Uważam też że jeśli ludzie poznali się w realnym świecie a z różnych powodów nie mogą być razem tymczasowo, to internet jest bardzo dobrym" pomostem" między nimi. Jest skype, gg mejle, mogą wysyłać sobie nawzajem filmy, zdjęcia.
Ale tak jak napisałam tylko na określony czas, prawdziwej bliskości internetem się zastąpić nie da
chabrowa
Oczywiscie jesli ludzie znaja sie ,sa razem w realu itp,alw z pewnych powodow musza zyc oddzielnie to pewnie, ze kontakt przez internet ,skypa jest najlepszy. Tu chyba chodzi jednak o taki zwiazki kiedy dwoje ludzi,ktorzy nigdy nie znali sie w realu poznaja sie w internecie ,buduja "zwiazek" i ciagna go latami,nigdy sie nie spotykaja.Z normalnym zwiazkiem nie ma to nic wspolnego.
a, to ok :-)
Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie ciagniecia takiej znajomosci bez poznania takiej osoby w realu. Z mojego doswiadczenia to zazwyczaj kilka maili starcza zeby miec jako takie pojecie o osobie, i wtedy zazwyczaj nastepuje spotkanie w realu. No i albo sie sobie podobamy i konytynuujemy znajomosc w realu, albo nie...
Ale zeby tak 4 lata z jakims gosciem z neta pisac? Dla mnie to swiadczy o jakims strachu przed zawieraniem znajomosci w realu.... To chyba nie jest do konca normalne..tak mysle.. chociaz niektorzy ludzie moze wlasnie potrzebuja takiej ''bratniej duszy'' interentowej, do ktorej moga sie wyzalic itp...ale zwiazkiem bym tego w zyciu nie nazwala :-)
Tak sobie czytam i czytam Waszą dyskusje i nasunęła mi się taka myśl- skoro ktoś nawiązuje znajomość na portalu randkowym i szuka drugiej połówki, to faktycznie śmieszne jest,że nie dąży do spotkania w realu:)
Ewakatiia - szkoda,że nie dałaś tego art. tu :)
Natomiast jednak jeżeli kogoś "złowiono" gdzieś w necie i "łowca" przeprowadza testy psychologiczne na "złowionym" bawiąc się nim - to już jest inna para kaloszy:) - wówczas wcale bym się nie dziwiła,że nie mogą się spotkać w realu:)
SandyScotland
#174
Ale zeby tak 4 lata z jakims gosciem z neta pisac? Dla mnie to swiadczy o jakims strachu przed zawieraniem znajomosci w realu.... To chyba nie jest do konca normalne..tak mysle.. chociaz niektorzy ludzie moze wlasnie potrzebuja takiej ''bratniej duszy'' interentowej, do ktorej moga sie wyzalic itp...ale zwiazkiem bym tego w zyciu nie nazwala :-)
----------------------------------------------------------------
Ja też bym związkiem tego nie nazwała:) Poza tym obojgu chyba to odpowiada,skoro utrzymują to w takim a nie innym klimacie:)- bo do tanga trzeba dwojga jak śpiewa Budka Suflera:)
Czy zwiazek z osoba,z ktora nigdy sie nie spotkalismy ma sens?Znak naszych czasow,ze niektorzy wola zwiazek nieoparty na fizycznej bliskosci?Zdarzylo sie to Wam :-)? Jakies emitowe romansiki:-D?