Tak jak najbardziej masz podstawy oczekiwać, ze po jakimś czasie dostaniecie wypowiedzenie. Wpaść pomieszkać jest wtedy gdy odwiedza was np ktos z Polski na tydzien i wraca pozniej do domu. Nie ma opcji ze wasz landlord uwiezy ze udostepniacie pokoj niedlatnie. Nawet gdyby to zazwyczaj w umowach wynajmu jest zakaz powwynajmu bez zgody wlasciciela niezaleznie czy ten podnajem jest odplatny czy tez nie.
Jezeli to standardowa umowa to jest.
Poza tym:
1 - tutejsze dwa pokoje to jest one bedroom. Przeznaczone dla singla lub parki a nie dla calego stada ludzi.
2 - 4 niespokrewnione ze soba osoby to juz podpada pod HMO.
3 - jezeli macie standardowa umowe to na bank jest napisane ze nie mozna podnajmowac. Powinna tez byc wpisana ilosc i nazwiska wszystkich osob tam mieszkajacych. Chyba ze o tobie landlord tez nie wie.
Reasumujac, pogoncie znajomych niech szybko sobie cos swojego znajda lub szukajcie nowej chaty.
Witam. Miesiąc temu wynajęliśmy mieszkanie, dwa pokoje, łazienka, kuchnia, ogród, ogólnie super. Umowa jest podpisana na mojego chłopaka. Nie ma w niej ani słowa np. o mnie czy o ilości osób które mają tutaj mieszkać. Jakiś czas temu dołączyła do nas para znajomych. Było to wszystko mniej więcej w planach, że do nas dołączą, jednak wcześniej nie poinformowaliśmy Landlorda, że będą z nami mieszkać i będą w sumie 4 osoby a nie 2 jak myślał. Teraz mu o tym powiedzieliśmy i też o tym, że nie pobieramy od znajomych żadnych pieniędzy za mieszkanie. Mówiliśmy mu tylko o tym jak podpisywaliśmy umowę, że pewnie czasem ktoś do nas wpadnie "pomieszkać". Martwię się tym, gdyż nie podoba mu się ta opcja. Czy ma on jakąś podstawę prawną żeby dać nam wypowiedzenie? W umowie jest tylko napisane że mieszkanie jest jako "private single-family residence". Czy mam podstawy żeby się martwić o to?
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)