co ty za bzdury opowiadasz,moga w kazdej chwili tylko z 2 miesiecznym wyprzedzeniem.(np.jesli dasz to dzis to wyprowadzic sie masz do 19 lutego)jest to po to aby dac czas landlordowi na znalezienie kogos noewgo.o czym takim jak w pierwszej opcji jak zyje nie slyszalem.a najmuje juz 8 mieszkanie w ciagu ostatnich 6 lat
to znaczy, ze musicie dac wypowiedzewnie na dwa miesiace przed uplywem polrocznego kontraktu, czyli tak jak w pierwszej opisanej przez ciebie opcji
pozwol ze ci przytocze co ty piszesz.przeciez i tak sie umowa konczy za dwa miechy to po co ma informowac landlorda ze sie wyprowadza.to oczywiste i wynika z kontraktu,nawet nie rozumiesz co piszesz....
@snow i @rumpel.....
ostatnio to przerabialem tworzac kontrakt dla mojego tenanta. tylko pierwszy okres short tenancy agreement (moze byc od 6miesiecy do 2 lat) jest wiazacy a pozniej jest przedluzany na czas nieokreslony z 1 lub 2 miesiecznym (zaleznie od umowy) czasem wypowiedzenia. z tego co wyczytalemz dana osoba moze byc podpisany tylko jeden short tenancy agreement, ale landlordowie wiedza, ze malo kto czyta takie rzeczy wiec podpisujemy co nam sie podsunie;-)
@rumpelstiltskin, dlatego ze prawo przewiduje ze jesli umowa nie zostanie wypowiedziana przez zadna ze stron to przedluza sie automatycznie na taki sam okres na takich samych warunkach. agencje stosuja rozne triki jak dawanie wypowiedzenia wraz z umowa i tym podobne, przy tym lubia miec wszystko na papierze stad wymagaja podpisywania umowy na nowo co pol roku.
snow_crash
#6 | Dziś - 20:59 .@rumpelstiltskin, nie znasz sie na funkcjonowaniu umow najmu w UK i pierdzielisz ze tak sie nieladnie wyraze bzdury.
i jeszcze dodam ci na koniec ze ja tego sobie nie wymyslilem tylko takie umowy dostawalem od landlordow,byly nimi zarowno osoby prywatne jak i agencje
@Konrad/rumpelstiltskin, czas nieokreslony czy umowa z miesiaca na miesiac po uplywie pierwszych 6 miesiecy jest mozliwa tylko wtedy jesli jest wyraznie wpisana w umowe. Jesli nie jest czy tez jesli nie jest nic wpisane na temat tego co sie dzieje po uplywie okresu to domyslnym wynikiem jest automatyczne przedluzenie umowy o ten sam okres na tych samych warunkach, czyli o kolejne 6 miesiecy.
@rumpelstiltskin, wiec, powiedz mi prosze co tutaj jest napisane:
What happens when my tenancy runs out?
Your tenancy agreement will say how long you have rented the property for, for example, six months or a year. At the end of that time, your tenancy will automatically renew itself (...)
(...) If neither you nor your landlord has given notice, your tenancy will renew itself. This will be for the same length of time, unless your tenancy agreement says that it will be for a different period.
For example, your tenancy agreement might say 'the property is let for a period of six months and then monthly thereafter'. This would mean that your tenancy agreement would be for six months and that it could renew itself one month at a time after that.
snow_crash
#15 | Dziś - 21:19 .@Konrad/rumpelstiltskin, czas nieokreslony czy umowa z miesiaca na miesiac po uplywie pierwszych 6 miesiecy jest mozliwa tylko wtedy jesli jest wyraznie wpisana w umowe. Jesli nie jest czy tez jesli nie jest nic wpisane na temat tego co sie dzieje po uplywie okresu to domyslnym wynikiem jest automatyczne przedluzenie umowy o ten sam okres na tych samych warunkach, czyli o kolejne 6 miesiecy.
ja pierd....skad ty takie science-fiction bierzesz,nikt ci nie moze nic przedluzyc bez twojej zgody i podpisu,ciekawe kto tak robi bo ja ani nikt z moich znajomych sie z tym nie spotkal.zawsze landlord kontaktowal sie przed koncem umowy zeby ustalic co dalej.jedynie kto tak robi z tego co wiem to operatorzy sieci komorkowych ale mozesz zerwac taka przedluzona umowe w kazdej chwili bez jakiejkolwiek kary
@rumpelstiltskin, podalem linka do oraz przekleilem tobie wyjasnienie interpretacji parwa najmu ze strony organizacji rzadowej zajmujacej sie doradctwem w sprawach zwiazanych z najmem lokali w UK, ktore to wyjasnienie wyraznie potwierdza dokladnie to co napisalem.
