niestety nie - w tej sprawie nie jestemy w unii europejskiej.miałam ten sam problem. i nie liczą się nieruchomosci zakupione poza Polską.Przepis okrela , że podatku nie zapłacisz jesli kolejna nieruchomosc bedzie zakupiona na terenie Rzeczypospolitej. zadzwoń do urzedu skarbowego w Polsce i pani na pewno potwierdzi Ci moje słowa.
dzieki za informacje!napisalas, ze mialas taki sam problem, jak sie to dalej potoczylo? moglabys mi przyblizyc temat?zastanawiam sie czy po prostu dalej wynajmowac mieszkanie ludziom czy jednak lepiej by bylo sprzedac, zaplacic podatek i tutaj wlozyc jako czesc do kredytu oczywiscie... na razie mam w planie zostac tu jakis czas, moze 2-3 lata, moze dluzej, ciezko mi ugrysc to bo sprzedaz mieszkania tez wiaze sie z dluzszym pobytem w kraju lub czeste wizyty w krotkim czasie a z urlopem troche kiepsko stoje do konca roku urlopowego... moze jakies wskazowki jak zadzialac, mam narazie pustke w glowie a przydaloby sie zaczac powoli zbierac do dzialania. pozdrawiam
ja tutaj wzięłam kredyt z 2 letnim okresem fixed, czyli zapewniłam sobie stałe raty (aby mnie ew. podwyżki nie zaskoczyły) .w tym okresie nie mogę zrobic dużej, jednorazowej nadpłaty ( tzn. mogę, ale płaciłabym za to prowizję). za dwa lata będę mogła już spokojnie sprzedać mieszkanie bez prowizji do urzędu skarbowego (minie 5 pełnych lat od wykupu). wówczas sprzedam, wymienię na funty i wrzucę w kredyt, a tu skończy się okres fixed i też prowizja mnie ominie.jesli zdecydujesz się na podobne rozwiązanie, to baaardzo zwróć uwagę na oferty kredytowe banków, bo wiem, że niektóre nie mają możliwoci spłaty większej kwoty, bez poniesienia kosztów prowizji. np. Jakis miał 3 % prowizji za wczeniejszą spłatę w pierwszych 3 latach, 2 % w 2 następnych i 1.5 do końca umowy kredytowej. Czyli zawsze cos chcą uszczknąć.nie miałam takiego dylematu, jak Ty, bo i tak nie dałabym rady sprzedać mieszkania podczas mojego pobytu, więc nawet nie wyliczałam co się bardziej kalkuluje. ceny nieruchomoci w Pl podobno zaczynają spadać. jak wrzucisz te pieniądze, jako wplatę własną to na pewno tu uzyskasz lepsze warunki kredytowe. dodatkowo, jak pewnie się orientujesz w pierwszych latach spłacania kredytu długoterminowego prawie cała rata to odsetki, więc jak wrzucisz to na początku to mniej zapłacisz odsetek, a bank mniej zarobi na Tobie.co Ci radzę- jesli umówisz się z doradcą w banku lub z doradcą kredytowym popros o 2 wyliczenia.(symulację spłat kredytu przez dany okres).pierwsze na kwotę bez wpłaty ze sprzedazy mieszkania, a drugie pomniejszone o tę wpłatę. porównaj ile mniej masz do zapłaty odsetek i czy pokryją prowizję w PL.jesli tak to się nie zastanawiaj już.
no wlasne tak funkcjonuje nasz system podatkowy i tego nikt nie zmieni, 10% to sporo przy kwocie uzyskane ze sprzedazy mieszkania......no wlasnie, mieszkanie jest wlasnosciowe, wykupione 10 lat temu, czy tylko odprowadza sie podatek w okresie 5 lat po wykupie czy moze stawki sie tylko zmieniaja?? jak juz w koncu ktos zainteresowal sie tym tematem i jeszcze z wiedza na temat to pozwole sobie na pociagniecie za jezyk ;) thnx btw
jesli jest wykupione 10 lat temu to nie płacisz już podatku do US.bodajże w 2006 , ale nie jestem pewna tego roku, weszła ustawa, ze do US trzeba odprowadzać podatek od zysku ze sprzedazy i niestety placi sie zawsze, gdy kwota sprzedazy przewyzsza kwota kupna. ...ale ani Ciebie, ani mnie ona nie dotyczy. dla nieruchomosci zakupionych przed wejsciem w zycie tej ustawy obowiazuja stare przepisy, czyli 10% od wartosci sprzedazy, gdy sprzedaz ma miejsce przed 5 pelnymi latami od wykupu(czy zakupu wlasnosciowego) tzn. jesli kupiles w styczniu to w zasadzie bedzie to 6 lat, bo rok zakupu, jako niepelny sie nie liczy. reasumując podatek należny do US w Twoim przypadku wynosi 0
bardzo uradowalo mnie to co napisalas, moze juz szybciej jak mysle tez bede sie roskoszowal swiadomoscia przebywania we wlasnym M, no moze dopoki nie splaci sie kredytu to nie jest tak do konca wlasne ale to i tak jest o niebo lepsz e jak zycie na wynajmnie.Dzieki za porady, gdyby mi sie cos jeszcze urodzilo bede Cie wolal magicznym haslem.... pozdrawiam :)
nie dam glowy za to ale mysle ze nic nie trzeba zaplacic bo w UK nie placi sie podatku od zysku ze sprzedazy swojego mieszkania. mozna miec jedno swoje mieszkanie tzw permanent residence a kazde inne to inwestycja i w wypadku sprzedazy z zyskiem moze byc do zaplacenia capital gains tax (18% lub 28% powyzej kwoty wolnej od CGT, cos kolo £11,000 na rok na osobe). tak wiec jesli sprzedaje sie wlasne (nie inwestycje) mieszkanie w Polsce to dochod z niego powinien byc traktowany w UK tak jak sprzedaz takiego samego mieszkania w UK.....
To moze i ja wtrace pytanie, moze glupie :)
Czy jak ktos sprzeda (lub dalej ma) mieszkanie w PL to sie tu kwalifiluje jako first time buyer?
I jeszcze jedno, czy jest jakis min czas gdy trzeba miec swoje mieszkanie kupione jako FTB czy np mozna kupic, wyremontowa i sprzedac z zyskiem jako first time buyer? Chociazby jeden raz :)
Witam! Moze ktos mi udzieli jakichs informacji odnosnie sprzedazy mieszkania w kraju a zakupieniu tutaj, w UK. Interesuje mnie przede wszystkim opodatkowanie, wiem, ze w kraju po sprzedazy jesli dokona sie zakupu kolejnego mieszkania urzad skarbowy nie pobiera podatku ale jesli sprzeda sie mieszkanie i pieniadze przeznaczy na inny cel to kwota jak najbardziej jest do opodatkowani. Jak to jest gdy zechce kupic mieszkanie w UK, na moj chlopski rozum jestesmy w unii europejskiej i nie powinni zarzadac podatku ale znam Polske a nie znam tych regol wiec wole zwrocic sie z zapytaniem do kogos bardziej zorientowanego w temacie.