Jasne wszędzie się słyszy, że ceny nieruchomości spadają i będą spadać ale, jak to się ma do rzeczywistości? Podam na przykładzie własnego domu, w seszłym roku kupiliśmy dom z trzema sypialniami w miejscowości po Edynburgiem. Z ciekawości na bieżąco sprawdzam ceny w naszej okolicy i co się okazuje?Że za sumę jaką wydaliśmy na nasz dom moglibyśmy kupić najwyżej dom z dwiema sypialniami. Jakoś nie zauwyżyłam, żeby ceny spadły
Banita - informacja podana przez zwiazek rzeczoznawcow jest takim samym dowodem jak info podane przez BOS czy Nationwide. Moze tylko bardziej dosadne bo bankow masz setki a sieci rzeczoznawcow tak naprawde 3. Nie chce sie z Toba przekrzykiwac, zwyczajnie jako osoba majacanieco wieksze doswiadczenie i wiedze w tej kwestii od Ciebie wyrazam swoje zdanie. Jest kilka czynnikow ktore determinuja te teze: znaczne roznice w cenach nieruchomosci, roznice poziomu wzrostow (Anglia - Szkocja), programy wspomagajace zakup nieruchomosci bez wymogu wkladu wlasnego, niedobor mieszkan na rynku. Jezeli chcesz dowodow zapytaj w instytucjach Panstwowych, lub porozmawiaj z rzeczoznawca! Takim fin de siecle tylko niepotrzebnie straszysz ludzi.
pem_cio: Po co piszesz o 5% wzrostach od poczatku roku jezeli to nie prawda i nie masz na to dowodow. To ze rzeczoznawcy powiedza, ze cos kosztuje iles ma sie lekko nijak do ceny transakcyjnej, ale nie bede sie czepial. Dlaczego ceny w Szkocji maja dorownac do cen w Anglii ? To tak jakbym czekal, zeby w Inverness cena 3 pokojowego mieszkania dorownala do cen tego samego 3 pokojowego mieszkania z Londynu, location, location, location. Co do programow bez wymogu wkladu wlasnego to sie nie wypowiem bo nie mam informacji, natomiast niedobor mieszkan jest mitem, bo z jakiej paki stoja puste mieszkania do wynajmu skoro mieszkan jest za malo ? Odpowiedz jest prosta, sa za drogie. Nie strasze ludzi tylko pol roku temu napisalem, ze byl to najgorszy okres na kupno nieruchomosci i jakos tak sie sklada, ze jest cenowo nizej. Podkreslam jeszcze raz, ze chodzi o srednie ceny, bo np w Aberdeen ceny pozostana bez zmian lub lekko urosna, a Glasgow ze swoimi kredytami sub-prime moze spadac. Pozdrawiam i zycze udannych transakcji.
pem_cio, ty chyba strasznie naiwny jestes ;)J & E Shepherd, established for over 100 years, are one of Scotland’s leading firms of Chartered Surveyors, Valuers, Property Agents and Managers.ci ludzie zyja z handlu nieruchomosciami (wyceny, posrednictwo). myslisz, ze powiedza komukolwiek "tak, to nie jest dobry okres na zakup mieszkania"? jutro poszli by z torbami z braku pracy. opinie takich 'ekspertow' sa rownie wiarygodne, co odpowiedz o. dyrektora na pytanie 'czy wszystkiemu winni sa masoni i zydzi?'. ;)
Kupic, nie kupic? Dla mnie nie ma dylematu. Jak tylko moge to kupuje. Co mnie obchodzi czy za pol roku mieszkanie bedzie o £1000 tansze czy drozsze, szkoda zycia na takie rozterki. Nie mam zamiaru wprowadzac sie do swojego domu w wieku 60 lat. Nie zawsze czekanie poplaca. A rynek tak naprawde w chwili obecnej jest nieprzewidywalny.
