Wlasnie z tego powodu dostalas 3cia grupe.Masz isc aplikowac o wspomniane wyzej zasilki, nie o lokal socjalny .Kwalifikujesz sie, masz niezbedne zasilki, wliczane do dochodu, bez ktorych nie otrzymalabys dofinansowania.Nie potrwa to u ciebie dlugo.Wypelnij aplikacje, dolacz paszport, wyciag z konta i umowe najmu.Mozesz aplkowac o zasilek wstecz, jakich argumentow uzyc, dowiesz sie z Financial Office, Housing benefit Office, czy Councilu-odpowiedniej komorce.
Tak tez wlasnie zrobilam. Złozyłam na housing benefit. Dziwi mnie tylko jedna rzecz z ta 3 grupa-mam kilku znajomych, ktorzy starali i staraja sie o mieszkanie z councilu, sa to pelne rodziny, oboje pracuja, dostaja jakies benefity i przyznano im 2 grupe. Sprobuje sie odwolac od tej decyzji. Majac Housing benefit napewno bedzie latwiej czekac tyle lat ...:)
do poli net...
tak kiedys miałem w ręku aplikacje o kansila, tylko że wtedy (o ze cztery lata temu) nie rozróżniałem tego od normalnej agencji, poza tym kilka odwiedzin u szczęsliwych posiadaczy wytyczyło inna ściezkę postepowania oraz zawęziło krąg znajomych, bo mam uczulenie na lizol wylewany w klatkach wieżowców...
Myślę, że istotnym jest określić sobie czy mieszkanie takie jest celem czy drogą do celu.
W naszym wypadku "nam się poszczęściło" dostaliśmy mieszkanie spółdzielcze kilka tygodni po przyjeździe.
Mieliśmy dzięki temu czas, żeby się tu ogarnąć, dzisiaj mieszkamy we własnym domu.
Inna sprawa jeżeli przyjeżdżają ludzie "na czas określony", mający plan - zarobić i wracać, jak im się uda dostać mieszkanie szybciej uzbierają zamierzony kapitał.
niech pani w Miarę mozliwosci weźmie na dole,jak jest to w bloku,
bo kolezanka mieszka wlasnie w bloku na 1 pietrze,a na dole Stalo puste mieszkanie,i wprowadzili się Szkoci!!jest dosc duzy ogród,i nie stety,(stoja tam zabawki polskich dzieci,)pani z housingu byla wczoraj i kazala przynieść jej wszystko od strony drugiej bloku,czyli od smietnika,gdzie sa innych ludzi sznury na bielizne,i cień,a sloneczny ogrod przysługuje pani szkotce,ta pani ma 2 bardzo wielkie psy ktore wypuscila wczoraj na ogród,i tlumaczylismy we dwie dla pani z housingu,ze to psy,a my mamy male dzieci i bawią sie tu,no lipa,przepraszala nas,w umowie pisze ogrod,klatka schodowa wspólna,i inne rzeczy,ale jak widac nie dla polakow.
dzis dzwonila kolezanka do housingu,by powiadomić o umowie o wynajem mieszkania z housingu,co pisze,ale nie dalo to i tak nic,dzieci moga bawic sie od strony smietnika,to pani byly slowa,po chwili znowu pani zadzwoniła,i miala propozycje zmiany mieszkania,w tym samym bloku,tylko w pierwszej klatce,i parter,to chyba mozna zaliczyc jako rasizm polskich dzieci,????bo ja tego nie moge inaczej nazwac,oczywiscie wczesniej powiadomilismy pania z housingu,ze pisalismy do gazety i prawnika,to pani powiedziala,ze zamiast skladania aplikacji nowej,to na to OBEJDZIE.i dzis kolezanka ma po 15.00 ogladac mieszkanie na parterze,
nie chodzi mi ze ona dostala mieszkanie,bo razem mieszkamy w tym samym bloku,ja jestem zadowolona,ale oto chodzi,jak mozna wyganiac polskie dzieci,by nie mogli sie bawic na słońcu,a sio sio do cienia,gdzie smietnik stoi.przepraszam za jakie kolwiek bledy,bo i mnie to zdenerwowalo,bo moje dzieci tez mialy gdzie sie bawic,
bo to mi smieszne jest,mieszkam ja i kolezanka juz ponad 4 lata,i dzieci bawil sie na ulicy,i w tym ogrodzie,tam wczesniej inni mieszkali,(szkoci)i nie!!bylo problemu,mieli psa,ale wypuszczali od strony smietnika,a tu sie zjawili,panstwo,i lipa,dzieci maja sie przeniesc wlasnie tam gdzie inni lokatorzy wyprowadzaja psy,a polskie dzieci maja sie tam bawic,i to mnie bardzo denerwuje,i pani z hausingu postepowanie tez,mi jest smieszne.
Witam :)
Poszukuje kogos, kto moglby mi poswiecic dwie godziny na przegladniecie i wypelnienie ze mna aplikacji o mieszkanie z councilu. Nie mam problemu z jezykiem. Chodzi raczej o takie wypelnienie aplikacji, aby zwiekszyc swoje szanse na otrzymanie mieszkania. Mialam nadzieje, ze ktos moze zawodowo sie tym zajmuje.... Jesli ktos moze i chce mi pomoc, prosze o kontakt na gg 3431276, albo maila.... Dzieki!!!