pewnie, wiecej optymizmu - szklanka jest w polowie pelna. Wcale nie jest tak, ze wszyscy Szkoci - be, Polacy - cacy (sie rymlo!) albo odwrotnie. Wszedzie zdarzaja sie przypadki o jakich napisala Smiley, choc mimo wszystko wydaje mi sie, ze w Polsce bezporownywalnie czesciej, jestem tutaj 3,5 roku, nigdy, powtarzam NIGDY nie spotkalam sie z jakimis przejawami agresji skierowanymi w moja strone, a wrecz przeciwnie, spotykam sie z sympatia i zyczliwoscia, wiadomo jak to z tym w Polsce, na sympatie liczyc ciezko, a o zyczliwosci to juz w ogole zapomnij, przykro mi Smiley, ze Ty doswiadczasz czegos innego i spotykasz na drodze tak wielu nieszczesliwcow:
"Iwo! jak potraktowalabys przemilego Szkota, ktory chce Cie uderzyc za to, ze jestes obcokrajowcem, nie podajac Ci nawet zadnego innego powodu?Zdarzylo sie, zachodnia szkocja, moj kolega pokrwawiony trafil do szpitala."
"Cd. o kamieniach. Moja przyjaciolka z Wloch w miescinie szkockiej razem z kolega Hiszpanem zostali obrzuceni kamieniami za innosc, przez wlasnych sasiadow. Znam ich bardzo dobrze, to porzadna para, mieszkali tam juz ponad trzy miesiace. Kiedys razem z moim kolega Belgiem o malo co nie dostalam w glowe butelka wodki, wygrzebana ze smietnika przez miejscowe dzieciaki w zachodniej Szkocji, ktore wiedzialy, ze "przyjechali obcokrajowcy i zabieraja im prace". "
mnie ani nikogo z moich znajomych to nie dotknelo, pech czy widzisz tylko zle rzeczy?
dorocina - Wpadlas na chwileczke w stado wron i zaczynasz krakac jak i one. Pomysl. Nie napisalam tu wcale, ze to jest notoryczny przypadek. Napisalam, ze bylam sama zaszokowana faktem ogladania sie i smiania sie z punka. Ja mam o spoleczenstwie brytyjskim opinie nastepujaca - sa zyczliwi i otwarci.
Zdarzaja sie natomiast takie przypadki, o ktorych napisalam i to mnie to po prostu zastanawia. Prosilam o wypowiedzi na temat incydentow. Tylko tyle. A wielu z Was zaczyna juz generalizowac i przeciagac wszystko na jedna strune. O czym to swiadczy?
Poza tym - prosze zauwazyc, ze wszyscy, ktorych "nie spotkaly takie przypadki jak ten" mieszkaja w Edynburgu. I chwala Wam za to, natomiast Edynburg to nie cala Szkocja. Otworzcie szerzej oczy i dopiero wpadajcie w alergie.
owszem mieszkam w Edynburgu, ale to nie znaczy, ze do niego ogranicza sie moja opinia, swego czasu, ze wzgledu na charakter pracy jezdzilam po calej Szkocji, no moze drobna przesada, ni calej, ale na pewno duzej jej czesci i co? wszedzie bylam obcokrajowcem i nigdzie nic zlego mnie nie spotkalo, a to, ze wypowiedzialam sie dopiero teraz nie znaczy, ze wpadlam na chwile, dyskusje sledze od momentu jej rozpoczecia, dopiero teraz wpadlam na chwileczke, zeby dopisac slow kilka i nie zapominaj, ze doswiadczenie posiadam (jak cholernie podoba mi sie ten wyraz w odniesieniu do doswiadczenia!), jestem tu chyba troche dluzej niz wiekszosc Was, wiadomo przypadki, jak to przypadki sie zdarzaja, ale nawet z takim, jak ten od ktorego zaczal sie watek, nigdy sie nie spotkalam. I to tyle:)
Zgadzam sie w zupelnosci, jestem przykladem powyzszego stwierdzenia - na ten temat moga sie wypowiedziec moi znajomi i przyjaciele. A jak sie ma takie wlasnie podejscie do sytuacji, gdy widzisz przed soba chlopca w wieku 15 lat, zamierzajacego sie na Ciebie z kamieniem? Powioesz mu taka sama maksyme, usmiechniesz sie i pojdziesz dalej swoaj droga? Jesli tak, to gratuluje odwagi.
