niekoniecznie poli...jesli staram sie remortgage u obecnego kredytodawcy odpada mi arrangementes fees...:)z gory zakladasz czarny scenariusz...a moze ja nie bede splacac tego kredytu 15 lat,moze sprzedam to co mam za 10 lat? nie wiesz,nie spekuluj.nie strasz ludzi.ktos ,kto bedzie chcial kupic,kupi.pieniadze,zyski to nie wszystko.kredyt wiaze sie z kosztami,duzymi.pozyczajac z banku,ma sie swiadomosc ,ze trzeba oddac,podwojnie.to nie zadna tajemnica.
kama7979 - moze sprzedasz za 10? powiedzmy ze za 10 lat bedziesz miala splacona zakladajac _bardzo_ optymistycznie polowe kapitalu - zostanie ci do splaty 60tys wartosci nieruchmosci - do tego w ciagu tych 10 lat zaplacilas bankowi lacznie juz ok 80tys - 30k poszlo na odsetki.To teraz zeby wogule wyszla na 0 to wartosc twojego mieszkania musiala by byc na poziomie 180k to tez bardzo optymistczny wzrost - a teraz, przeciesz sprzedajsz po to zeby kupic wieksze - masz wiecej dzieci rodzina sie powieksza - teraz co zrobisz? jak za 18tys mozesz kupic najwyzej cos identycznego jak to co wlasnie sprzedalas - a z kads trzeba jeszcze dolozyc zeby to wieksze kupic - czyli co? wiekszy mortgage i wieksze oplaty i odstektki znowu ;] i kulko sie zamyka.A niedaj boze masz teraz mortgage 'interest only' to znaczy ze jedynie splacasz odsetki - czyli po 10 latach nadal jestes winna 100% kaptalu.
poli przeciez nigdy nie zakladalam ,ze wyjde na tym na tzw zero.nikt nie wyjdzie...ten wynajmujacy od landlorda,ten od councilu rowniez...zamiar jest taki...splacam ,przez najblizesze 10 lat,12 lat...sprzedaje,dorzucam kilkadziesiat tysiecy(kto mowi o kolejnym mortgage?),kupuje cos innego.oczywiscie,jesli wartosc spadnie o polowe ,wowczas nie kupie,lub sprzedam ,zainwestuje w cos innego-sama postawie...? nie wiem,nie wybiegam w przyszlosc tak daleko.na razie jest dobrze .place,stac mnie mam.wartosc nieruchomosci jeszcze nie spadla...-na taka nieruchomosc zawsze bedzie popyt,zapewniam cie.mialam wybor-wiecznie katem u landlorda,nora z councilu,lub kupno na kredyt.wybralam mniejsze zlo.ja tak to tlumacze.ja decyduje o swoim zyciu i swojej rodziny.ps.nie,nie interset only-to opcja dla samobojcow;)
Wracajac do tematu: kupic,nie kupic?Uwazam, ze kazdy powinien miec cos swojego. Swoje wlasne miejsce, swoj dom. Jednoczesnie uwazam, ze TERAZ nie jest najlepszy czas na zakup nieruchomosci. Dom to nie zakup tv,czy samochodu. Dom to wydatek na kilkadziesiat lat. zanim sie na to zdecydujecie to proponuje sledzic rynek przynajmniej pol roku wczesniej. 8tyg temu zaznaczylem sobie 10 chatek (fixed) no i nic sie jeszcze nie sprzedalo, natomiast 4 razy odnotowalem spadki cen.
poli i kama7979(f.y.i.) - nie placi sie stamp duty za remortgage. Stamp duty to podatek placony od transakcji kupna, wiec kiedy juz raz kupiles, zaplaciles podatek od tego i tyle. To nie jest podatek od kredytu czy przekredytowania. A jezeli chodzi o valuation czy nawet oplate prawnika, to wiekszosc bankow wlicza sobie to juz w koszty i placi sie wtedy tylko remortgage fee, czyli ok. £800-1000. Szczegolnie jesli robisz to w tym samym banku. Wiec, poli, nie martw sie o nasz remortgage, zbieraj pieniadze na pozdwyzke cznszu ;-)
Poli, Banita i Kama po co wypisujecie bzdury i wprowadzacie ludzi w blad. Zadnego Stamp Duty nie placicie przy remortgageu. Koszty remortgeagu jezeli pojdziesz niezaleznego doradcy moga zostac pokryte przez bank i zaplacisz za cala operacje tylko pare stowek. 1 bed apartment za £200-300 tys - tak takie chaty traca na wartosci bo young professionals juz nie dostanana nie kredytu, dlatego stoja miesiacami niesprzedane. Poli - jezeli juz popisujesz sie zdolnosciami matematycznymi i wyliczasz czyis kredyt siegnij prosze do kalkulatora i pomysl co chcesz powiedziec, bo z tego belkotu nic nie wynika (oprocz tego ze Pitagorasem to nie jestes;)) - gdzies ty znalazal czlowiekuremortage za £12tys?!Remortgage Poli jest opcja prawie zawsze poza sytuacjami negative equity.I ludzieczytaja takie idiotyzmy, i podaja dalej...zalosne.
