kama, ten kalkulator jest lekko smieszny, liczy po prostu sredni wzrost wartosci w UK. a tak narpawde wystarczy, ze rozkopali cale leith pod tramwaje, a ceny tam spadaja bo nikt nie chce stac pol godziny w korku co rano. ze o nieruchomosciach za forth road bridge nie wspominajac, bo znow chca go zamknac na pare miesiecy. :)
radnor,nie interesuje mnie, co dzieje sie ,czy ma sie dziac ,w najblizszym czasie w edinburghu.w miejscu,w ktorym ja kupilam council ,nie planuje ,zadnych inwestycji,do roku 2012.w tej chwli buduja sie nowe budynki mieszkalne w okolicy,wprawdzie takie z tektury ,ale i tak sie chetni sie znajda...zapewne.wszystko sie moze zdarzyc....sasiad moze zatluc ,swa malzonke w domu obok i juz wartosc twojej nieruchomosci spada....tylko,czy ta rynkowa?btw a o czym mowa o srednim wzroscie,spadku?
Ale ty dziewczyno jestes .... hmmm.... mniej inteligentna, jezeli zadne argumenty do ciebie niedocieraja. Radnor pokazal ci jak moze wygladac sytuacja, sa okresy kiedy wynajem bardziej sie bardziej oplaca niz branie nieruchomosci na kredyt. Nie chodzi tu o to czy kogos bardziej stac czy nie, bo nie biore pod uwage nielogicznego placenia wiecej tylko po to zeby miec kredyt. Kredyt ma pomagac nie ciagnac w dol, a jak z kazda dzwignia dziala ona w obie strony. Wyceny rzeczoznawcow mozesz sobie w d.... wsadzic, dlatego ze jeden pan Ziutek wyceni taniej drugi drozej, bo jest to wzgledne, bedzie mial gorszy dzien bo zona mu wczoraj nie dala i twoja nieruchomosc bedzie 10k tansza. Jedyna sluszna wycena twojej nieruchomosci jest to ile ktos za nia chce teraz zaplacic, sentyment na rynku sie zmienil i mniej osob jest chetnych do kupna, a co za tym idzie bez presji na ceny, beda oni skorzy mniej zaplacic. pzdr, biedny laik bez nieruchomosci i kredytu ...
ups ...Markets will monitor UK house-price data closely, especially as housingtrends will continue to have a very important impact on the widereconomy, interest rates and Sterling. Last month, the RICS survey reported a net negative balance of 22.2%,the weakest figure for over two years, and the latest survey will bereported at midnight local time. It is again important to look at the methodology of this survey. TheRICS index reports the net balance of property surveyors reporting anincrease or decrease in house prices over the month. For example, if25% of agents report lower prices and 10% an increase with theremainder reporting prices as unchanged, then the index would be -15%.A net balance reporting higher prices would result in a positive indexfigure. The survey does not report the amount that house prices have changed.The index will, therefore, be much more volatile than a survey ofprices. In a sustained downturn for the market, a negative balance islikely to be at least 50%. During the last downturn in 2005, forexample, the index hit a low at around -45% and, if the UK housingsector suffers a serious deterioration, then the index is likely tofall towards -80% over the next few months. A negative figure should, therefore, be treated with some caution froma historic perspective as it does not signal a massive deterioration inisolation. As far as the headline data is concerned, a further negative figure islikely, although the data could again be distorted by new regulations.The shock value of negative figures will again be less this month giventhat expectations have already shifted. Overall, Sterling is liable to dip sharply on a figure of -35% or worseas this would suggest that the downturn is accelerating while anyfigure above -12% would provide significant near-term gains for the UKcurrency. The net risks look to be mildly Sterling negative with widerglobal risk conditions also having a very important influence..... a podana wartosc dzisiaj w nocy -40.5% !!!! zaciskac zwieracze bo pieluchy zaczynaja juz brazowiec ;-)
jakis czas temu, przy wzroscie cen rzedu 10-15% rocznie, zakup nieruchomosci byl oplacalniejszy niz wynajmowanie nawet na krotki, kilkuletni okresale skonczylo sie :-Qw tej chwili przy niepewnej przyszlosci co do cen, ciaglym problemie pogodzenia checi mieszkaniowych i mozliwosci zakupu ograniczonej wysokoscia kredytu, i wreszcie - cos czego nikt chyba nie przewidzial - przy OPROCENTOWANIU i kosztach kredytow, przy niewiadomej co do remortgage w przyszlosci...dla tych, ktorzy nie weszli jeszcze na property ladder wynajmowanie okazuje sie byc tansze w tej chwili, mimo ze na przyklad w Edynburgu wynajem wyraznie podrozal, a podaz jest bardzo "cienka" w stosunku do ilosci chetnych; doszlo do tego, ze wynajac mozna nieruchomosc za £150,000 i wynajem nie bedzie drozszy niz same odsetki ze £100,000 mortgage!
