Do góry

Zerwanie umowy najmu

Temat zamknięty
jol03
15
jol03 15
19.12.2010, 20:37

Wynajmujemy mieszkanie juz 2 lata, umowa jest przedłużana co pół roku, obecna jest od 1 grudnia. Mamy 2-miesięczny okres wypowiedzienia i nie bardzo wiem, czy to znaczy, ze jesli chce sie wyprodzic to moge zlozyc wypowiedzenie tylko 2 miesiace przed koncem umowy, bo jesli zrobie to wczesniej to bedzie to potraktowane jako zerwanie umowy i strace depozyt? Czy tez moge to zrobic w kazdym momencie trwania umowy, ale musze dac 2-miesieczny okres wypowiedzenia? Dodam, ze mamy ciagle problemy z mieszkaniem, wciaz cos sie psuje, a o naprawe trzeba sie dlugo prosic i mam juz tego dosyc. A sytuacje z ostatnich tygodni powaznie przespieszyly moja decyzje o przeprowadzce. Pozdrawiam!

jol03
15
jol03 15
#3120.12.2010, 00:45

Z agencji

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#3220.12.2010, 13:45

@jol03

generalnie kazda agencja czy landolr moga sobie dobrowolnie spisac umowe, pod warunkiem, ze zgodnosci z wytycznymi housing act (scotland) 1988 (o ile nie przejezyczylem). w takiej umowie powinny byc zawarte zarowno twoje prawa i obowiazki jak i landlorda/agencji. powtarzajace sie problemy z wywiazywaniem sie z obowiazkow przez agancje uwazam za wystarczajace do wymowienia umowy i zadania zwrotu depozytu itp, ale....moze cie to kosztowac duzo klopotu i moze lepiej przemieszkaj tam jeszcze do konca umowy....chodzi o to, ze zazwyczaj sprawa jest ujeta tak, iz landlor postara sie w ramach mozliwosci szybko naprawic usterke, ale jednoczesnie, twoje rzadanie naprawy musi byc sensowne. tzn jesli zepsulo sie cos malo waznego i agencja ma wybor naprawy tego samego dnia za 300f lub za 2 tygodnie za 50f, to ma prawo zrobic to za 2 tygodnie..... no i teraz pojawia sie problem udowodnienia, czy zwlekanie z naprawa bylo podstawne i czy agencja miala jakikolwiek wplyw na powtarzanie sie usterki....

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#3320.12.2010, 14:42

@pa_j, jesli czytal bys uwazne co napisal sam zainteresowany zamiast strzepic niepotrzebnie klawiature to moze by sie tobie sie rozjasnilio i nie wprowadzal bys czlowieka niepotrzebnie w blad.

Cytuje;

"Wynajmujemy mieszkanie juz 2 lata, umowa jest przedłużana co pół roku, obecna jest od 1 grudnia."

"Wiec u nas jest tak, ze po tych 6 miesiacach dostajemy jednoczesnie wypowiedzenie umowy oraz propozycję przedluzenia wynajmu na kolejne 6 miesiecy, ktore musimy tylko podpisac, warunki są takie same jak w pierwotnym kontrakcie."

Wiec, pa_j, poskladaj ukladanke w calosc sam i przyznaj ze nie masz racji.

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#3420.12.2010, 14:48

@jol03, technicznie rzecz biorac, landlord jest prawnie zobowiazany do utrzymania jedynie minimalnego stanu uzywalnosci wynajmowanego mieszkania, czyli musza dzialac takie rzeczy jak prad, gaz, ciepla i zimna woda, musza byc spelnione podstawowe wymogi sanitarne oraz mieszkanie musi byc szczelne od wody i wiatru.