Radnor - jezeli czas nie jest dobry to na sprzedawanie nieruchomosci, i lepiej z tym poczekac kilka miesiecy (bo teraz jeszcze mozesz starac sie targowac). Co do zakupu Banito czekaj...czekaj az nowe nieruchomosci osiagna cene 5-letniej Reno Laguny, tylko zycze Ci cierpliwosci.Odnosnie Shepherds - sa Radnorze firmy, ktore nie moga sobie pozwolic na niszczenie czegos co sie nazywa REPUTACJA. Jestem przekonany, ze na pytanie czy jest to dobry okres na sprzedaz nieruchomosci, odpowiedz bedzie brzmiec NIE.Banito porownujesz ceny Inverness Londyn - nie rozumiem Twojego toku myslenia. Rozumiem porownanie Londyn - Edyburgh, Inverness - Newcastle, ale nie nie porownoj stolicy z miastem dalece prowincjonalnym.Iwand:)
Po angielsku to co prezentujecie to "denial" ;-) Pol roku temu krzyczeliscie, ze zakup wlasnego mieszkania to inwestycja, jak zaczelo spadac, to sie pisalo, ze kazda inwestycja jest obarczona ryzykiem, jak dalej spadalo i pojawil sie spadek w skali roku, wlasne mieszkanie juz nie bylo inwestycja tylko bezpiecznym schronieniem dla rodziny. Pusty smiech mnie ogarnia na taka konsekwencje w swoich pogladach.Inwand: Ja rowniez nie mam dylematu, podjalem decyzje i czekam, ty podjales decyzje i kupiles, luz. Najzwyklej w swiecie policzylem sobie co mi sie bardziej oplaca, wynajmowac teraz i ryzykowac, ze landlord mnie wyrzuci z mieszkania, czy brac kredyt po cenach, ktore kolejny raz moga pojawic sie za 10 lat i ryzykowac duzo wiecej. Wynajmowanie jest aktualnie tansze. Za 30 lat bede mial prawie 60 i dopiero wtedy to mieszkanie bedzie w 100% moje, tak to jest po czesci moje po czesci banku ;-).pem_cio: Napisalem wiele razy ile bede czekal i jakiego spadku oczekuje, takze daj na luz z Laguna, chce kupic gdy bedzie bardzo negatywny sentyment do rynku nieruchomosci. To ty porownujesz Anglie i Szkocje, tok myslenia jest prosty, Anglia to nie Szkocja, tak samo jak nie mozna Invenress porownywac do Newcastle, albo Londyny do Edynburga. Nie uwazam wiec, zeby ceny w Szkocji urosly do tych z Anglii, raczej bedzie odwrotnie, w Anglii spadnie do poziomow Szkockich.kama7979: A ty gdzie bylas jak ciebie nie bylo ;-)
banito,wynajmowanie zawsze bylo tansze,no chyba,ze ktos kupowal mieszkanie postsocjalne za 60 tys.funtow,wtedy rzeczywiscie,jego rata byla mniejsza niz czynsz w wynajmowanym mieszkaniu.ja jeszcze nie zauwazylam spadku cen w mojej okolicy,nie ma tez pozycji fixed price a na dodatek deweloper postanowil postawic w okolicy dwa budynki-apartamenty,dwu,trzysypialniane,wiec tym samym prestiz mojej dzielnicy wzrasta,co mnie bardzo cieszy:)jak spadnie cena,to spadnie.do tego czasu bede sie cieszyc swoim domem:)nie bylo mnie? a co mialam dodac ,jak ty sie uparles,ze kupno dla siebie,nie jest inwestycja.jest!we wlasne zycie a to jest wazniejsze niz kilkutysieczny spadek,ktory na szczescie jeszcze nie dotarl tam,gdzie mieszkam.pozdrawiam:)
Dyskusja o kredytach jest podobna do tych o benefitach. Jedni biorą, inni nie. Ci co nie biorą (bo nie mogą) krytykują tych co wzięli :)Pozwolę sobie również przypomnieć, że wynajmując mieszkanie, spłacacie kredyt landlordowi i to jeszcze z nawiązką. Kupując mieszkanie spłacacie swój kredyt. Dodatkowo teraz coraz trudniej dostać mortgage, więc ludzie są zmuszeni wynajmować, co jest na rękę wynajmującym - mogą windować ceny.
I wlasnie owe podwyzki sklonily mnie do tego kroku,wscieklam sie po prostu,kolejna podwyzka czynszu w tym roku.nie negujac zakupu, bo to nie moje pieniadze, trudno nie zadac pytania, ile kosztuje kupno :oz drugiej strony nie slyszalem jeszcze, zeby ktos mial podwyzke czynszu w trakcie wynajmu, z reguly dopiero z nastepnym lokatorem czynsz idzie w gore; to jest taka troche obnizka czynszu za dlugosc wynajmu, powiedzmy 5% rocznie
Problem z kupnem jest w tym ze mieszkanie ktore wynajmujac kosztuje cie w granicach powiedzmy ok 600-700/msc to jesli bych chcial takie samo teraz kupic to mortgae w wysokosci przynajmniej £1100+ funtow przy wkladzie 5%.To znaczy ze jesli chcesz kupic mieszkanie niezwiekszajac swoich finansowych zobowiazan musisz pojsc na duzy kompromis jesli chodzi o standard w porownaniu z tym na co stac sie na wynajem.Teraz pytanie - czy wynajmujac i odkladajac ta roznice na konto i inwestujac nie wychodzisz znacznie lepiej niz inwestujac te pieniadze w mieszkanie... pamietajac ze biorac kredyt na 20-30 lat na 6-7% to tak naprawde splaczasz ostatecznie nawet ponad 100% wartosci kupionego miszkania w samych odsetkach.
polidomek warty 135-140 tys-mortgage wraz z ubezpieczeniami,wymaganymi ...niestety...-700L/miesiecznie,plus ct,rachunki-jakies 1000L/miesieczniewynajem-w okolicy...600-650L,plus ct,plus rachunki....-900Lwiec okolo 100L taniej.poli a kto dzis splaca 25lat kredyt? nie slyszales o remortgage?srednio co dwa, trzy lata?te 25lat,bez problemu mozna zmniejszyc do 15-stu...