a czy komus przyszlo ,do glowy ,ze kupno nieruchomosci ,to poprostu sprawienie sobie i swojej rodzinie dachu ,nad glowa....?nie tylko interes?ilu w polsce ,kupujac swoje m ,myslalo nad potencjalnym zyskiem?czy raczej to byla chec ucieczki "na swoje"?widze,ze nagle cos sie zmienilo,i tylko interes we wszystkim widzimy?
kama, nuzace to juz jest powoli.interes, szminteres. jesli nie zyskam na mieszkaniu, nie widze sensu kupowac. powody:1. mortgage wyzszy niz wynajem2. dodatkowe oplaty za ubezpieczenia itp (tu agencja mi placi)3. odpowiedzialnosc za wszystko, co w domu sie zepsuje (agencja wymienila mi juz pralke, lodowke, naprawila bojler za pare stowek). do tego nie martwie sie o zadne okna, liczniki, rury, prysznice ani inne mocno kosztowne usterki - agencja placi.4. odpowiedzialnosc za caly budynek - w moim trzeba wymienic szklany dach. wyszlo jakies 4000funtow/mieszkanie. ja sie smieje, bo wlasciciel placi, nie my :)5. znajde prace po drugiej stronie miasta? zaden problem, przeprowadze sie, zeby w korkach nie sterczec godzine co rano. musial bym naprawde lubic utrudniac sobie zycie, zeby rezygnowac z tych wygod tylko po to, zeby stracic parenascie (albo i paredziesiat) tysiecy funtow.
kama, nuzace to juz jest powoli.interes, szminteres. dach nad glowa mam, calkiem przytulny zreszta. jesli nie zyskam na mieszkaniu, nie widze sensu kupowac. powody:1. mortgage wyzszy niz wynajem2. dodatkowe oplaty za ubezpieczenia itp (tu agencja mi placi)3. odpowiedzialnosc za wszystko, co w domu sie zepsuje (agencjawymienila mi juz pralke, lodowke, naprawila bojler za pare stowek). dotego nie martwie sie o zadne okna, liczniki, rury, prysznice ani innemocno kosztowne usterki - agencja placi.4. odpowiedzialnosc za caly budynek - w moim trzeba wymienic szklanydach. wyszlo jakies 4000funtow/mieszkanie. ja sie smieje, bo wlascicielplaci, nie my :)5. znajde prace po drugiej stronie miasta? zaden problem, przeprowadze sie, zeby w korkach nie sterczec godzine co rano. inne miasto? problem rownie maly, nie musze sie stresowac sprzedaza.dopoki rynek sie nie ustabilizuje, nie widze powodu do rezygnowania z tych wygod tylko po to, zeby moc stracic parenascie (albo i paredziesiat) tysiecy funtow i chwalic sie na forum "mam mieszkanie".troche mi to przypomina kupowanie 20-letniego porsche. rozpadnie sie po pol roku, , a do tego czasu naprawy beda kosztowac wiecej, niz samochod. no ale na forum bede mogl sie pochwalic, ze mam porsche. :-))
Podsumowujac: kupno mieszkania nie wydaje sie byc dzisiaj zlotym interesem, na ktorym w ciagu 2-3 lat mozna bedzie zarobic na czysto kilkanascie tys funtow. Tak bylo kilka lat temu. Bylo - ale sie kurna skonczylo. Chceta teraz kupowac domy/mieszkania - kupujta, ale w perspektywie najblizszych kilku lat nie liczta na easy money po ewentualnej sprzedazy. Kupujta, mieszkajta, remontujta ale juz nie pierdolta, żeśta Pana Boga za dolne kończyny złapali!!!
