@A.Fox
to jest kupno uzywanego auta. po to je ogladasz, zeby sprawdzic czy jest ok. jesli sie na tym nie znasz to zabierasz kogos kto wiec co sprawdzic. jak nie to kupuj z gwarancja w komisie. zadna porada prawna nic nie pomoze bo nie masz szans nic tu zmienic. sorry, ale niestety teraz to juz tylko twoj problem. mialem juz wiele aut w uk. nie jestem mechanikiem. sam ogladam auta przed kupnem i ja decyduje czy je kupic czy nie. jesli je biore to biore na siebie odpowiedzialnosc za to.....
No chyba normalne że nie pisałam poważnie.
I sie nie rzucam tylko siedze.
Widziały gały co brały.Ja kupiłam auto w tamtym roku i był perfect condition a w ciągu roku włożyłam w niego 1500 na naprawy .w końcu sie wkurzyłam i oddałam na złom za 200.
Teraz jak kupywałam to zabrałam kogoś kto sie zna ze sobą.Zapłaciłam mu 200 fuli a autko jezdzi jak nowe:)Każdy zadowolony:)
A.Fox, byłam w podobnej sytuacji i zasiegnelam porady w CAB. Jeżeli był to dealer to możesz próbować dojść swojego. Jeżeli osoba prywatna możesz podać ja do Small Claims Court ale pewnie i tak nic z tego nie wyjdzie bo to jest twoje słowo przeciwko słowom sprzedającego. Czyli porada prawna jest prawie żadna...
pozywanie do sadu nic tu nie da bo zaden sad nie bedzie tracil czasu na cos takiego. Masz umowe sprzedazy, na ktorej wlasciciel okresla sie, ze nie ukrywa zadnych wad auta? Jak masz to teraz musisz mu udowodnic, ze ukryl jakas wade. A jak nie masz umowy to masz nauczke na przyszlosc.
co do samego citroena to moze okresl sie czy to diesel czy benzyna. Jezeli to ropniak to czestym problemem tych aut jest niskocisnieniowa pompa paliwa w baku. Dostanie syfu i nie podaje wystarczajaco paliwa na rozruch.
Witam
ponad miesiąc temu kupiłam auto-właściciel przyjechał w ustalone miejsce.Mały problem był tylko z odpaleniem.Jak się okazało na drogi dzień rano,gdy samochód był nie rozgrzany...problem okazał się większy.Odpalał jeszcze dłużej...ale odpalał;)Znajomi mowili że pewnie trzeba wymienić świece-drobiazg.Pojechałam do mechanika-świece wymienione-bez zmian,zamówiono nową częśc-bez zmian-mechanicy proboją dojśc dlaczego tak się dzieje...czuje się oszukana.Sprzedano mi uszkodzone auto-gdyby tylko tegi mężczyzna pracujący na myjni w Edynburgu powiedział że rano będziemy mieli duuuuuuże problemy z odpaleniem to auta bym nie kupiła....za przeproszeniem ale bujam się teraz z tą rzepą!!!! i jestam wściekła.Chciała bym namiary na kogoś kto udzieli porady prawnej...może ktoś z Was miał podobny problem???.Mąż chce podać sprawe do sądu.
pozdrawiam