Wszystko inne problemy, jak awarie wyposazenia (TV, pralka i te pe) czy odklejajaca sie ze scian tapeta niestety prawie sa bardzo trudne jesli wogole mozliwe do wykozystania w takiej sytuacji.

jol03
15
jol03 15
#3520.12.2010, 15:43

Niestety, chodzi o powazniejsze rzeczy, przede wszystkim ciagle problemy z bojlerem, po ostatniej naprawie cieplej wody (wody nie mielismy przez tydzien) piec sam sie wlacza co 20 minut i tak dziala okolo 40 sekund po czym sie wylacza, mozna latwo obliczyc ile to wychodzi niepotrzebnego zuzycia gazu nie mowiac o kosztach, ktore zapewne my bedziemy musieli poniesc, facet od naprawy z agencji wiedzial o tym, a mimo to od 2 tygodni nic nie zostalo zrobione, zreszta moim zdaniem on sam to popsul, bo wczesniej nic takiego sie nie dzialo. Inna sprawa to np. przeciekajaca woda z lazienki do pokoju, co objawialo sie mokra wykladzina, przez miesiac wlasciciel zastanawial sie nad naprawa, w koncu zwyczajnie uszczelnil fuge wokol wanny.
Dziekuje za wszystkie rady, pomysle nad tym jeszcze znow po Nowym Roku. Pozdrawiam.

filutek64
4
#3621.02.2011, 16:57

Ja mam taki problem że mam umowę na rok ale chcę wypowiedzieć po pół roku bo muszę wrucić do domu z powodu spraw rodzinnych. Mam kolegę który chce przejąć dalszy wynajem ale nie wiem co na to agencja? Może mi coś poradzicie?

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#3721.02.2011, 17:03

najprostsze rozwiazanie...zapytaj w agencji. osobiscie nie sadze, zeby agencja robila problemy. sam tak zrobilem kilka lat temu i agencja nie miala nic przeciwko temu.

kijevna
18 941
kijevna 18 941
#3821.02.2011, 17:14

tylko najpierw upewnij się, że kolega spełnia wymagania agencji a propos zarobków i takichtam - nie powinno być problemów z przepisaniem umowy jak zrobisz tak jak radzi Konrad

aaarszenik
London
12 706
#3921.02.2011, 17:23

ja dodam tylko ze kolega zapewne bedzie musial zaplacic oplate agencyjna za nowa umowe i sprawdzenie historii kredytowej.

filutek64
4
#4021.02.2011, 18:30

A ze zwrotem kałcij nie będzie problemu? Mieszkanie jest w stanie idealnym i nawet zostawiam parę rzeczy.

filutek64
4
#4121.02.2011, 18:30

A ze zwrotem kałcij nie będzie problemu? Mieszkanie jest w stanie idealnym i nawet zostawiam parę rzeczy.

alek129
19
alek129 19
#4226.08.2011, 20:46

Cześć wam wszystkim... mam mały problem gdyż straciłam prace tzn. ja i moja koleżanka. Umowa na wynajem mieszkanie jest na nas obie. A problem polega na tym, że zostałyśmy "bez środków" do życia i ja chciałabym wrócić do PL lub starać się o mieszkanie z kansilu . Umowę mamy podpisaną na 6 miesięcy a mieszkamy 2 co w takim wypadku mamy robić ... możemy dostać tylko dofinansowanie do mieszkania lecz nie należy się nam nic jako bezrobotnym... czy możemy zerwać umowę bez żadnych nieporozumień ? Bo przecież nie z naszej winy nie mamy za co płacić. hmm... tylko jak z tym prawem tutaj to nie wiem... RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!

aaarszenik
London
12 706
#4326.08.2011, 20:52

na jakiej podstawie chcecie dostac dofinansowanie do mieszkania jak nie macie nawet prawa (z tego co piszecie) do JSA? o mieszkaniu z councilu juz nawet nie wspominam.
nie lepiej zaczac szukac nowej pracy?

ps. umowy nie mozecie zrewac bez poniesienia konsekwencji

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#4426.08.2011, 20:56

@alek

no chyba nie mozesz. tak samo moze powiedzec wlasciciel, ze to przeciez nie jego wina, ze stracilyscie prace....mozecie starac sie o zasilek dla bezrobotnych, poszukac kogos na swoje miejsce zeby moc wycofac sie z umowy za porozumieniem stron. zawsze mozesz sprobowac szczescia i poinformowac wlasciciela o problemach. moze akurat bedzie mial kogos na twoje miejsce...

