Tak, rzeczywiscie agencja dowiedziala sie od policji, ktora zrobila nalot na najwieksza nielegalna plantacje marihuany w Edi i ,,przypadkiem'' wdalo sie:)
A tak na powaznie to zjawili sie bez zapowiedzi w mieszkaniu(nas w tym czasie nie bylo),tylko kolega, ktorego nie powinno bylo byc.Generalnie uwazamy, ze ktos ,,zyczliwy''podpowiedzial im, ze mieszkamy w wiecej osob niz przewiduje to umowa.Wczesniej nie zjawiali sie bez zapowiedzi.
Zastanawimy sie gdzie to moga zglosic i jakie moga byc tego powazniejszcze konsekwencje?
Nie rozumim tez tego ja kiedys na samym pocatku mieszkalem tak u kolesia jego rodziny i landlord mnie widzial kilka razy nic nie sapal...
Pozatym czy umowa dokladnie opisuje ile sztuk ma przebywac na mieszkaniu? Na pokoju rozumim ale jesli cale mieszaknie sie wynajmuje? Nie spotkalem sie z tym.
wystarczyloby gdyby wasz kolega powiedzial ze przebywa z wami tymczasowo - np jest na krótkich wakacjach itp i po krzyku...
z drugiej jednak strony skoro agencja wpada bez zapowiedzi..no to dla mnie nawet ta wersja z plantacja wydaje sie wcale nieglupia...musieli miec b.wazny powód - np zalanie waszego sasiada z dolu zeby wpasc bez wczesniejszego powiadomienia!
przykro mi...troche mi to smierdzi..
Naprawde nie bylo powodu, zeby sie zjawili bez zapowiedzi.Nie zalalysmy nikogo, bo mieszkamy na parterze, problemow z sasiadami nie mamy, praktycznie nie ma nas, rachunki placimy na czas itd.Ale powiedziano nam,ze zlamalysmy nie tylko warunki umowy, ale i prawo.Wiec zastanawiamy sie ile nasza ,,wpadka'' moze nas kosztowac?
Nic, nie malo, jesli ona i osoba, z ktora wynajela lokal podadza, ze sa para.Plec nie ma tutaj znaczenia.Jedna sypialnia dla pary, druga dla tego waszego kolegi.Jedyna rzecza, ktora moga zrobic, to wreczyc wam wypowiedzenie.I spieprzyc referencje.Trza bylo kolege wytrenowac-mial kwiatki podlewac a nie chwalic sie, ze tam mieszka.
nie tyle H&S tylko multi ocupancy law. jesli w mieszkaniu mieszkaja wiecej niz dwie "niesparowane" osoby, to landlord musi wystapic o pozwolenie. dlatego agencje przestrzegaja liczby osob wynajmujacych. no ale zawsze mozna bylo sciemnic, ze to brat w odwiedziny przyjechal czy cos takiego....albo oficjalnie dopisac kolege jesli pozostale dwie osoby to para....
1. Najprostrzym wyjsciem z calej sytuacji, bylo jak juz ktos zasugerowal, wyszkolic kolege ze jest kuzynem z polski, ktory przyjechal w odwiedziny. Kazdy ma prawo goscic u siebie, w granicach rozsadku, rodzine czy znajomych bez koniecznosci powiadamiania Landlora.
2. Agencja nie ma prawa pod zadnym pozorem wejsc na teren wynajmowanej posesji bez conajmniej 24h uprzedzenia i wyraznej zgody najemcy (samo uprzedzenie nie starczy) i tak stanowi prawo, jedynym wyjatkiem jest bezposrednie zagrozenie zycia lub mienia. Technicznie rzecz biorac, jesli agent zjawil sie niezapowiedziany, a do tego jeszcze wszedl do wynajmowanego mieszkania bez pozwolenia i podczas nieobecnosci wynajmujacego to mozna to traktowac jak wlamanie i zastraszyc agencje zgloszeniem faktu na policje. Oczywiscie oznacza to tez ze agencja sama w tym przypadku zlamala warunki umowy najmu.
3. Na potrzeby HMO pare rozwaza sie jako pojedyncza jednostke, czyli nie potrzeba licencji HMO w przypadku kiedy jedno lokum zajmuja a) dwie pojedyncze osoby, b) dwie pary lub c) para i osoba pojedyncza. Wniosek ze w przypadku z tematu, nie potrzeba licejcni HMO
To śmieszne.Jakaś dziwna agencja.Czy to znaczy że jeśli w mieszkaniu mieszka 5 osób,to wszyscy muszą być na umowie.Mieszkamy w Perth,wynajmujemy domek z dwoma sypialniami,na umowie jest tylko mój mąż,mieszkamy z dwójką dorosłych dzieci,ale regularnie mamy po kilka osób nadwyżki;to goście z Polski(rodzina),koledzy naszych dzieci.Często mieszkamy w 7-8 osób i nie zgłaszamy tego w agencji,ani w cansilu.
nie mowimy o gosciach tylko o osobach dluzej przebywajacych w mieszkaniu. nie musisz informowac agencji, jesli na tydzien przejada twoi rodzice czy znajomi. ale jesli non-stop w mieszkaniu przebywa wiecej osob to powinni byc zgloszeni w agencji....
poza tym napisalas, ze masz dwojke doroslych dzieci. kazde z nich wedlug tutejszego prawa musi miec osobny pokoj....
Hej!mam pytanie czy ktos sie orientuje jakie sa konsekwencje kiedy agencja mieszkaniowa dowie sie o niezarejestrowanym wspollokatorze?generalnie chodzi o to,ze mieszkamy w trzy osoby, a na umowie sa tylko dwie, agencja dowiedziala sie o tym i teraz czekamy na decyzje landlorda.Zastanawiamy sie,czy moga wniesc sprawe do sadu?czym to grozi?prosze o porade.dzieki