już miałam się układać do snu, gdy w lekturze na dobranoc napatoczył się taki cytat:
Mizogin nie gardzi kobietami, lecz nie znosi kobiecości. Mężczyźni od dawna dzielą się na dwie podstawowe kategorie: na adoratorów kobiet, czyli inaczej poetów i na mizoginów albo ściślej ginofobów. Adoratorzy, czyli poeci wyznają tradycyjne wartości kobiece jak uczucie, dom, macierzyństwo, płodność, święte pioruny histerii i boski zew natury w nas samych, podczas gdy mizogini odczuwają spory lęk przed tymi wartościami. Adorator uwielbia w kobiecie kobiecość, gdy tymczasem mizogin preferuje raczej kobietę ponad kobiecością."
po czym następuje kontrowersyjne stwierdzenie, które opisuje postawę postaci stwierdzającej powyższy podział:
"Nie zapominajcie o jednej kwestii. Kobieta może być szczęśliwa tylko z mizoginem. (...) Adorator, czyli poeta potrafi dać kobiecie namiętność, dramat, płacz, kłopoty, ale nigdy żadnej radości."
od razu skojarzyło mi się z tym wątkiem! :)
coś w tym jest...(?)
Oktarynka,
nie warto manipulowac ustalonym mniej wiecej I powszechnie akceptowanym ( slowniki, rozne jezyki) znaczeniem slowa, bo to utrudnia komunikacje.
Ktos, kto zywi niechec czy pielegnuje uprzedzenia wobec kobiet, jest mizoginem, kropka. Nawiasem mowiac, moze taka postawe prezentowac tez kobieta! Moze nie lubic wlasnej plci, z niechecia mowic o kobietach, uwazac je za 'gorsze' czy slusznie gorzej traktowane itd.
A juz to, co wedlug cytowanej przez Ciebie wypowiedzi, ceni w kobietach 'poeta' zalatuje mizoginizmem wlasnie. Redukowaniem roli kobiet do funkcji biologicznych I sluzebnych w gospodarstwie, okraszonym mitami o kobiecej nieprzewidywalnosci, braku kontroli… Gilead sie klania! Panstwo 'poetow', pelne Podrecznych, Mart I Zon, mocno trzymanych za boskozwierzece twarze :)
Dam Ci jeszcze konkretny przyklad:
jesli ja, kobieta, zwyzywam Cie od 'starych bab', 'staruch', to co to znaczy?
Ze jako 'poetka' ceniaca 'macierzynstwo' I 'plodnosc' ( a wiec starsze kobiety traca na wartosci, no bo juz nie moga rodzic) adoruje kobiety? No przeciez to bzdura!
KAZDA osoba z niechecia odnoszaca sie do faktu, ze kobiety sie starzeja, czyniaca z tego faktu wyzwisko, spiewa w chorze parszywych mizoginow. Niewazne, czy ma penisa czy pochwe.
ciekawa logika. osoba odpowiadająca na ataki jednej kobiety i odpowiadająca na jej wyzwiska, atakuje jednocześnie wszystkie kobiety i musi być "parszywym mizoginem".
Za to kobieta pławiąca się w hejcie na cały rodzaj męski, niemal w każdym temacie który opisuje jednostkowe, negatywne zachowania faceta, jest ok.
Kolejna granica hipokryzji została osiągnięta. Sky is the limit...
Smutne to
ale mimo wszystko niczego nie przebije reakcji na mocno kontrowersyjny wyrok za rzekome porwanie "modelki". Zdaniem fanatyczek facet to zrobił, to oczywiste i atakowany jest każdy kto ma jakiekolwiek wątpliwości. Kiedy osób śmiejących się otwarcie z tego "porwania" jest więcej - zmieniamy front i krzyczymy że facet to idiota, bo dał się ogłupić młodym cyckom i wykorzystać, więc niech zgnije w więzieniu. (17 lat! więcej niż za niejedno zabójstwo, przy jednoznacznych dowodach świadczących że żadnego porwania nie było i być nie mogło) Chwała kobicie sprzedającej swoje ciało, bo była sprytniejsza od samca i teraz może być traktowana instrumentalnie za więcej!
komentarz chyba zbędny...
ale napiszę chociaż:
jaki piękny samobój...
:D
przerażające jest tylko to jak wielu facetów będzie miało złamane życie przez lobby neofeministek i koszmarną polityczną poprawność.
a wy będziecie zacierać ręce, bo kolejny facet (winny czy nie) ma złamane życie.
masakra...
Zakladam temat dla tych wszystkich walczacych, bo w prawie kazdej dyskusji skaczecie sobie do oczu, na poczatek prosze....:)
https://kobieta.wp.pl/potraktuj-mnie-jak-kawal-miecha-w-2018-nauczymy-si...