Oczywiscie ze ciezko jest znalezc prace dla kogos kto jest nie na miejscu, myslisz ze pracodawcy az sie pala zeby zatrudnic osoby ktorych w zyciu na oczy nie widzieli ( zwlaszcz a przy takim wyborze rodakow na miejscu), a poza tym jak chcesz sie przekonac czy jest latwo czy trudno to przyjedz i sama sprobuj znalezc sobie prace, a nie czekaj az ci ktos znajdzie, bo tutaj jak niestety niektorym sie wydaje pieniadzy i pracy niestety na ulicy nie znajdziesz, I nie sprawiedliwe jest wymagac od kogos zeby znlazl ci prace, bo niestety nie jest to takie latwe, zwlaszcz jezeli ten ktos pracuje ma swoje zycie i moze poprostu nie ma na to czasu!
powiem tak - wiekszosc osob, ktore spotkalem tutaj szukalo pracy okolo 7-10 dni, szukali przez agencje na miejscu. Sam znalazlem po 6 dniach pobytu. Dla mnie to ow brat nie chce Was tu sciagnac :/ Jesli znacie choc troche jezyk i przyjedziecie po wakacjach to mysle, ze pracy bedzie tu od groma. Najgorzej to jest chyba teraz bo mnostwo tu studnetow (z praca). Oczywiscie mowimy tu o pracach od 4.90 za godzine w gore (ale nie wiele) bo agencje zbyt wiele nie placa. Mimo to jednak jesli mieszka sie w wiecej osob to w zupelnosci wystarcza. To oczywiscie wynika z moich doswiadczen - moze inni napisza inaczej. Pozdro
Rzeczywiscie teraz jest najgorszy czas na szukanie pracy.(najlepiej po wakacja). Znalezc prace to moze nie jest az tak ciezko ale jest pytanie jaka???Nie mozesz sie nastawiac, ze zaraz po przyjezdzie bedziesz dobrze zarabiala. Ale i tak z najnizsza placa jest o niebo lepiej niz w polsce(wystarczy na jedzenie, zabawe i troche do odlozenia).
Szkocka prasa: Polacy w Edynburgu zdani na pomoc charytatywną
PAP 11-07-2005, ostatnia aktualizacja 11-07-2005 18:12
11.7.Londyn (PAP) - Nie ziściło się marzenie niektórych Polaków wyjeżdżających do pracy w Szkocji, że poprawią swój materialny byt; wielu z nich jest bez grosza i mieszka na ulicy - napisała w poniedziałek szkocka popołudniówka "The Edinburgh Evening News"
Organizacja charytatywna (Ark Trust) prowadząca w Edynburgu ośrodek dla bezdomnych, w którym można dostać tani lub nawet darmowy posiłek, umyć się i zasięgnąć darmowej porady, notuje wzrost liczby odwiedzających Polaków
"Wielu Polaków jest zmuszonych do spania w przytułkach, ponieważ skończyły się im pieniądze. Niektórzy nie znają angielskiego i ich jedynym majątkiem jest ubranie, które mają na sobie" - pisze edynburska gazeta
Ocenia, że do szkockiej stolicy od otwarcia rynku pracy dla obywateli z nowo przyjętych krajów UE przyjechało ok. 8 tys
Polaków, z czego większość trafiła do pracy w restauracjach, barach, hotelach lub na budowach
Polacy nie figurują jako bezdomni na listach władz lokalnych, ponieważ formalnie nie mają praw do świadczeń socjalnych, a więc nie mogą się zarejestrować
"Polacy przyjechali do Edynburga z niewielką sumą pieniędzy, a to co mieli szybko im stopniało, ponieważ musieli wydać na noclegi" - cytuje gazeta Sarę Brand z Ark Trust
"Wiem, że wielu z nich bardzo intensywnie szuka pracy, ale problemy, które mają z komunikowaniem się stwarzają im trudności nie do przezwyciężenia" - dodaje
Według Brand, od 22-35 Polaków dziennie korzysta z darmowego żywienia, a także posługuje się adresem Ark Trust do korespondencji
Andrzej Świdlicki (PAP) ro/
moj znajomy wyjechal do glasgow okolo tygdnia temu. prace znalazl
expresowo, zaczal dzisiaj:) wiec chyba nie dokonca jest tak zle jak sie
slyszy.
jezeli chodzi o jezyk to drugi znajomy, ktory zna ang na poziomie
marnym rowniez dostal prace, i to nie na zmywaku, tylko w piekarni,
pilnuje zeby wszystkie maszyny dzialaly poprawnie;)
ja jade za 3 tyg i szczerze wierze, ze nie dolacze do grupy tych ktorzy twierdza ze nie ma pracy.
podstawa to wiara we wlasne mozliwosci i motorek w tylku ;)
Sluchajcie od dwóch lat w Edi mieszka brat mojego chlopaka i od roku szuka dla nas pracy.Ciagle mówi ze jest ciezko i nie ma szana na znalezienie.Czy naprawde tak jest??Nam wystarczy zwykle sprzatanie.