kaisa, a kto ci powiedzial ze szkoci namawiaja polakow na przyjazd, czyzby jakis bzdurny artykul,
poza tym prawda jest ze jesn nas tu pelno, i ze trudniej jest znalesc prace,
nie ma sensu kogos przekonywac zeby nie przyjezdzal, bo jak bedzie chcial przyjechac to i tak przyjedzie, a pozniej to juz zalezy od danej osoby czy sobie poradzi czy nie...
nie prawda jest ze praca i pieniadze leza na ulicach, znalezienie pracy bez znajomosci jezyka, bez niczyjej pomocy jest praktycznie niemozliwe...
trzeba przyznac,ze w polskiej prasie roi sie od artykulow ,w ktorych podane jest ze szkocja zaprasza polakow.faktem tez jest,ze jesli nie zna sie jezyka i jest sie malo obrotnym czlowiekiem nie ma sie szans na znalezienie jakiegokolwiek zajecia.prawda jest taka, i slyszy sie ja coraz glosniej ,ze szkoci boja sie o wlasna przyszlosc.obawiaja sie kolejnych "najazdow"czy to polakow,czy rosjan czy czechow. chcesz przyjechac?przyjedz a cala prawde odkryjesz na miejcu.
pozdrowienia.
tak sie sklada ze pracuje w agencji rekrutacyjnej w Szkocji i mamy duzo ofert pracy ale nie ukrywam ze sa to zawody ktore w Polsce sa rowniez poszukiwane a wiec inzynierzy, dentysci, ale tez kierowcy, budowlancy, spawacze itp. Jezyk oczywiscie warto znac bo mozna dostac prace ktora nie bedzie ponizej posiadanych kwalifikacji. Szkocja nie jest rajem tak jak sie niektorym wydaje a pieniadze to nie wszystko!! Szczerze mowiac meczy mnie juz praca polegajaca na drenowaniu polskich mozgow do roboty w szkocji czesto ponizej kwalifikacji, a dwa to ludzie czesto sami nie wiedza czego chca - nawet jak im sie znajdzie robote i umowi na spotkanie to potem okazuje sie ze i tak do pracy sie nie stawia...
Kitka: namawiaja. szkocja.eu - strona dla polakow. z polskimi broszurami rozdawanymi, gdzie sie da. z nowo otwarta infolinia i polskimi tlumaczami przy telefonach.pytanie tylko, po co? ci znajacy angielski juz dawno do potrzebnych informacji dotarli. a polskie broszury porusza kolejne rodziny z 'mi luk dżab'. widac szkoci maja w tym jakis cel, ktorego my nie dostrzegamy..
Cos w tym jest, ze tych rodzin z mlodymi jagnietami glownie im brak,
ewentualnie podrosnietych jagniat ~25 letnich, ktore wlasnie na rynek
pracy wejda i dlugo jeszcze nie beda pobierac emerytury. :)
A praca jest, tylko moze w tych broszurkach powinno na pierwszej
stronie byc napisane, ze znalezienie prawdziwej pracy, z ktorej ten
narybek mozna porzadnie utrzymac, to srednio 2-3 miesiace szukania.
Brytyjczycy o tym wiedza i moze im do glowy nie przychodzi, ze ktos
moze nie pomyslec, ze przyjezdzajac tu bez znajomosci rynku pracy i z
kiepskim jezykiem nalezy sie przygotowac na raczej dluzszy niz krotszy
okres poszukiwan...
Do Zielonej Kitki. Tak jak juz zostało tu wspomniane w mediach ciągle ukazuja się wiadomości nawołujace Polaków do przyjazdu do Szkocji, choćby kilka dni temu w TVP. Dlatego zadałam to pytanie na forum. Bo ciągle jest tu wielu ludzi gotowych do wyjazdu, zarówno z wysokimi kwalifikacjami i dobrym angielskim jak i bez tego wszystkiego. Wiem, ze nie jest tak rózowo bo sama w zeszłym roku pracowałam w Londynie, a teraz chcę spróbowac gdzieś indziej np. w Szkocji. Kiedy słyszy się takie apele to większość mysli super chcą nas no to jadę.
A tak z innej beczki. Wyobraźcie sobie, ze po powrocie z Londynu do Polski postanowiłam rozejrzeć sie za pracą w moim mieście. Byłam na kilku rozmowach kwalifikacyjnych. W dwóch przypadkach gdy dowiedzieli sie, ze pracowałam w Anglii (myślałam, ze to będzie mój atut) powiedzieli mi ze wprawdzie nadawałam się na dane stanowiska ale nie zatrudnią mnie bo nie mogą mi zaproponować takich pieniędzy jakie miałam w Anglii i zapewne im ucieknę za granicę po pierwszym miesiącu. Paranoja. I jak tu wytrzymać w tej Polsce?
nieprawda, sytuacja na rynku jest o niebo lepsza niz w Polsce
jesli ktos zna jezyk i szuka pracy podobnie jak w Polsce to ja znajdzie - w Polsce nie znajdzie
i to jest ta roznica miedzy Szkocja a Polska
dlatego wcale sie nie dziwie, ze tak bardzo promujecie brak pracy - po prostu konkurencja bedzie wieksza i moze sie okazac, ze ktos umie wiecej od Was - dobor naturalny dziala i silniejsi (lepsi) przezyja (znajda prace i sie urzadza), wiec w czym problem?
a promocje sa urzadzane - ostatnio w Warszawie
jeszcze jedna rzecz mnie przerazila - wiekszosc imigrantow sie integruje, pomagaja sobie, tworza silne zwiazki, a Wy zachowujecie sie jak banda wyrostkow
przejrzalem forum kilka stron do tylu - skad u Was tyle jadu?