alek129
19
alek129 19
#4526.08.2011, 21:18

tak byłyśmy i ich poinformowałyśmy, powiedziała żebyśmy poszły i się popytały co się nam należy to tylko dofinansowanie do mieszkanie a zasiłek dla bezrobotnych raczej nie bo pracujemy tylko 6 miesięcy ... same już nie wiemy co robić

aaarszenik
London
12 706
#4626.08.2011, 21:19

alek na jakiej podstawie to dofinansowanie ja sie pytam?
kto Ci o tym powiedzial?

aaarszenik
London
12 706
#4726.08.2011, 21:22

w odpowiedzi na pytanie "co robic?" - szukac pracy

alek129
19
alek129 19
#4826.08.2011, 21:23

Pan z COUNCILu a to nazywa się housing benefit .

aaarszenik
London
12 706
#4926.08.2011, 21:25

alek ja wiem jak to sie nazywa
nie wydaje mi sie jednak zeby po 6 miesiacach pracy cokolwiek wam sie nalezalo.
skoro panstwo nie chce wam nawet dac glupich 60 funtow na przezycie to bedzie chcialo wam placic za mieszkanie? z drugiej strony na co wam mieszkanie jak nie bedzie co jesc?

alek129
19
alek129 19
#5026.08.2011, 21:27

tak szukamy pracy

alek129
19
alek129 19
#5126.08.2011, 21:27

a jakie konsekwencje możemy ponieść???

aaarszenik
London
12 706
#5226.08.2011, 21:28

a co masz w umowie napisane?

alek129
19
alek129 19
#5326.08.2011, 21:30

aaarszenik tak wiemy o tym , że po co mieszkanie jak nie będziemy miały co jeść... narazie szukamy pracy, składamy podania gdzie możemy ale długo bez pracy nie damy rady

alek129
19
alek129 19
#5426.08.2011, 21:35

czyli chcecie powiedzieć, że nie należy się nam nic? żadne dofinansowanie??

aaarszenik
London
12 706
#5526.08.2011, 21:36

Moim zdaniem tak wlasnie jest.
W Uk jest latwo o pomoc, ale nie az tak.

alek129
19
alek129 19
#5626.08.2011, 21:39

czyli jednym słowem jesteśmy bez pracy, bez żadnych dodatków i na dodatek nie możemy mieszkania wypowiedzieć?

alek129
19
alek129 19
#5726.08.2011, 21:39

lepiej nie może być

aaarszenik
London
12 706
#5826.08.2011, 21:41

alek nie zebym byla zlosliwa, ale dorosle zycie to odpowiedzialnosc i zakladanie roznych scenariuszy, nie tylko tych najlepszych. Nie wiem co sie stalo ze nagle obie nie macie pracy, ale wydaje sie to byc conajmniej dziwne.
jak nie mialyscie stalej pracy i zabezpieczenia finansowego to trzeba bylo nie wynajmowac mieszkania. przykre ale prawdziwe

co do wypowiedzenia, pytam raz jeszcze: co macie napisane w umowie?

alek129
19
alek129 19
#5926.08.2011, 21:50

prace straciłyśmy gdyż była redukcja etatów u nas w pracy i oprócz nas zwolnili 11 osób. No tak , że mamy płacić do końca umowy ale czy przez naszą sytuacje ( mam nadzieję, ze szybko się zmieni) nie możemy tego jakoś obejść. A może nie tyle co o mieszkanie z cansilu co o pokoje możemy się starać

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#6026.08.2011, 21:53

alek

w 2005 trafilo mi sie byc czescia zwolnienia grupowego. pech chcial, ze to bylo 23-go grudnia (btw, fajny prezent gwiazdkowy...) pozniej styczen kiedy ciezko o prace itp....nie mialem pracy do 8-go marca, musialem sie zapozyczyc u znajomych....dobrych przyjaciol mam:-) bylo ciezko ale dalo rade....szczerze mowiac nawet nie pomyslalem o benefitach czy zasilku, nie mialem na to czasu....szukalem pracy...

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis