Znaczy, jak to musiales sie tlumaczyc, od razu Cie zatrzymali. No i z jakiej okazji kazde auto mialo fotke? Mam juz jedna sprawe w sadzie o predkosc i po prostu nie chce miec drugiej stad ta moja dociekliwosc, zeby miec pewnosc czy ida kolejne klopoty czy nie. W kazdym badz razie, bylo juz ciemno a ja zadnego flesza nie widzialem wiec jaki jest sens robienia zdjecia po zmroku bez lampy? Dzieki za Twoja pomoc.
blysku nie zobaczysz, bo mobilne kamery w wiekszosci blyskaja pasmem podczerwonym, ale takie vany sa z daleka widoczne i okienko z tylu tez raczej trudno przegapic.
moze stali po prostu i czekali, az ktos przeleci obok nich setka slalomem po pasach, albo mieli namiar na jakiegos wariata i ustawili sie zeby za nim ruszyc.
na pocieszenie dodam, ze policja tutaj cywilnymi tez jezdzi, raz sam mialem przyjemnosc byc przez golfa zatrzymany, widzialem tez mundurowych wysiadajacych z bialego dostawczaka-chlodni po tym, jak zatrzymali kogos rozmawiajacego przez komorke podczas jazdy.
uwazaj szczegolnie na autostradach, bo lubia ustawic sie na mostach nad droga i to niezawsze w oznakowanych radiowozach. bywa ze stoi sobie zwykly van, a z bliska okazuje sie ze ma na boku sprytna klapke z ktorej wystaje sporych rozmiarow obiektyw. dzikiej przyrody tym raczej nikt nie fotografuje. ;)
inna sprawa, ze policja tutaj nie dziala na zasadzie zatrzymac kogo sie da i wyciagnac lapowke, staja przy drogach raczej prewencyjnie i o to w koncu chodzi, zeby ludzie ostrozniej jezdzili. szczegolnie widac to w nocy, gdzie czesto vany rozstawione przy drogach maja otwarte drzwi jak szeroko, wiec z daleka widac odblaskowego vana z zapalonym wewnatrz swiatlem i blyskajacymi monitorami. jesli wtedy da sie ktos zlapac, to naprawde zasluzyl na te punkty i powinien czym predzej zrobic badanie wzroku. ;)
wiesz odol, policja czasami tak sobie stoi przy drodze i patrzy w taki maly komputerek. a pol kilometra wczesniej jest taka malo widoczna kamerka, ktora skanuje rejestracje przjezdzajacych wozow (ANPR sie ten system nazywa), zeskanuje rejestracje, idzie informacja do systemu a u panow policjantow na komputerku sie wyswielta: zaraz bedzie jechala 10 letnia srebrna vectra bez ubezpieczenia, motu i taxu a kierowca poszukiwany za kradzieze w lidlu... ;)
no i wtedy dopiero odpalaja silnik ;)
a wiesz okazuje sie, ze ostatnio gowno taki bilet daje? ;)) teraz dvla zmienilo przepisy i na blachach innych niz UK mozna sie poruszac jedynie 6 miesiecy w roku a nie 6 miesiecy, potem przekraczasz granice na chwile i znowu liczysz 6 miesiecy...
A visitor to the United Kingdom (UK) can use a vehicle displaying foreign plates for a limited time. This is usually six months in a 12 month period, provided all taxes, including vehicle tax, are paid in the country of origin.
European Union vehicles
It is the responsibility for the driver to prove how long the vehicle has been in the country. This can be done by producing ferry tickets.
EU vehicles brought into the UK will be allowed to circulate freely for six months in any 12 month period without the need to register here, provided the vehicle complies with the requirements of its home country. Where the keeper of the vehicle becomes resident in this country, the vehicle must be immediately registered and licensed here. UK residents are not entitled to use a foreign registered vehicle on UK roads.
druga sprawa - znaczenie slowa VISITOR ;) niektorzy policjanci zmeczeni juz kontrolowaniem polskich aut pytaja sie od razu o Insurance Number. Jeli masz takowy to wychodzi im, ze nie jestes visitor a resident (i nie musisz wcale byc resident papierowy) i wtedy juz poruszasz sie autem nielegalnie bo bez oplaconego road taxu
na cwaniakow tez sa cwaniacy ;))
Jak w temacie. Ciekawi mnie co robi policja, ktora sobie stoi przy drogach w oznakowach radiowozach. Dzisiaj wieczorem minalem jeden taki patrol, gdzie bylo ograniczenie do 30m/h a ja mialem moze kilka wiecej (na pewno mniej niz 40). Nie widzialem flesza ani nic takiego, nie ruszyli tez za mna. Potem wrocilem w to miejsce zobaczyc czy robia jakies zdjecia albo czy wystawiaja radar ale radiowozu ani sladu, wykrecajac stanalem w ich miejscu i ku mojemu zdziwieniu nie mogli nic za bardzo mierzyc, bo z tego miejsca nie bylo dobrej widocznosci, no moze jakies 10m drogi w jedna i druga strone.
Czy oni stoja tam dla samej prewencji, ze niby radiowoz to kazdy zwolni, czy jednak maja jakis super ekstra wypasiony sprzet do lapania przekraczajacych predkosc.