a jak cie zatrudnial to powiedziales mu ze "przyjechale tu na dlugo na
rok minimum bo w polsce i tak nie masz co robic" czy powiedziales mu
"wiesz przyjechalem sobie dorobic i we wrzesniu wracam do polski na
studia".
mam wrazenie ze pierwsza odpowiedz. wiec postaw sie na goscia miejscu :)
zrobiles go w ch** to on ciebie tez :)
postaw sie na moim miejscu :
pracuje w firmie na nielegalnym oprogramowaniu. jest instytucja w UK ktora daje chyba £20k jak sypniesz pacodawce.
no wiec jestes w takiej sytuacji i co robisz? donosisz czy np zamykasz
jape bo przez ostatnie miesiace miales za co zyc no bo wkoncu cie
zatrudnili.
wiec jak bys postapil ?
tymczasem piszesz posta by ktos podjol za ciebei decyzje czy kapowac czy nie :)
pozdro :)
zadam zemsty po prostu, takie niskie instynkty sie we mnie odzywaja. Bo przeciez mi mowili wszyscy ludzie, z ktorymi pracuje, ze powinienem szefowi sie przyznac do tego, ze wracam. a ja chcialem byc uczciwy i odpowiedzialny to powiedzialem. i szef nie mial nic przeciwko, ze w porzadku, a po tygodniu nagle sie wszystko zmienilo. a mowili, ze jestem czescia jednej wielkiej rodziny i milo mnie traktowali i w ogole, a tu nagle takie cos. wiec gdzie moge donos zlozyc?:D
moge podeslac maile lokalnym gazetom, tudziez zrobic donos do councila?:)tudziez puknac sie w glowe..postaw sie na miejscu pracodawcy, znalazl szybciej kogos na twoje miejsce tylepracodawcy teraz biora nie tydzien a dwa tygodnie jako zabezpieczenie!! tzn npierwsze 2 wyplaty ida na przetrzymanie by sie przed czyms takim zabezpieczyc
witam!
zostalem niemilo potraktowany przez swojego pracodawce, tzn. zwolnil mnie z dnia na dzien, a jedynym tego powodem jest fakt, ze wracam do polski za dwa tygodnie (dokonczyc studia), o czym mu powiedzialem miesiac (sic!) wczesniej i powiedzial, ze ok, moge pracowac do konca tego terminu, a nagle sie okazalo, ze nie. pracowalem na czarno. wiem, ze wszystkich zatrudnia na czarno. Silnie podejrzewam, ze prowadzi tez kreatywna ksiegowosc ;).
Gdyby mnie zwolnil po ludzki, z tygodniowym wypowiedzeniem, nie byloby problemu. a tak? musze placic za mieszkanie i jedzenie, a bilet lotniczy mam dopiero na 6 wrzesnia, nie sadze zeby udalo mi sie znalezc prace na dwa tygodnie :/
Wiec co radzicie? moge podeslac maile lokalnym gazetom, tudziez zrobic donos do councila?:)
czy moge w takim razie 'nasmrodzic' mu, tj.