Przeczytaj sobie kilka razy to co napisal kolega radnor, policz ile placisz ile kosztuja cie remonciki, drobne naprawy, ubezpieczenie itp. 'tak twierdzilam' to znaczy jak twierdzilas, czytam i czytam i widze tylko, ze to dobra inwestycja, ze juz mam 3300, ze jest pewne ryzyko jak to przy kazdej inwestycji, a z drugiej strony czytam, ze dom rodzina, cos zostawie po sobie dzieciom itp. Wydaje mi sie, ze myslisz pojecia, inwestycja i wydatek. To pierwsze ma przynosic zyski i jezeli jest to ponad inflacje to ma to sens. Trzymanie pieniedzy w skarpecie nie ma sensu bo za rok beda warte mniej o wzrost cen.KUPOWANIE NIERUCHOMOSCI NA KREDYT PRZY SPADAJACYM RYNKU JEST STRATNA INWESTYCJA !!!
ciekawe jak ktos sobie sprawil mieszkanie to nie wierzy w house price crash, a jak wciaz wynajmuje, to jest goracej zwolennikiem tej tezy.a mnie......... to osobiscie zwisa bo kupilam mieszkanie juz rok temu, na dodatek zaplacilam mniej niz za podobne mieszkania dawali sasiedzi, wiec nawet jak ceny spadna o 20% - co jest jakims czarnym scenariuszem - to nie bede sie przejmowac, najwyzej ten rok wyjdzie na zero.
Zresztą w Szkocji na razie nic nie spada, wszystkie te alarmujące wieści pochodzą z Anglii.House prices in the UK fell for the fourth month in a row in November, says the Royal Institution of Chartered Surveyors (Rics). Its latest survey shows that price falls became more widespread, with 58% of its members reporting a drop in prices over the previous three months. Prices fell in England, Wales and Northern Ireland, and rose only in Scotland, said Rics.
sam wypisujesz glupoty, a potem przypisujesz je innym. wyzsze zarobki?? malo ktorego londynczyka z przecietna pensja stac na mieszkanie, a w Szkocji moze je sobie kupic calkiem skromna osoba - np. ja.zreszta w tej dyskusji punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia (a raczej mieszkania), wiec uwazam ja za dosyc jalowa....
raczej - wynajmujacy przygladaja sie z ciekawoscia rynkowi, a wlasciciele codziennie z obawa zagladaja do gazety. ale niech ci bedzie. ja akurat patrze na to z boku, bo nie planuje wiazac sie na dluzej ze szkocja. gdyby rynek byl stabilny, a zysk praktycznie pewny - kupil bym i cieszyl sie za 3 lata przy sprzedazy. a tak po prostu mi to rybka. tylko naprawde nie rozumiem tego szumu generowanego przez wlascicieli - kupil ktos to dobrze dla niego, ale zeby na sile nam, biednym udowadniac, w jakim bledzie tkwimy? :) ty akurat kupilas w dobrym okresie i pewnie wiele nie stracisz, zreszta pisalem to samo pare stron temu. ale kupowac dzisiaj to raczej glupota.
Siemano.
Nastal taki czas kiedy trzeba pomyslec o przyszlosci :P
Chcemy kupic mieszkanie/dom razem z zona i pomyslelismy ze moze moglibyscie nam polecic jakiegos dobrego agenta od mortgage w glasgow. Przydaloby sie zeby wysokosc kredytu wyniosla 100% co by zostalo troche kasy na remont.
Pozdro all.
THX