jako zyje, nigdy w zyciu, zaden 15 latek nie zamierzyl sie we mnie kamieniem! slowo!, a juz tutaj w szczegolnosci, natomiast w Polsce moj 10-cio letni syn zostal napadniety przez bande wyrostkow 12, 13 letnich (Polacy, on Polak), ktorzy przetrzepali mu plecak, z ktorego wyjeli 1,50PLN, na szczescie skonczylo si na kilku szturchancach i kopniakach, w ilu przypadkach konczy sie gorzej? Prosze bardzo w ubieglym roku w szkole mojego syna, 12-to latek wyrzycil przez okno (z pierwszego pietra) 9-cio latka - efekt - chlopiec stracil oko, obrazenia wewnetrzne, na szczescie przezyl, horror? tak, horror! i wcale nie dlatego, ze byl inny! nie byla taki sam, w Polsce panuje niczym nieuzasadniona agresja, tutaj, jezeli juz (choc powtarzam ja sie z tym nie spotkalam) - nietolerancja. Co gorsze? Ja wolalabym, zeby ktos smial sie ze mnie na ulicy niz pyrgal mna przez okno, niech mnie nawet zwyzywa, ale do cholery - niech ja zyje! od wyzywania oka czy zycia nie strace, od lotu z pietra juz moge
To na pewno. Widzisz, wracamy znowu do tego "Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia". Ja niestety bylam tu juz swiadkiem agresji wobec obcych. W Polsce natomiast nie, ale to wcale nie znaczy, ze jej tam nie ma.
A w jaki sposob przekonac takiego kogos, kto nie lubi w grzeczny sposob postapic z nami? Raczej nie ma na to recepty. Jedyna - to informowac, edukowac i dawac prace. W zachodniej Szkocji, gdzie pracy jest mniej, ludzie sa bardziej sklonni do tego typu zachowan. Ale w Glasgow??? Nigdy bym sie nie spodziewala. Mam nadzieje, ze to byl tylko incydent.
Pozdrawiam.
boze! dopiero teraz przeczytalam wypowiedzi smiley (te,ktore pojawily sie dzisiaj)
stwierdzam jednoznacznie,zdecydowanie-ta pani ma problem!
mam do ciebie pytanie:
po co ty wogle mieszkasz,zyjesz w szkocji?
mam wrazenie,ze zle sie tam czujesz!!!!!
zarezerwuj pierwszy lot do kraju i wracaj,wracaj!
moze tam sie komus przydasz............
pierwszy raz na szkocja net spotykam sie z takim "zjawiskiem"..........brbrbrbrbrbrbrb........
ludzi z ciezkim charakterem poprostu ciezko tolerowac....
To, ze ktos indywidualistą, do tego inteligentym nie oznacza od razu, ze ma cięzki charakter. Ludzi z IQ ponadprzeciętnym powinno sie podziwiać, a nie potępiać.
Smiley, szukałem tych linków, niestety z miernym skutkiem. Chodziło m. in. o to, ze w Telewizji Niemieckiej jakiś komik drwił sobie z Polskiej Reprezentacji w bardzo złym stylu. Niby ich zna, bo rok temu, czy kiedyś tam remontowali mu dom... Poza tym nasi kibice tu zgrupowania złodzieji i sprzątaczek. Grupy nacjonalistyczne robiły nawet regres do roku 1939. To nie jest smaczne.
a czym sie ta inteligencja objawia???????nie zauwazylam a uwazam sie za osobe inteligentna,i za taka uwazaja mnie ludzie z ktorymi przebywam.inteligencja przejawia sie wowczas ,kiedy rozmowca (inteligentny),toleruje i wysluchuje tego, co ma do powiedzenia druga strona.nasza "inteligentna "pani smiley nie zrobila tego,wiec gdzie jest te "ponadprzecietne" IQ
Mam szacuneczek do pani Smiley, bo mnie, delikatnie mówiąc, zaimponowała kiedyś w dziedzinie, w której jestem ekspertem /jeśli mogę się tak wyrazić/. Miała "coś" do powiedzienia. Kiedy zacząłem się przyglądać, zauwazyłem, ze ma kilka dziedzin opanowanych. I to nie jest wiedza powierzchowna. Szacuneczek. Ja nie nalezę do tych, co tępię inteligencję.
