jestem krytycznie nastawiony do peanów nad jego wartością oraz przekonaniem, że każdy kto go spróbuje musi się natychmiast w nim zakochać. Szkoci od setek lat jedzą swoje porridge, black puddingi czy haggis i to nie jest kwestia świadomego wyboru, a przyzwyczajenia od pierwszych lat życia kubków smakowych do swoich tradycyjnych potraw. To samo dotyczy kolego Ciebie - gdybyś wychował się w Azji wpieprzał byś ryż kwicząc ze szczęscia nad jego wartościami energetycznymi i tym co się w nim trafia.
no, no, o zdrowym zarciu to wy mi nie gadajcie. matulka moja ma obsesje na punkcie zarcia i czyta wszystko o zdrowym zarciu. jak mi czasem zacznie cytowac te ksiazki to dochodze do wniosku, ze chyba malo jest osob, ktore wiedza, co to znaczy zdrowa kuchnia. trzeba sie wyrzec wielu pysznosci. ale to nie dla mnie. wale to. w tym wzgledzie jestem absolutnie za szatanem :D:D
Mazio w pewnym sensie masz racje ,ale popatrz ilu Szkotow robi zakupy w naszych sklepach po drugie ,nie znali niczego innego tylko ich jedzenia ,czy my kiedys znalismy hamburgery i te inne swinstwa ,teraz znamy ijemy ,oni gdyby znali terz by jedli tylko jest to proces dosc dlugi zeby troche sie przestawili na inne jedzenie ,ale jest to osiagalne i nie trzeba dlugiego czasu ..........
I ja znam takich, którym smakuje bigos, jedzą czasem polski chleb czy zachwycają się polską kiełbasą. I ja również czasem zjem chińszczyznę, kebab, haggisa czy coś z curry. W tym kontekście nasz wkład w lokalne fastfoody może kiedyś urozmaicić tutejszą kuchnię. Złości mnie jednak nasze przekonanie o wyższości naszej kuchni nad wszelkimi innymi na świecie co starałem się zaakcentować poprzednimi postami.
Mazio dla nas jest najlepsza nasz kuchnia to normalne ,wiec nie masz sie co wk....,kazdy moze powiedziec ze kuchnia jego kraju jest najlepsza ,gdyz kazdy przywykl do jedzenia jakie spozywamy ,a jak sam twierdzisz ze czasami zjesz cos chinskiego itp ,wiec otwarcie baru na kolach moim zdaniem ma sens gdyz post dotyczyl ,wlasnie tego tematu ,troche zboczylismy z niego wiec nie ma sensu twierdzic ze ta czy tamta kuchnia to najlepsza ........
tak tylko wrzuce o jedzeniu w szkocji - tojak sie je w tym kraju jest doprawdy niepojete. zwazywszy, ze jakosc i asortyment maja naprawde wysmienity! produkty z calego swiata, ceny stosunkowo niewysokie. przeciez to raj! ja osobiscie gotowalem w juz w polsce, ale takie cudenka nauczylem sie robic tutaj, ze sam czasem w to nie wierze. a mam znajomych ktorzy o wiele lepiej niz ja wykozystuja kulinarne mozliwosci jakie daje uk. a na stolowce w Scotish Widows w kolko to samo, niesmaczne i niezdrowe jedzenie i tak wszedzie, nawet tego ich hagisa tylko raz jadlem naprawde dobrego bo byl domowy. kraj bezguscia
Jak myślicie, czy szkoci powoli poznają i lubią polskie jedzenie ?
Uważacie że takeaway z polskim jedzeniem ma szansę przetrwania ?