przepracowalem ostatnie kilka lat w Niemczech i Danii , dosyć miałem ju roboty na czarno i planuje po wakacjach jechać do Szkocji , jestem dobrym fachowcem , znam język (a nawet dwa) , ale jak sobie czytam te posty to zaczynam się zastanawiać czu własnie tak wygląda polskie środowisko w Szkocji ???
radnor : mam nadzieję ze masz racje , czytam forum wnikliwie od kilku dni , usiłuję dowiedzieć sie maksymalnie duzo przed moim wyjazdem , czasami coś ciekawego sie pojawia, mam jednak jeden ogromny w zasadzie najwiekszy dylemat : czy szukac pracy jeszcze w Polsce ? czy raczej jechac i rozgladac sie bezposrednio na miejscu , chodzi mi o to zeby nie pasc łupem pośredników ? z gory mowie ze spokojnie moge przeznaczyc na ten cel okolo 6 tygodni i 1500 funtow , co doradzasz ? łącze pozdrowienia
Wiecie co? W połowie całego wątku jush się zgubiłem (tzn. przestałem
czytać) ale ogólnie powiem tak: mam wykształcenie średnie i w czasie,
gdy kolesie robili mgr, to ja jush zadzyndzalałem w pracy!
I co mi to dało? Ano to, że oni teraz mają tytuł
(super, tesh kiedyś będę miał) i full roboty, tzn. wypełnianie CV,
chodzenie na rozmowy i przejmowanie się każdą odmową o pracę. Ja w tym czasie zdobyłem doświadczenie zawodowe
(jestem Przedstawicielem Handlowym w dużej firmie), mam za sobą tesh 4
lata prowadzenia swojej działalności. I teoretycznie mam od nich
lepiej, bo w Polsce pracę znajduję o wiele szybciej. Ale co z tego?! I
tak nie jest to płaca, za jaką mógłbym godnie żyć tutaj w kraju (bo
500-1000 zł więcej od świeżo upieczonego mgr to nie jest dla mnie
sukceces). Stąd planuję wyjazd na Wyspy Brytyjskie, bo widzę w tym
szansę dla siebie i na osiągnięciesukcesu.
Nie wiem czy mój post wniesie coś nowego, ale ogólnie wykształcenie
bardzo dużo daje za granicą autochtonom, a rzadziej przyjezdnym. W
związku z tym, jak się jest nastawionym na ciężką pracę, również można
coś osiągnąć (bo kto powiedział, że do usranej śmierci macie pracować
dla kogoś, a nie np. dla siebie, zakładając własną firmę?)
Pozdrawiam i kto wie... Może z niektórymi do zobaczenia :-)
-Rafał-
P.S.
W przeciwieństwie do was, nie znam j.
angielskiego, ale się codziennie uczę, więc uważam, że każdą przeszkodę
można pokonać jeśli tylko się chce i cel jest dla nas ważny!
no dostało jej się ze uuuuuu !
Jak walnęła z grubej rury "cymbały" - no to stanęła na odcisk większości bo to raczej forum dla inteligentnych ( mniej lub bardziej ale zawsze ).
Ja się tylko nieźle ubawiłem czytając posty madzi a tak w ogóle to gdzie się nam madzia podziała bo zniknęła cosik i mgr tez zniknął.
Taki mgr to uskrzydla nie??
Tylko na co komu skrzydła kiedy ptasi mózdzek :)
panna Madzia dostała po dupie i mowe jej odebralo :)to taka buraczyca to zdobyla tytul i nosi główke wysoko uniesioną i prawie że lata nad ziemią z tego magistraale niech przyleci TU i niech szybko sie ocknie z tej zadumy a w Polsce co masz z mgr jesli nie masz znajomosci ? każdy wie ,jak znam życie to też knajpa itp więc tu nikim lepszym nie będziesz.... i pomysl 3 razy albo w twoim wypadku z 10 zanim cos powiesz/napiszeszpozdro dla wszystkich
Ogolnie to, co piszesz Madzia_24 nie mija sie z prawda, ale
moglabys oszczedzic ludziom, ktorzy czesto wyjezdzaja z Polski za
chlebem lub stabilizacja slow w stylu cymbaly. Nie kazdy tez musi miec
zdolnosci jezykowe - ja na przyklad znam angol perfect i mam te
upragniona magisterke, ale teraz co druga osoba ja ma, wiec nie
popadajmy w zbyt wielki zachwyt - dobrze, ze sie uczysz, ale nie
wyzywaj ludzi od cymbalow za to, jacy sa - mnie tez denerwuje brak
ambicji wsrod tutejszych emigrantow, ale to nie powod, by ich obrazac.
Poza tym to, ze ludzie pracujacy tu za 5/godz przyjezdzaja do Polski i
udaja biznesmenow, to prawie tradycja - pamietam, jak pare osob
wyjechalo do Niemiec w poznych latach osiemdziesiatych i po powrocie
uwazali sie za bogaczy - szpanowali, obrazali innych - to chyba cos w
rodzaju tradycji.
Pozdrowienia dla tych, ktorym nie odbila palma.
