mentos - wszystko zalezy od tego nie jaki to model ale jakie to auto i jaka mialo historie - jesli papierki sa, i papierki swiadcza ze jakis malo zarzniety egzemplarz, do tego serwisowany bez kombinacji i jezdzony na miare modelu (czyli do sklepu i powrot nie przekraczajac gwaltownie predkosci 30 mil :D ) - to ja bym sie pokusil. moj duzy fiat rok przjezdzil - to i rover pociagnie :))
rover 25, hmmm nie bardzo, nawet ze wzgledow estetycznych, do 1500 mozesz przeciez wybierac w lagunach tych z 2001 i wyzej, seat ibiza,opel astra, renault megane, wszystkie te samochodziki beda miec w miare niskie ubezp poza laguna chyba ze sie zdecydujesz na silnik 1.6, pozatym jak chcesz tylko na rok i cos taniego to najlepiej kup sobie ubez third party fire and theft jesli jest duzo tansze... pozdrawiam i zapomnij o roverze bo chyba mu sie z bliska nie przygladales...
Trzymaj sie od tego samochodu z daleka, mialem niezle przeboje z 75. W tych samochodach nieustannie jest problem z glowica bo sie przegrzewaja. W moim wymienilem glowice, pojezdzilem 2 lata i stalem 2 godziny w korku. Silnik sie ugotowal, nie mialem juz sily go naprawiac - sprzedalem na czesci. Wogole jak pojdziesz na szrot to z kazdego jednego Rovera jest glowica sciagnieta. Ludzie non stop je wymieniaja bo problem lezy w tym ze jest aluminowa. Silnik Hondy ale brytyjskie wykonanie. Silniki V6 tez nie porazaly bezawaryjnoscia.
Jak juz 'wdepniesz' w Rovera to bedziesz czesto odwiedzal forum - http://www.roverki.pl/ Tam jest sporo porad technicznych.
rover 25 generalnie opinii dobrej nie ma ale jak trafisz dobry egzemplarz to spoko. Ale lepiej jak sie znasz na autach i podstawowe wymiany umiesz zrobic sam, bo niestety moze to byc czesto. Ja mam corolle VVTI 1.4 z 2000 roku i dalem £900 bo lekko obdrapana jest wiec na pewno mozesz znalezc cos lepszego za te kase.
Brytole nie umiej robic aut ponizej £100.000 (a i te przegrywaja rywalizacje z japoncami lub niemcami), jak tylko do pracy to corsy poszukaj, albo corolli czy focusa. Cos co po roku bedziesz jeszcze mogl sprzedac...
Beton, pracowalem kiedys w fabryce Voldswagena i testowalem na komputerze samochody zjezdzajace z lini montazowej. Uwierzcie ze jeden na 12 aut bylo sprawne, reszta tej Skody Fabi szla do poprawek. Zawsze mozna trafic ten jeden, mozna tez trafic auta ktore non stop sie sypia. Statystyka jednak mowi, ze znacznie wiecej jest modeli Rovera co pada im glowica niz chyba w przypadku jakiegokolwiek wspolczesnego zamochodu.
wez kup sobie japonca honde civic albo tojke corolle to ci nigdy nie stanie na drodze,moj ziomek mechanik mowil mi zawsze ze jak tojka odpali to juz bez roznicy czy przejedzie 5 mil czy 500,ja mialem corolle 3 lata i nic nie robilem nawet oleju nie wymienialem tylko dolewalem ale filtry itp zmienialem
Co do Laguny, to musze szczerze powiedziec, ze nie wiem osobiscie skad sie biora tego typu opinie.
Na przykladzie mojego auta:
Czujniki od cisnienia opon dzialaja tylko 2, bo idiota wulkanizator je uwalil.
Szyba elektryczna padla i zostala naprawiona sprawnie, szybko, tanio, a jedynym problemem byla linka ktora nie wytrzymala proby czasu, a nie elektronika...
Zawieszenie - poduchy tylnej belki oraz przednie laczniki i drazki wymienione szybko i tanio, a komfort jazdy jest niesamowity.
Jaki samochod da ci w tej cenie 8 poduszek i mozliwosc wbicia sie w drzewo z 60mph na liczniku, gdzie bez problemu po wypadku otworzysz przednie drzwi (jutub-topgear).
Karta nieszczesna - poklejona, to fakt, ale dziala bez problemu, w polandi wymieniaja i naprawiaja za 100zl...
Odnosze wrazenie ze placze na temat laguny wynikaja z faktu posiadania silnika diesla, osobiscie mam 2.0 16v(bron boze IDE....) i silnik jest bez problemowy, spalanie jak na moc tez niskie.
Pozatym krotka pilka, kupujesz auto ktore ma 150-160 tys na liczniku lub posiadal je ktos wczesniej, kto mial je totalnie w pupie lub poskladal je niczym puzzle z jakiejs aukcji to masz za swoje. HPI check sie robi, auta kupuje sie z historia serwisowa chociaz minimum z ostatnich 2 lat.
To tak jak z moimi znajomymi, nagle zapala im sie lampka, ze malo oleju, a oni jezdza i jezdza, nieswiadomi niczego, bo po co, jak sie zepsuje, to mechanik naprawi, albo na mot cos powiedza za pol roku...
Jak w temacie, jak macie jakieś doswiadczenie z tym samochodem prosze o opinie.