Wojtas, ten depozyt to prawdopodobnie voluntary excess ktory niestety musisz zaplacic, tak jak masz na polisie - najlepiej sprawdz to.Co do tego ile ci zaplaca - mozesz sie spodziewac wartosci rynkowej pomniejszonej o voluntary excess, ale tylko do wysokosci na jaka auto ubezpieczyles. Wiec jezeli ubezpieczyles na 1000 a auto jest warte 2000 to dostaniesz 900, a jak na 2000 a auto jest warte 1000 to tez 900.
2 tyg temu miałem stłuczkę , technik samochodowy uznał,ze samochód idzie do kasacji.Co mnie ogromnie zaskoczyło z uwagi na to,ze auto miało lekko wgnieciony bok, urwane koło(chyba) i coś z zawieszeniem....No ale w gruncie rzeczy nie wyglądało tragicznie.Z tego co sie dowiedziałem to przyślą mi czek...
Mpje pytanie brzmi :
-a co jeśli się nie zgodzę(mam takie prawo??
-ile mogę się spodziewać zwrotu za samochód?
-na jakiej podstawie oni to wyliczają??
Samochód miałem ubezpieczony w More-than, comprehensive- ale co z tego jeśli na lawetę czekałem 10 dni(samochód przez ten czas był w magazynie), a w dodatku podobno przysługiwało mi auto zastepcze (na 3 dni), wszystko oki..tylko zażądali depozyt w wysokości 50 f i 15 f za koszty administracyjne.Podziękowałem im ładnie!
Może ktoś miał podobne przeboje i coś doradzi!!!!!!!!!!!!!!11