pem_cio - to bylo wyliczenie kosztow wielokrotnego remortgau przez cale zycie kredytu 15-25 lat srednio co 4 lata a nie jednorazowa operacja - zeby utrzymac fixed rate. Remortgae remortgagem, nizsze odsetki nizszymi odsetkami ale trzeba to wszystko wliczyc w koszt.To o czym pisze to ze przy dzisiejszej sytuacji na rynku - lepiej jest wynajmowac i odkladac roznice niz brac teraz duzy kredyt. To czy kupisz dzisz czy za 2 lata niespecjalnie wplynie tak drastycznie na odsetki kredytu - bo w koncu te i tak sie zmieniaja pzrez cale jego zycie. Teraz najwiekszym ryzykiem jest kupienie przeszacowanej nieruchomosci, gdzie jesli ceny spadna to konczysz z reka w nocniku - ie. remorgage bedzie prawie niemozliwy bo masz negative equity, do tego placisz odsetki od oryginalnej zawyzonej wartosci - a do tego fluktuacje na rynku niercuhmosci srednio co 4-7 lat z tad twoj remortgae wziety teraz moze wyladowac w srodku okresu najnizszych cen - co odnotuje sie wiekszym negative ewquity ktory zaden bank niezgodzi sie na remortgage, i tak dalej.Do tego liczenie na remortgage w tym samym banku to raczej poboze zyczenia - razm moze sie da - ale w koncu trzeba bedzie zmienic bank - i koszty sie zwieksza.Koszty remorgageu z ktorymi trzeba sie liczyc, wedlug roznych pzrewodnikow.
pemcio..iwand...kwestia stamp duty...napisalam,ze"poli...ile? 300L ma,administraction fees-max 1000L,arrangmentes fees150L,stamp duty...ktory mnie ominie-czyli 1500L,na przelomie pieciulat...kwota obciazajaca moj budzet niesamowicie."poli o moj credit rating sie nie boj.oboje z mezem nad nim pracujemy;)
dowiedziałam się dziś, że moja oferta przegrała:( trochę mi przykro, bo mieszkanie było naprawdę piękne, ale pocieszam się myślą, że nie ono jedyne:)Zaobserwowałam ciekawą rzecz -oferty, które początkowo funkcjonowały jako "offers over" średnio po tygodniu zostały przekształcone w "fixed price" Stało się tak w przypadku 4 na 10 mieszkań, które ostatnio oglądałam. Nawet nie zgłaszałam zainteresowania żadnym z nich:) Oglądam mieszkania od kilku miesięcy i wcześniej nie zdarzały się takie sytuacje. Co o tym myślicie?
poli - twoje obliczenia sa bardzo fajne, podobnie mozna policzyc ile siana bedziesz w plecy placac za wynajmowane mieszkanie srednio 500x25 lat + koszta przeprowadzek - glowa boli a ja juz swoje splace, zarobie - strace, nie wiem mam to w nosie, podobnie mozna policzyc oszczednosci w jezdzie autem dieslem a benzyna, a moze takim na gaz - tez wychodzi sporo w skali roku, nawet jezeli policzysz sobie chleb z lidla a z polskiego sklepu to bedziesz sporo na plusie, tylko po co?? swoje mieszkanie jest swoje i zadne cyferki nie sa w stanie zepsuc tej przyjemnosci
To tak na dobry poczatek dnia ;-) Najbardziej podoba mi sie fragment o Szkocji ;-)http://uk.reuters.com/article/topNews/idUKL1231950520080513?pageNumber=1&virtualBrandChannel=0
Remortgage dziala tak jak zwykly mortgage mozna wziasc tylko do pokrycia najwyzej 100% wartosci nieruchomoszi - twoj dom kosztuje £150k jesli teraz zanotuje sie tylko 15% spadek cen w ciagu kolejnych 2 lat ( a wyglada na to ze ceny moga poleciec na glowe nawet 30%) - to wartosc twojej nieruchomosci spadla o srednio 20tys - nawet jesli jakims cudem splacales w ciagu 3 lat 50% raty na kapital ( a na poczatku to niestety zaledwie kilka %) - to splaciles conajwyzej 12-14 tys z kapitalu. Teraz twoja nieruchomosc jest warta tylko £135k a do splacenia masz kredyt na £140k - niestety zaden bank nie da ci remorgagu na ta pelna sume - a ta symulacja opiera sie na dosc ostroznych zalozeniach - pzrecietna osoba moze skonczyc z dobeymi £10k-£20k w plecy na remorgagu.