a ja myśle ze agresja rodzi agresję, mnie jeszcze zaden pies nie uryzł a mialam troche z nimi do czynienia i z tymi rasowymi i ze zwykłymi kundlami - szarymi burkami, znam jednak ludzi których wszystko co zyje gryzie, moze to nie przypadek mysle, ze mozna zastosować starą jak świat zasadę: wyjatek stanowi regułę, czyli wszystko moe się zdarzyć, ale statystyczny szkot nie jest nietolerancyjny, na podstawie tego co tu czytam, gdyz jeszcze jestem w polsce, pozdrowionka
A ja muszę się zgodzić ze Smiley, ze Szkoci w znakomitej większości nie akceptują innej inności niz jest tu przyjęta za dopuszczalną. Takiego kolorowego punka ja tez widziałam w Aberdeen i byłam zdziwiona reakcją ludzi wokół (wytykaniem go palcami i oglądaniem się za nim). Myślałam, ze kazda inność jest dopuszczalna, a jednak nie. Nastroszony, kolorowy irokez wzbudził zywą reakcję ludzi.
A piszę w znakomitej większości, bo nie piszę o wyjątkach, które zostały tu po studiach (tak, zapełniamy dziurę po masie wykształconych ludzi, którzy opuścili ten kraj w poszukiwaniu lepszych warunków zycia). Piszę o standarcie, który tworzy szkielet narodu. Dlatego tak chętnie nas tu zapraszają w nadziei, ze zostaniemy i stworzymy nową (lub odświezymy starą) warstwę intelektualną (30-40% Polaków tutaj ma wyzsze wykształcenie). Uff, koniec elaboratu ;)
Tolerancja oznacza "wyrozumiałość", a nie "akceptację" inności. I na róznicy w pojmowaniu znaczenia "tolerancji" opiera sie cala ta dyskusja.
Dziekuje za wszystkie wypowiedzi, te rzeczowe i te malo rzeczowe.
Na przykladzie tego postu wiele mozna sie nauczyc - przede wszystkim o tolerancji.
Jeszcze sloweczko do JesterSpy - nie zanm szczegolow, ale na podstawie tego, co napisales jak widac, wszedzie, zarowno w Niemczech, Polsce, Szkocji i gdziekolwiek na swiecie jest grupa ludzi malo tolerancyjnych, poslugujacyh sie argumentami sily i wyzwalajacych najplytsze emocje - to dziala jak zapalka na tych, ktorzy przestaja myslec, gdzie jest dobro/zlo, prawda/klamstwo. Wszelki radykalizm- zarowno w jedna, jak i w druga strone objawia sie poprzez agresje, brak tolerancji, zalazki wojen. Vide - Lepper, Hitler, Stalin. Ale do teo potrzebna jest grupa odbiorcow - politycy, przywodcy czy moderatorzy proramow, slynacych z radykalizmu (jak np. rasizujacy Harald Schmidt w Niemczech - sadze, ze to o niego moglo chozic) nie istnieliby bez ludzi, ktorzy tworza im poparcie. Ludzi nie znajacych swiata poza wlasnym krajem, o waskich horyzontach myslowych, czesto w slabej sytuacji ekonomicznej. To wlasnie te grupy kreuja potworow, ktorzy pozniej sa sadzeni za zbrodnie lub oskarzani jak ow komik. Z drugiej strony, zawsze bedzie "sie nam podobalo" wszystko, co jest jednoznaczne, radykalne, przeciete - vide uzytkownicy/czki forum jednoznacznie zakochani we WSZYSTKICH bez wyjatku Szkotach. Czarne-biale. A swiat sklada sie przeciez takze z roznych odcieni szarosci. JesterSpy, pozdrawiam!
A to dowod na to ze jednak wcale nie sa az tacy tolerancyjni http://www.szkocja.net/forum/messageview.aspx?id=16701
Wczoraj bylam swidkiem takiej oto sceny: Idzie sobie punk ulica, wyglada, no...jak punk, podziurawiony, wlosy postawione, kolorowe, wysoki, idzie szybkim tempem. Na osiedlu zwykli ludzie, Szkoci obracaja sie za nim, smieja sie i komentuja miedzy soba. Przypomniala mi sie nasza polska bigoteria.
I mam w zwiazku z tym pytanie. Czy aby nie przesladzamy stosunku do innosci tutaj, w Szkocji? Czy nie gloryfikujemy tego, jak nas widza Szkoci. Ubierz sie niechlujnie, to nikt nie zwroci uwagi, no i fajnie. Tylko, ze ubierz sie jak punk, a wsrod nedsow zaraz nastapia smiechy-chichy i pokazywanie palcem.
Ciemnogrod ma rozne twarze.