Ja uwazam ze ceny nie spadna az tak jak sie niektorym wydaje. Niestety dla nich, na nieruchomosciach prawie nigdy sie nie straci. A sytuacja na rynku amerykanskim spowodowana byla glownie tym ze banki dawaly kredyty bez zabezpieczenia wszystkim, nawem tym bez zdolnosci kredytowej, tutaj cos takiego nie ma raczej miejsca. Generalnie - jak cie stac (na splate) to kupujesz, jak cie nie stac - nie kupuj. Nie bedziesz placil bankowi to bedziesz placil komus innemu, rachunek jest prosty - placic musisz zawsze, tylko nie zawsze za swoje.
Iwand - analizujac zamieszczone przez Ciebie info pierwsze pare miesiecy 2007 roku charakteryzowaly sie spadkami rzedu ok 2% miesiecznie. Wierze tym danym - rozgladalismy sie z mezem za ofertami domow przez ostatnie 3 lata i zauwazylam ze w sezonie zimowym jest zwykle mnostwo Fixed Priceow. Nie znam tendencji rynku ale opierajac swoja wypowiedz na tym prostym fakcie powiedzialabym ze jest to taka pora roku. Podejrzewam ze wszyscy spece pokroju banity, maria, busa ostatnio zainteresowali sie tym tematem i wyciagaja soje teorie bazujac na swym niestety krotkotrwalych spostrzezeniach.Z logicznego punktu widzenia fakt trudniejszego dostepu do 100% kredytow moglby wplynac negatywnie na rynek, z drugiej strony slyszalam z wielu zrodel ze w Szkocji jest zbyt malo mieszkan na rynku (popyt przekracza podaz) totez czy bedzie to mialo wiekszy oddzwiek - trudno przewidziec. Nie postawie sie w roli wrozki nie mam magicznej kuli;) Moze czarodziej "banita" cos przepowie?
Nie znam tendencji rynku ale opierajac swoja wypowiedz na tym prostym fakcie powiedzialabym ze jest to taka pora roku.Brawo udalo Ci sie dostrzec sezonowosc na rynku nieruchomosci. Ja mowie o troszke wyzszym poziomie o cyklu.Podejrzewam ze wszyscy spece pokroju banity, maria, busa ostatnio zainteresowali sie tym tematem i wyciagaja soje teorie bazujac na swym niestety krotkotrwalych spostrzezeniach Zle podejrzewasz ;-)Moze czarodziej "banita" cos przepowie?Wedle zyczenia - Ceny spadna ;-)
m4ark78, witaj ponownie, i na początku chciałem Cie przeprosić za zignorowanie, widzisz tyle osób wypowiedziało się już w tym wątku, ze można się pogubić troszkę. A wracając do tego co napisałeś:Przez "wiedze praktyczna" rozumiem podejscie do tematu - czy rozmawiamy tutaj opierajac sie na tym, co kto wyczytal w internecie badz uslyszal w telewizji, czy tez na wlasnych informacjach, uzyskanych od doradcow kredytowych i z agencji nieruchomosci. Oczywiscie mozna zonglowac dowolnymi linkami do artykulow, ktore wskazuja, ze "zle sie dzieje" - tak samo moznaby zapewne znalezc tyle samo artykulow, ktore temu przecza, przynajmniej jesli chodzi o Szkocje.Widzisz, bo jak juz wczesniej pisalismy, Ci ludzie zawsze doradzą Ci, ze masz kupić. Taka ich praca, a do tego to nie oni będą płacić za dom, który moze wkrotce kosztować mniej. Zresztą to tak samo jak z grą na giełdzie, prawda? Nigdy nie słuchaj, co ktoś radzi, zawsze rób co chcesz, prawda?A co do cen mieszkań to niestety zgodzić się z Tobą nie mogę.
Oczywiscie, ze doradcy kredytowi i agencje nieruchomosci sa od tego, zeby sprzedawac (mieszkania, kredyty, ubezpieczenia itd.).W zaleznosci od tego, jak rozmowy z nimi przebiegaja, mozesz dojsc do roznych wnioskow. Po rozmowach z 3 mortgage advisorami i 2 agentami od nieruchomosci wcale nie bylem nastawiony hurra-optymistycznie i tak naprawde przy podejmowaniu decyzji nie bralem pod uwage ich opinii (btw - byly rozne, ale megapesymistycznych brakowalo). A wracajac do tego, czy warto kupowac, czy tez poczekac... kupno mieszkania to nie to samo, co wymiana £ na zlotowki - poczekajmy tydzien, moze funt podskoczy :D to inwestycja raczej dlugoterminowa, i nawet najlepszy analityk nie przewidzi, jak sytuacja bedzie wygladac za lat kilka czy kilkanascie... czy ceny mieszkan beda wtedy o polowe nizsze niz teraz, lub czy moze oprocentowanie kredytu bedzie rzedu 20% (co bylo normalne jakies 15-20 lat temu :)) Co do cen mieszkan, mniej wiecej co 15-16 lat nastepuje male "jebudu", ceny spadaja chwilowo, po czym znowu ida w gore - i nie wiem, czy to sie kiedykolwiek zmieni, chyba od zawsze mieszkan po prostu brakowalo i to poniekad samo ksztaltuje rynek.Jak napisalem juz wczesniej - jesli myslisz o kupnie czegos "dla siebie", to nie wiem, czy to jest lepszy czy gorszy czas na podjecie takiej decyzji.I jeszcze jedno - czekanie na to, az cena mieszkania spadnie o 500F czy 1k... niby fajnie, ale w momencie, kiedy bedziecie sie starac o kredyt, okaze sie, ze musicie i tak dolozyc kilka K na oplaty zwiazane z samym uzyskaniem kredytu czy kupnem mieszkania... I na koniec dnia moze okazac sie, ze czekanie nic nie dalo... :)Inaczej - "rob jak uwazasz albo uwazaj jak robisz" :)
Mieszkania w UK sa przewartosciowane i to jest fakt, ale jak rzeczywiscie sa przewartosciowane pokazuje to "cos" wystawione na sprzedaz ;-))http://www.findaproperty.com/displayprop.aspx?edid=00&salerent=0&pid=940926&agentid=06751
Wiedzialem, ze na ciebie kama moge zawsze liczyc, ale wiesz jak to Notting Hill to kurna musze miec te posesje tylko najpierw musze kupic sobie jakas bryczke co bym mial gdzie mieszkac ;-)Ponizej link do artykulu, coraz czarnie to widza.http://www.guardian.co.uk/business/2008/mar/18/housingmarket.houseprices
Widze Banita80, ze teraz bedziemy sie tak przerzucac tymi artykulami :)tutaj mozesz poczytac o sytuacji w Szkocji - ogolnie - maly spadek w ciagu ostatnich 3 miesiecy (1.6%), pomimo wzrostu w ciagu ostatniego roku srednio o 14.6%... potrzeba jeszcze pewnie kilku lat, zeby ceny w Szkocji ustabilizowaly sie w odniesieniu do tego, co sie dzieje "south of the border" :)
Historie cytujesz historie ;-) Teraz jest tak :http://www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?in_article_id=540308&in_page_id=1770&ct=5http://business.timesonline.co.uk/tol/business/money/property_and_mortgages/article3593992.eceHBOS zaczyna mieknac w uszach ;-) Nie wiem jak wedlug was ceny moga wzrosnac skoro zmniejszy sie ilosc first time buyers.