duzo bardziej juz nie spadna, bedzie trudniej sprzedac bo banki sa bardziej uwazne przy dawaniu kredytow dla mniej zamoznych kupujacych....jesli masz kase na duzy depozyt to warto czegos poszukac bo teraz mozna napewno kupic taniej niz rok temu... np mniejsze przebitki na offers over sa...
ja chce kupic niewielkie lokum(1bedroom)i przeznaczyc na wynajem.szukam i stwierdzam,ze walka landlordow trwa...mieszkania,ktore idealnie nadaja sie na wynajem schodza,jak na pniu.gdzie nie zadzwonie to albo juz jest under offer,lub closing date przypada na kolejny dzien.wsrod takich lokali spotkalam niewiele fixed price.zadne tez minie odpowiadalo.teraz jest dobry okres na kupno,poki ceny jeszcze nie spadly zbyt duzo,bo kilkuprocentowy spadek,to jednak wciaz niewiele.moj advisor powiedzial mi,ze 75% kupjacych,to landlordzi...przerazilam sie.kredyt otrzymac to dzis wielka sztuka.czyli pozostaje wynajem od tych,ktorzy maja przewage i moga podwyzszac czynsz,bo chetni i tak sie znajda.jesli masz zdolnosc kredytowa i depozyt,kupuj.
zle liczysz Useer £95k - Purchase Price; min deposit of £20k = mortgage of £75k over 25 years interest only; mortgage rate circa £410 pm. Wynajmujesz za £500pm i masz £90 miesiecznie. Jezeli masz 10 takich chatek (jezeli kupiles je w przeciagu ostatnich 5 lat kwoty sa nieco mniejsze/zyski wieksze;)) i normalnie pracujesz masz rocznie extra £10k, ktore mozesz uzycdo wczesniejszej splaty kredytu lub uskladac na nastepny depozyt. No ale Banita za chwile pesymistycznie doda koszty napraw, oplaty pustostanu, remortgage no i spadek cen nieruchomosci...a te tak naprawde nie sa tak wysokie,a prowadzac firme mozesz wrzucic w koszty...Sytuacja zmienia sie jezeli masz 50+ nieruchomosci mozesz sam nie wydolic nimi zarzadzac i albo pracujesz dalej i oddajesz je w zarzadzanie albo rezygnujesz z pracy na rzecz full time property management...
Kolejny waznay element wskazujacy ze ceny poleca stromo w dol - przecieki ze Brytyjski Rzad i jego misistrowie obawiaja sie o powazny spadek cen na rynku nieruchmosci...http://news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/7398244.stm
pem_cio - super symulacja - zapomniales o jednym - biorac interest-only splaczasz tylko i wylacznie odsetki - na koniec zostaje ci do splacenia caly kapital - czyli £75.000 - 10 takich chatek i masz £750.000 - £90 funtow zysku z kazdej nawet niepkryje nawet tego co bedziesz z pewnoscia musial wydac na rozne ubezpieczenia i remonty tych chatek przez 25 lat a z kad tu jeszce wziasc £750k na splate kapitalu na koniec? ;]
Ja wolę kupować od deweloperów od razu całe osiedla, tak mi doradził mój niezależny ekspert Kiran Wodolej. Płacę gotówką prosto z kieszeni i nie bawię się w kredyty - bo po co? I jestem do przodu kilka milionów funtów co roku. Serdecznie polecam taki sposób pomnażania kapitału, nie duśta funta w skarpecie na rany jeża!!!!!!!!!!!
Witam. Mam dylemat w związku z zakupem mieszkania. Staram się śledzić sytuację na rynku mieszkaniowym, czytam artykuły na ten temat i mam coraz większy zamęt w głowie. Wg opinii jednego specjalisty należy się wstrzymać, poniewaz prognozowane są spadki cen nieruchomości. Inny straszy kryzysem, który teraz objawia się zastojem lecz będzie groźnym w skutkach:/
Mam już mętlik w głowie, ciężko przychodzi mi analizowanie tych informacji. Czy byłby ktoś tak uprzejmy i wyjaśnił mi co to wszystko znaczy, przedstawił własną opinię?
Z góry dziękuję:)