kama7979 - ze wynajem za 600 w okolicy niedefiniuje tego ze wartosc mieszkania jest rownowarta twojemu- moze to wieksze lepsze lokum warte 250tys?. W normalnych mieszkalnych dzielnicach wynajem 1-2 bedroom flata o wartosci rynkowej 200-300 tys to nie wiecej niz 700/miesiac. Gdzie ciagle kuopo takiego razem z ubezpieczeniami to £1400 czyli dw razy wiecej.Wlasnie o tym mowie co w sumie napisalas sama - ze trzeba pojsc na kompromis - i kupic cos gorszego w gorszej okolicy zeby te koszty sie zblizyly - bo na mieszkanie w Centrum czy na West Endzie ktore mozesz spokojnie wynajac niestety nie kupisz.Dotego poczekaj jak ci sie niedlugo skonczy fixed rate i ci przypala 900 na miesiac mortgagu bo odsetki beda 2% wyzsze.Remortgae jest opcja jedynie kiedy wartosc twojego mieszkania idzie konsekwentnie w gore a odsetki na rynku ida w dol - a taka sytuacja niestety sie juz skonczyla o kolejne 5 lat bedzie przewazac tendencja odwrotna.
poli ja wlasnie dalam przyklad ile wynosi wynajem takiego domku..."za plotem".poli o czym ty mowisz?ilu polakow kupuje za 200-300tys funtow? ilu ich jest?wiekszosc ludzi,to first time buyers i wartosc ich nieruchomosci nie przekracza 150-180tys.zl...zapomniales o wkladach wlasnych.remortgage-mnie czeka za cztery lata,w tym czasie zdarze splacic okolo 28 tys kredytu,czyli do oddania bede miala okolo 80 tys....czyli troszke wiecej niz polowa wartosci(obecnie) nieruchomosci...nie otrzymam wedlug ciebie remortage?co ma do tego obecny credit crunch?nikt tych kredytow nie otrzymuje?czy jeden na trzech,skladajacych wnioski?banito80,tych"myslacych za siebie" jest coraz wiecej(kupujacych),ku twojemu niezadowoleniu....chyba.tylko nie wiem dlaczego?
kama7979 - jaki masz rodzaj kredytu? ile z tych 28tys ktore splacisz to bedzie kapital a ile z tego to odsetki? bo zakladam ze w pierwszych 5 latach to i tak bezie bardzo dobrze jesli splacisz chociaz 5% kapitalu - reszte na samym poczatku pozeraja odsetki. To znaczy ze moze 8 z tych 28tys poszlo na splate kapitalu - wiec nadal masz do splacenia bardziej ok 100 niz 80 tysiecy.Jesli twoje mieszkanie jest warte 130k, kredyt wzielas piowiedzmy na 110 to z odsetkami splacasz jakies 200k - wiec te 28 to zaledwie 14% - daleko jeszcze do polowy calej sumy kredytu.
poli jestes sam,prawdopodobnie nie masz rodziny...bedziesz mial bedziesz myslal o wlasnym dachu nad glowa.teraz mozesz tulac sie po wynajetych mieszkaniach.ja tak nie chcialam ,wzielam kredyt ,splacam,nie placze.gdybym czekala dluzej moze nigdy nie otrzymalabym kredytu,nie mogla cieszyc sie tym co mam,tylko zwracala uwage na to,czy moje dzieci nie uswinia sciany,podlogi w mieszkaniu mojego(kolejnego zapewne) landlorda.dziekuje.
No to koszt remorgageu jest jakies £60 na miesiac wiecej do twojego kredytu - czyli jesli chcesz sie remorgagowac co srednio 4 lata - to bedzie wydatek ok 12tys w przeciagu 16 lat splacania kredytu - to jest 16tys ktore idzie w koszty bo ani to nie idzie na splate ani w zaden sposob nie zwieksza wartosci twojej nieruchomosci.Do tego remortgage wcale niegwarantuje ci nizszych odsetek - a niech ci wartsosc nieruchmosci spadnie - huhh to skonczysz z wiekszym dlugiem niz zaczelas ;]
kama7979 - nieodierz mnie zle - Nieodradzam nikomu niekupowania wogule i nigdy. niepsize ze kupowanie czy posiadanie wlasnego mieszkania jest zle - sam planuje zakup - ale na wszystko jest zly czas i doby czas - teraz to napewno nie jest dobry czas na kupowanie nieruchomosci - chyba ze ktos ma swietna okazje lub kupe kasy ktora moze zamrozic bez cisnienia na 10 lat.
Witam. Mam dylemat w związku z zakupem mieszkania. Staram się śledzić sytuację na rynku mieszkaniowym, czytam artykuły na ten temat i mam coraz większy zamęt w głowie. Wg opinii jednego specjalisty należy się wstrzymać, poniewaz prognozowane są spadki cen nieruchomości. Inny straszy kryzysem, który teraz objawia się zastojem lecz będzie groźnym w skutkach:/
Mam już mętlik w głowie, ciężko przychodzi mi analizowanie tych informacji. Czy byłby ktoś tak uprzejmy i wyjaśnił mi co to wszystko znaczy, przedstawił własną opinię?
Z góry dziękuję:)