starego dziada porysowalam moze wart 400 funtow byl !
ale co mam zrobic skoro sie okazuje ze chyba nie mam ubezpieczenia :(
jakiego rachunku ? ona ma mi wystawic rachunek ? a jak sie wycofa bo powie ze najpierw chce zrobic naprawe a pozniej rachunki ? a pokwitowanie znaczy na papierze ze umawiamy sie ze ja jej place 200F za taka i taka szkode powstala w dniu takim i takim.... tak ?
i tak ma juz spisany moj nr insurancu, numer rejestracyjny etc bo chciala wzywac policje wiec jej dalam te dane na kartce blagajac zeby sie dowiedziala ile za to wyjdzie i ze moze polubownie sie dogadamy. nie wiedzialam ze nie mam insurancu tak naprawde :/ dopiero chcialam dzwonic i pytac dlaczego nie sciagaja naleznosci a wrocilam do uk 2 dni temu i czekam az mi wlacza telefon
Nie chce juz baby wkurzac chce miec to z glowy jak najszybciej bo zrezygnuje i powie ze zalatwia przez insurance. Chce mnie orznac bo ma meza ktory pracuje w Garage no ale co poradze
dlatego chce jakas umowe recznie spisana ze ja place 200f za naprawe zderzaka a ona nie rosci wiecej praw. i ze zepsulam sam zderzak w dniu dzisiejszym.
Witam, prosze o pomoc
Mialam dzis lekka stluczke ze swojej winy. pod hipermarketem wjechalam w uliczke z zakazem, nagle zobaczylam babke skrecajaca w moja strone, ona tez mnie zobaczyla, zahamowalysmy ale jednak lekko jej zarysowalam zderzak. Wyskoczyla zaczela krzyczec ze caly zderzak do wymiany ze wzywa policje etc. udalo sie nam dojsc do porozumienia ze spisala numer mojego insurancu ale jednoczesnie poprosilam ja zeby sie dowiedziala ile bedzie kosztowac naprawa i dala mi znac bo moze polubownie zalatwimy sprawe.
Babka oddzwonila ze chce 200 F. i tu pojawia sie problem, bo nie wiem jak to dalej zalatwic. Czy spisywac jakas umowe, czy mowic jej ze zaplace jak naprawi i da fakture?
Problem z zalatwieniem przez insurance jest taki, ze przylecialam do uk do glasgow w pazdzierniku i kupilam samochod, ubezpieczenie przez internet zalatwial mi ktos, wydrukowal mi zaswiadczenie i na tym sprawa sie zakonczyla. (ubezpieczenie mialo byc na tate zeby miec znizki i ja jako drugi kierowca, ale nie dosylalam im niczego). nastepnie wyjechalam do polski i wrocilam dopiero teraz ale do innego miasta zupelnie w uk. zorientowalam sie ze w ogole nie sciagaja mi z konta pieniedzy za ubezpieczenie i boje sie ze w ogole go nie mam. Jutro o 9 rano bede dzwonic w tej sprawie , bo moze wysylali jakas korespondencje ktorej ja nie otrzymuje bo juz sie wyprowadzilam z glasgow...
poradzcie jak to zalatwic....
pozdrawiam