hej, w ostatnich dniach wyczytalem w metro, ze od 1.12.2008 wchodzi nowe prawp w szkocji polegajace na obowizku wykonania survey przez sprzedajacego, co moze sie objawic w przedkoncowrocznym boomem ofert sprzedazy aby uniknac procederu(szkocja).natomiast wczoraj byl ciekawy artykul nadchodzacej recesji ktora moze byc gorsza niz w stanach bo przecietne zadluzenie rodziny usa to 127% rocznych dochodow, a w jukeju juz az 187% rocznego dochodu(banka?).wynik tychze artykulow dotknal mnie wczoraj osobiscie gdy czlonek dalszej rodziny w szkocji dostal wymowienie z flat-u bo wlascicel rzuca na rynek.moze byc na prawde ciekawie na przelomie przyszlego roku, banita ma ciekawe spostrzezenie o first time buyers ktorzy de facto znikli.aha, w artykule wczorajszym bylo iz spadlo mocno zainteresowanie 2 bedroomami na nowych osiedlach(glowniw branymi na BTL), symptomem zmian.jezeli sie gdzies myle poprawcie
ups znowu spadlo, tym razem o 0,6% (pdf wiec save link as ...)http://www.nationwide.co.uk/hpi/historical/Mar_2008.pdfJeszcze tutaj dowod na to, ze i bez pomocy BoE mozna podnosic oprocentowanie kredytow hipotecznych. Sa to banki ktore udzielaja pozyczek rowniez w Szkocji zatem ma to bezposrednie przelozenie na rynek szkocki.http://business.timesonline.co.uk/tol/business/money/property_and_mortgages/article3635758.ece?Submitted=true
Banita80 - drugim linkiem potwierdzasz to, co napisalem wczesniej - nie ogladalbym sie, o ile jeszcze ceny mieszkan moga spasc (lub nie), tylko czy za te kilka miesiecy bedzie cie stac na kredyt i czy po tych miesiacach czekania nie okaze sie, ze kredyt, ktory kiedys mogles dostac na np. 5.5%, teraz dostaniesz na 6.5% (a to jest ladne kilkadziesiat tysiecy w plecy niestety...)Sam przekonalem sie o zmianie wysokosci oprocentowania kredytow (oferta 5.29% przeszla mi kolo nosa i teraz "zapuszczam sieci" na 5.64% :)). W ciagu ostatniego roku z ponad 15tys. produktow dostepnych na rynku zostalo teraz okolo 4tys...
Masz zupelna racje z tym drozejacymi kredytami, pytanie jest tylko jaka bedzie dynamika spadajacych cen a jaka bedzie dynamika drozejacych kredytow. Wszystko sprowadza sie do momentu w ktorym zaciagasz kredyt na te 20-30 lat, jak kupisz na gorce to jestes udupiony z mieszkaniem w jednym miejscy przez kolejne lata, no chyba ze zaakceptujesz sprzedaz po nizszej cenie i doplacisz do calego interesu. Ja bym nie przywiazywal tak duzej wagi do produktu kredytowego, bo 2 lata mozna sie przemeczyc z drozszym kredytem, zeby pozniej zmienic na tanszy. Koszty kredytu beda sie zmienialy w czasie, no chyba ze wezmiesz produkt o stalym oprocentowaniu w caly czasie trwania kredytu (przyznam sie, ze nie wiem czy taki istnieje ale pewnie tak). Tylko z tym stalym to moze sie okazac, ze za 5 lat bedziesz grubo przeplacal, bo stopy spadna np do 3%.
Bo Szkocja to nie Anglia ;-)))http://thescotsman.scotsman.com/business/Stewart-Saunders-in-liquidation.3932515.jp
a ja mysle banito ze nadchodza ciezkie czasy dla tychze agencji, zastoj w interesie ma dla nich fatlne skutki, bo zyja z prowizji, natomiast w dzisiejszym metro wyczytalem ze nadchodza zlote czasy dla joinerow, poniewaz bedzie trzeba jakos przyciagnac klienta, a to nowa kuchnia, a to jacuzzi w lazience........
Tak jak pisales bus37, brytole sa zadluzeniu jeszcze bardziej niz Amerykanie, powoli sie to wszystko przewraca, przeciez te debile zaczeli splacac raty kredytow hipotecznych z kart kredytowych albo pozyczek konsumpcyjnych, czyli duzo drozszymi w obsludze, tym samym pograzaja sie jeszcze bardziej. Nadchodza ciezkie czasy, najgorsze, ze dla nas wszystkich, bo jak funt upadnie to wszyscy bedziemy biedniejsi, a Mistrz Bareja przedstawil to tak ....Matka: O, Jezu! Dzieci! Zbierajta te zabawki! Juz, juz! Ala, bier kubelko!Ala: Jakie kubelko, mamo?Matka: No to! Od wyngla! Szybko lec... I korytko swiniowe bierz!Szybko dzieci! Gdzie ojciec? Aha... Pijany spi... To dobrze...Dobrze... Ty stary, budz sie! Budz sie! Bier siekiera! Przywiezliwyngiel! Wyngiel! Wyngiel je we wiosce! Babcia: Wojna bedzie, przed wojna tyz byl!
to fakt banito, juz teraz jest czesto spotkac mozna pozyskiwanie srodkow na deposit z kart kredytowych, co jest ewidentna ekonomiczna kleska, poniewaz jest to swoiste chyba zabezpieczenie dla banku i kredytobiorcy przed wachnieciami na rynku, gdzie ew tracimy oczednosci, ale wpakowac sie w kanal z 10k na kartach krdyt, to juz mocno zacisnieta spirala........