UNCLE
Trzeba miec szacunek do wszystkich. Jak i dla zwykłego robola tak i dla
mgr. Jest sprawa przykra ze robol zarabia w Polsce 600 zl a mgr 1200
:(. Dziwie sie wogole ze ludzie pracuja za takie pieniadze biorac na
siebie duzą odpowiedzialność. Ostatnio spotkałem pania mgr inż. co
projektowała systemy elektryczne za 1200 zł :). Cóż starsze pokolenie
jeszcze takie stawki ustala bo maja rodziny które trzeba wyzywic :(
Młodzi podejmuja prace za smieszne pieniadze dla uzyskania
doświadczenia i tak w kółko :(.
Co do Szkocji to mam apel do mgr o to aby nie spoczywali na laurach.
Oczywiscie zmywak na poczatek ale walczcie o robote w zawodzie!! Nie
wydaje mi sie ze jest to nie mozliwe, sam niedługo to sprawdze ;). Bede
mgr inż i wbije sie tu na jakies dwa miesiace na zmywak lub cokoliek, w
tym czasie jak znajde robote w fachu to fajnie jesli nie to wracam.
Pełny szacunek dla ludzi bez tytułu- rachunek jest prosty w Polsce
zarobicie max 3000 tys w 3 miechy, w Szkocji 9000 w 3 miechy. Tylko
niektórych nie rozumiem. Zabieraja 9 tys jada do Polski robia remont
łazienki i znowu tu wracaja zarabiac ..... why? Czy nie lepiej tutaj
sprowadzic cała rodzine??
Pozdrawiam
Moze Panowie i Panie magistrowie i nie magistrowie zastanowiliby sie czasem nad szacunkiem dla drugiego czlowieka, nie zaleznie od tytulu przed (lub za - jak tutaj) nazwiskiem. Patrze na to forum i coraz rzadziej znajduje cos naprawde wartosciowego, procz wyzwisk i ublizania sobie nawzajem. Eh czy to nasza cecha narodowa?? Pozdrawiam :)
No no widze ze teraz ludzie po studiach niezle zryty maja beret.Madzia jest tego zywym dowodem.Na szczescie nie zaczelem studiowa bo nie wiadomo jakby to sie dla mnie skonczylo:)
btw. takich podobnych przypadkow znam wiecej, glownie z gg.
Slyszac texty ze ludzie wola zapierdzielac za 700 zl w polsce i wmawiaja mi ze jest tam lepiej...no comment, albo
Cytuje "wracaj juz z tamtad, daj szanse innym..." to juz rece opadaja :(
hehe,smieszna jestes...serio.wiesz ja mam tylko mature albo az.niewazne.w polsce nie bylo mnie stac na studia wiec magistra nie mam.wyjechalem zgadzajac sie na kazda opcje pracy.zaczalem od zmywaka i niby jestem gorszy od ciebie???mam gdzies kariere i magistra.mam ambicje rowniez,dzieki czemu nie tyram juz na zmywaku,ale nie odnosze sie bez szacunku do tych co wykonuja ta prace.zadna nie hanbi.najpierw pomysl ze niejedna osoba pracuje tu by pomoc rodzinie w Polsce a potem oceniaj.nie kazdy ma luksus pojscia na studia czy godnego zycia w naszym kraju.mialem tu wiele szczescia.nikt mi nie pomogl i dalem sobie rade.mysle,ze jakos mnie to wzmocnilo i naprawde wszystko wydaje mi sie o wiele prostsze.taka mala szkola zycia a nie jakies tam studia.mam gdzies wszystkich wielkich karierowiczow,ktorzy daza do osiagniecia wielkich majatkow.ja pne sie na coraz wyzsze stanowiska,ale nie dlatego ze sie podlizuje czy prosze.po prostu wykonuje swoja prace sumiennie i przychodzi to naturalnie.jakby nie bylo za minimalna stawke da sie tu godnie zyc i cos odlozyc...zawsze lepiej niz w polsce...i chociaz spelniam powoli swoje marzenia przy okazji na biezaco pomagajac rodzinie...a ludziom,ktorzy pokazuja w kraju kim to nie sa wspolczuje.pozdrawiam tych,ktorych szkocja przyblizyla choc odrobine do spelnienia marzen a nie tylko do odkladania calej kasy do skarpety by w Polsce moc sobie kupic bmw a nie miec na benzynke,haha.
madzia 24 nie masz zielonego pojecia o co w zyciu naprawde biega... najwazniejsze by cieszyc sie tym co sie ma, bo wciaz bedziesz nadasana,nieszczesliwa, by w miare mozliwosci spelniac marzenia bo po to je sie kreuje,i chyba niewiele masz doswiadczenia zawodowego wiec Twoj post jest zupelnie bez sensu!!!
moj brat mieszka w USA od kilku lat, ma mgr z Polski i co z tego??? prowadzi wlasna firme, jezdzi amerykanskim truckiem , robi to co kocha i jest szczesliwy!!!