Ty widze ze dalej brniesz w zaparte ignorujac oczywiste fakty przy okazji robiac z siebie zwyczajnie barana.
@snow
przejrzalem papiery jeszcze raz. wyglada na to, ze oba sposoby przedluzania umowy sa dopuszczalne. ja mam standardowa umowe z wzieta z councilu. mowi ona wyraznie, ze po za konczeniu pierwotnego okresu (6 miesiecy w moim przypadku) umowa przchodzi w rolowana umowe miesieczna dopoki jedna ze stron jej nie wymowi....
no ale wyglada na to, ze wlasciciel watku jest w tym "drugim" przypadku....
Dziekuję za odpowiedzi. Wiec u nas jest tak, ze po tych 6 miesiacach dostajemy jednoczesnie wypowiedzenie umowy oraz propozycję przedluzenia wynajmu na kolejne 6 miesiecy, ktore musimy tylko podpisac, warunki są takie same jak w pierwotnym kontrakcie . Jest tam zaznaczone, że jesli nie chcemy przedłużać umowy, to musimy im dostarczyć wypowiedzenie 2 miesiace przed koncem umowy. Czyli która opcja nas obowiązuje, bo się pogubiłam.
Kolega na samym początku wyraźnie napisał, że umowa przedłużana jest co pół roku a nie co pół roku na pół roku.
Dwumiesięczny okres wypowiedzenia obowiązuje w dowolnym momencie. Jeżeli w mieszkaniu coraz częściej pojawiają się usterki to czasem to tez może mieć wpływ na wcześniejsze zerwanie umowy ale czas naprawy powinien być jasno w niej określony. Jeśli właściciel się tego trzyma to nie można mu nic zarzucić a częste usterki nie mogą być pretekstem do zerwania kontraktu
Ok, dzieki. A jesli dodatkowo wedlug mnie landlord nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow tak jak powinien? Ponad miesiac czekalismy na naprawe (sprawa ciagnie sie od pazdziernika), dopiero ruszylo sie po wyslaniu im oficjalnego maila, bo telefoniczne przypominanie pozostawalo bez odzewu. Naprawili jedna rzacz, jednoczesnie popsula sie kolejna i znow cisza przez 2 tygodnie, jutro wysylam kolejne pismo, nie bede tu szczegolowo opisywac problemow, bo to dosc dluga historia. Do tego wiaze sie z narazeniem nas na dodatkowe koszty zwiazane z niesprawnie dzialajacym bojlerem. W kazdym razie jak beda nas tak dalej traktowac, to nie zamierzam czekac kolejne pol roku i dlatego mysle o wczesniejszym wypowiedzeniu umowy. W umowie nie mam nic na temat wczesniejszego wypowiedzenia umowy przez nas, za to powodow do wypowiedzenia przez landlorda jest cala strona! To znaczy, ze wynajmujacy nie ma zadnych praw?
Wynajmujemy mieszkanie juz 2 lata, umowa jest przedłużana co pół roku, obecna jest od 1 grudnia. Mamy 2-miesięczny okres wypowiedzienia i nie bardzo wiem, czy to znaczy, ze jesli chce sie wyprodzic to moge zlozyc wypowiedzenie tylko 2 miesiace przed koncem umowy, bo jesli zrobie to wczesniej to bedzie to potraktowane jako zerwanie umowy i strace depozyt? Czy tez moge to zrobic w kazdym momencie trwania umowy, ale musze dac 2-miesieczny okres wypowiedzenia? Dodam, ze mamy ciagle problemy z mieszkaniem, wciaz cos sie psuje, a o naprawe trzeba sie dlugo prosic i mam juz tego dosyc. A sytuacje z ostatnich tygodni powaznie przespieszyly moja decyzje o przeprowadzce. Pozdrawiam!