Kolejny artykul ponizej, juz sie nie mowi o tym czy spadnie tylko ile ;-) Btw, gdzie sie zapodziala Kama7979 ???http://www.thisislondon.co.uk/news/article-23472466-details/House+prices+are+30%25+over-valued+and+need+'correction'+says+IMF+as+Bank+warns+of+mortgage+famine/article.do
Sledze ten watek i ceny nieruchomosci. Zapisalem sobie 1mies. temu 10 mieszkan z ESPC w notatniku (fixed price) i jak dotad zadne sie nie sprzedalo a jedno spadlo o 9k. Ogolnie jest w/g mnie okres wyczekiwania. Sami tez myslimy o kupnie, ale na pewno nie teraz. Wydaje mi sie, ze przelom 07/08 powinien byc duzo odpowiedniejsza chwila aby myslec o kupnie.
Ja mysle, ze jeszcze duzo ludzi neguje to co sie dzieje. W sumie to dobrze, bo kto ma sprzedawac w dolku jak nie oni ;-). pem_cio to musisz ostro negocjowac i kupowac tak z 20-30% poniezej sredniej rynkowej, powodzenia, ja uwazam, ze bedzie taniej i mozna sie wstrzymac. Przeciez na nieruchomosci zarabia ja w momencie kupna, a nie sprzedazy ;-). Na rynku jest coraz gorzej i nie zanosi sie na wiosenne odbicie, dodatkowo ostatnia obnizka stop przez BoE kolejny raz nie musi oznaczac idacych za tym obnizek w bankach komercyjnych, Halifax np. sobie podwyza ;-). Kamo gdzie jestes, brakuje tutaj wypowiedzi w stylu "raty mojego kredytu spadly w tym miesiacu o cale 15 funtow" ;-) ... a wartosci mojej nieruchomosci o 1000 ;-))http://business.timesonline.co.uk/tol/business/money/property_and_mortgages/article3752244.ece
Banita czy ty gazet nie czytasz?! W Szkocji nie ma problemu spadajacych cen. Nie rosna one w takim tepie jak w ciagu ostatnich 5 lat kiedy wzrosly o 100%. Wzrost od poczatku roku to ok 5% (90% RICS zanotowalo wzrosty). Odpowiada za to kilka faktow:-Ceny nieruchomosci sa w Szkocji ok 50-60 tys nizsze niz na poludniu;-Zadluzenie hipoteczne szkotow w stosunku do wartosci nieruchomosci jest znacznie nizsze niz gdzie indziej w kraju-Wzrost cen nieruchomosci byl tez znacznie nizszy niz w Anglii-Relacja stosunku popyt > podazDodatkowe przeslanki banki inwestuja w developerow budujacych w Szkocji (RBS wykupil ogromne pakiety akcji min Miller H.). Dodatkowy aspekt mocno dzialajace programy dofinansowan dla FTB...Nastepnym razem zanim cos napiszesz zastanow sie chwile nad tym. Owszem jezeli kupujesz targuj sie - przy odrobinie szczescia mozesz urwac pare tysi z FP, jak nie na jednym domu to na innym.Galopujace raty kredytu: jak na razie mam taniej o ok £120 miesiecznie (na trakerach) bledem bylo wziecie stalego oprocentowania!!!
Siemano.
Nastal taki czas kiedy trzeba pomyslec o przyszlosci :P
Chcemy kupic mieszkanie/dom razem z zona i pomyslelismy ze moze moglibyscie nam polecic jakiegos dobrego agenta od mortgage w glasgow. Przydaloby sie zeby wysokosc kredytu wyniosla 100% co by zostalo troche kasy na remont.
Pozdro all.
THX