ja ze swoja dziewczyna tez mamy mgr i nie pracujemy tu w Szkocji w zawodzie i co z tego??? mam plakac z tego powodu, zaczynalismy od 4.85 L na zmywaku jak wiekszosc z nas i sporo tam tez bylo zabawy.... jak wracam do Polski to nie udaje biznesmana bo po co??? chce przede wszytkim zabrac swojego psiaka na spacer, pogadac z rodzina, wyskoczyc na piwko z kumplami czyli zazwyczaj robie to za czym tu tesknie....
a co do podrozy ..dziewczyno np my mamy zjezdzone cale Stany i wiekszosc Europy tez widzielismy, ciekaw jestem czym Ty sie mozesz pochwalic...ale nie mowie tu o podrozach, ktore zafundowali Ci rodzice ale o tych , na ktore sama zarobilas....moich nigdy nie bylo stac by dac nam na jakiekolwiek wakacje a tymczasem to ja ich tu na kilka dni sciagnalem by pokazac Szkocje....
a moje wrazenia po wielu powrotach do kraju byly zgola odmienne od Twoich odczuc...mianowicie ilekroc wracalem z USA czy tez Szkocji wszyscy uwazali, ze ja walizke z kasiora przywiozlem i, ze bede ja rozdawal, stawial wszystkim naookolo a niby z jakiej racji???
niewazne jakie masz wyksztalcenie, niewazne jakie masz karty kredytowe w portfelu liczy sie to jakim sie jest czlowiekiem...bardzo mloda i glupiuka jestes nadal oceniajac ksiazki po okladce
"Bądź takim, abyś nie musiał czerwienić się sam przed sobą"Madziu24 nie udane to Twoje życie co? Frustracje przelewasz na innych... ehhh wspólczucia, a mimo wszystko powodzenia i aby ten MGR którego tu ma 70% Polaków wyróżniał cię w Szkocji tak jak to sobie wymarzyłaś.. no i nie zmywaj, nie pakuj, nie sprzątaj ... przecież jesteś magistrem... a my w tym czasie będziemy to robić i cieszyc sie życiem...
to juz koniec?...piszcie cos...taka "wypasiona" wymiana ciosow byla ;)to moze jakies podsumowanko?;)Ps.jak widzisz posta o tytule "cymbaly!!! to do Was" i dodatkowo w tekscieznajdujesz info, ze pisal to mgr ;)) kliknij szybko GO FORWARD w swojejprzegladarce, zeby Cie nie ponioslo....LOLaha...opinie o tym magistrze zanies do "stodoly"...tam jest jej miejsce ;)
fakt faktem, wkuzaja mnie tacy ludzie. jestem w szkocji 6 lat i duzo widzialem i duzo robilem. ale jak boga kocham znam kolesi, ktorzy zyja tutaj na hot dogach nawet nie z lidla ale z farm foods czy islandii, i pala tylko skrety z tytoniu, ktory przysle im mama z polski!!!?!!! ale kiedy zbliza sie urlop i wyjazd do polski, to wala do argosu lub asdy i obwieszaja sie dziewiecio karatowym zlotem za £10. przeciez to sa normalnie kpiny. tu zachowuja sie gorzej od bezdomnych i jedza zarcie dla psow(oczywiscie psujac nam i tak juz nie zbyt dobra opinie), a w polsce juz nie zapali sobieskiego czy L&M tylko musi miec marllboro bo " w szkocji takie palil"
Wiadomo nie od dziś ze Polacy za granicą robią za Murzynów..oczywiście nie mowie o ludziach polskiego pochodzenia mających tam własne firmy,lekarzy, prawników itd itp..mam na myśli Polaków w fabrykach, na zmywakach, tych ktorzy sprzatają..a jak przyjada do kraju na urlop maja sie za biznesmenów..oczywiście zaznaczam ze są wyjatki,które zachowały normalność..Mowie tez o ludziach ktorzy przed wyjazdem liczyli na pomoc innych i dziekowali za chocby dobre slowo, desperacko poszukując pracy..a teraz siedza tam rok,dwa lub wiecej i zabawiaja sie w zdanka typu "polacy..nie ma tu dla was pracy..nie przyjezdzajcie..robicie nam wstyd..z praca jest ciezko....jak nie znasz jezyka to pracuj ale w polsce ..."..itd itp..moglabym pisac do przyszlego roku...w dupie byli,gowno widzieli..a cwaniakują...to nawet nie jest smieszne..to jest masakra...zal mi tych wszystkich przychlastów,ktorzy tak sie zachowują...Ludzie..te 5 funtów na godzine tak was zmienilo?moge sie zalozyc ze w Polsce byliscie szarymi, przecietnie uczacymi sie osobami..ktore nierzadko nie mialy na wyjscie ze znajomymi na piwo..zamierzacie w fabrykach pracowac do smierci?ambicje ostre w was tkwią;/ ja z moim chlopakiem tez wkrotce wyjezdzamy ale postaralismy sie o tytuł mgr w Polsce, zeby po tym jak znudza nam sie fabryki i knajpki, wrocic do kraju i zawsze mieć tytuł..i mam nadz ze ta cala Szkocja nie zmieni mnie na takiego buraka jak wiekszosc z was...pozdrawiam normalnych ludzi którzy jeszcze istnieją...