------------------------------------------
parafrazujac, nie mozna zjesc jajecznicy i zachowac cale jajko
#131 ironia i zlosliwosc to wykladnia inteligencji, tylko totalny idiota(idiotka)
nie rozumie ze to objaw sympati.
--------------------------------------------
inteligentna( nie mylic z wyksztalcona, to nie idzie w parze) kobieta dla normalnego faceta jest jak olej dla silnika, tylko go dopinguje nad dalszym samodoskonalenie i wydajniejsza praca;> :DDDD
================================
sorki no nie mogle tego nie napisac:)
Chcialam sie podzielic z Wami, podczas czytania usmiech nie ustepowal z mojej zazwyczaj gradowo pochmurnej twarzy:
Facet doskonały jest przystojny. Ale nie za bardzo, żeby się inne nie oglądały. Po drugie starannie ogolony. Z dwudniowym zarostem. Kolejna sprawa: oczy. To ważne. Oczy muszą być jasne, przejrzyste, uczciwe, najlepiej czarne. Włosy? Długie gęste kręcone, dokładnie przystrzyżone. Blond o zdecydowanej kasztanowej barwie, z lekką łysiną.
Niezbyt wysoki, dwa metry. Szczupły, wysportowany, z brzuchem. Totalny luzak w garniturze. Wydepilowany niczym małpa. W łóżku delikatny jak bestia. Wrażliwiec, poeta, umięśniony jak Schwarzenegger.
Szarmancki. Nieznajomy w podróży powinien taszczyć bagaże. Ale niezbyt ochoczo, bo wyjdzie, że złodziej. Powinien się serdecznie uśmiechać, półgębkiem, najlepiej wcale. Sprawiać wrażenie miłego, stonowanego, odpowiedzialnego wariata.
Świetnie, gdyby był lekarzem. Artystą. Księgowym. Kierowcą rajdowym. Żeby miał psa. To znaczy kota. Świnkę morską. Rybki. Żadnych zwierząt!
Co jeszcze? Musi być inteligentny. Tylko żeby się nie mądrzył! Miły. Ale nie jakiś milutki. Dowcipny, ale nie wesołek. Taki trochę zadziorny, zawadiacki. Hm, typ spod ciemnej gwiazdy… Ale z kryształową przeszłością! Chodzi o to, żeby nas po rękach całował, w drzwiach przepuszczał i rachunki płacił. I nie puszył się tym męskim szowinizmem, z cmokaniem w dłoń nie wyskakiwał. I niech pamięta, że jesteśmy niezależne, w końcu stać nas na zapłacenie rachunku! O, żeby mówił komplementy. Tylko, niech nie przesadza. Właściwie, lepiej niech się w ogóle nie odzywa.
Ma być wierny. I zazdrosny jak talib. Niech się jednak nie wtrąca w nasze sprawy, bo i tak ich nie zrozumie. Choć, oczywiście, jest cudownie wyrozumiały.
Podsumowując, Facet idealny to piekielny macho, sto procent mężczyzny, chodzący testosteron. Świetnie gotuje, robi zakupy, zajmuje się dziećmi. Ba! On karmi je piersią.
Sylwia Kubrynska