Jak to jest. Z jednej strony Polacy którzy zyja i pracują w Szkocji mówią, ze jest nas tam juz pełno i coraz trudniej znaleźć prace, a z drugiej strony rząd szkocki namawia Polaków aby w dalszym ciągu przybywali i osiedlali się bo praca dla nich jest. A le jaka praca i dla kogo? Chyba tylko dla lekarzy, inzynierów, informatyków no i dla care assistant. A co poza tym? Sama jestem w rozterce: jechać do Szkocji czy nie? Jest tam jeszcze miejsce dla kilku lub kilkunastu tyś. Polaków? co o tym sądzicie?
nie wiem, kto robi taka propagande, pewnie obie strony, czyli Szkoci i polskie "dziennikarstwo"
sa miejsca pracy, ale nie dla niewykwalifikowanych z mizernym angielskim, bo takich chyba najwiecej, a jesli juz to za najnizsze stawki z wysokim prawdopodobienstwem wyzysku - i szkoda, ze o tym juz sie w takich nawolujacych artykulach nie pisze; szkoda tez, ze nie informuje sie o kosztach zycia, ale mysle, ze wiekszosci i tak to nie zainteresuje - nie potepiam nikogo, po prostu polski sposob na zycie to emigracja, juz od pokolen; a w Polsce . . . nic lepiej
ahahahahhahaahahahahhaa węxie skończcie z tą narodową nutą i wymachiwaniem szabelką. Mieskzam tu ju 1,5 roku i wiem jak jest. Szkoci promują bo licza na przyjazd wysoko wykwalifikowanie siły roboczej z b.dobrym angileksim. Bo ich młodziez z kolej emigruje do Londynu gdzie większa kasa. Szkocja to nie bajka. zycie jest drogie a zarobki średnie. A takie kampanie sa po to ze jak tak dlaej pójdzie to w szkocji zostana Emeryci, hindu i Polacy i 2 mln rodzimy ned-ów na zasiłkach. Z trzeciej strony od roku 2007 ma sie w szkocji zacznie sie pojawiac problem duza ilościa emerytów a emigranci to zajebista kopalnia kasy z I.N. bo i tak 80% z nich wróci a ich składki ładnie zasilaja system społeczny. Z trzecie srony to kazdy emigrant równa sie nowy konsumet i to tez jest kasa dla nich nie wazne ze 50% czy 60% wroci z długami bo nie znajdzie pracy to nie ich problem. Dla tego i Blair i rząd szkocki tak ostro kochaj emigrantów z polski bo maja z tego duza kase. A ze z prace jest cienko no coz to nie ich problem. Ci co nie znajda wróca. to tak w skrócie w kwesti dla czego polacy mowią: ostroznie, a szkoci: jest zajebiście.
RANDOR-oni potrzebuja tylko taniej sily roboczej,rak do pracy ,bialych murzynow,co w porownaniu do oryginalow chca pracowac a nie robic dzieci i zyc na benfac.nie marudza jak im sie daje najnizsza stawke,za ktora nawet pies z kulawa noga by sie nie ogladna ani nawet nie obsikal.po drugie:spoleczenstwo szkockie sie starzeje-zreszta widac to golym okiem-pelno OAPow.emerytury.(padlo na nas.a kto bedzie robil w polsce???to juz sprawa polakow,GEJzTYCHa,kaczynskich,rmuncow i uraincow oraz chinskiej republiki ludowej)aktos musi robic na ich.... po trzecie:szkotom nie chce sie robic dzieci,oni wola pojsc od pubow,knajp.zreszta dzeicko to odpowiedzialnosc i zakaz wychdozenia do knajp przz najblizsze pare jak nie parenascie lat,czego szkot by nie zdzeirzyl.oni chca nie miec zadnych obowiezkow,bo tak wygodniej.po trzecie:eksperymenty z murzynami i ciapatymi nie udaly im sie.ba!okazaly sie kompletna kalpa.polacy maja o wiele wieksze szanse na calkowite zasymilowanie sie z miejscowa ludnoscia-patrz emigranci powojenni (biore pod uwage kolor skory,podstawy kulturolwo-mnetalnosciowe/chrzescijanstwo i milosc do alkoholi i to ze lubimy pracowac).po ostatnie:szkoci zorientowal isie zezostawiamy tu znaczny kapital co prowadzi do wzrostu kraju.w ten oto sposow pobudzamy brytyjska gospodarke,wypelniamy luki w branzach,placimy podatki,konsumujemy wszystko zostawiajac przy tym gory pieniedzy.a co zostanie dla nas i to polski fiskus zabierze(i kolejny powod dla ktorego tony nie chce zniesc duble taxu)
hehe ale głupoty jeszcze nie wiecie dlaczego tak namawiają do przybywania ....... hehe ......... proste jak jebanie a mianowicie kiedy nas tu już dowali solidnie to ci którzy się cieszą z drobej pracy za dobrą kase spostrzegą małe zagrożenie ?????Rynek będzie przepełniony polakami (do wybooru do koloru) stawki godzinowe pójdą w dół a my niebędziemy sie zbytnio stawiać bo kto chciałby szukać sobie pracy w momencie gdy jest najgorszy okres .......... oczywiście to niestanie się z dnia na dziń ale zobaczycie w niedługim czasie --------------- bardzo wiarygodne zródełko :)
... ja także jadąc metrem w Warszawie zobaczyłam w wagonie metra te reklamę nawołującą do osiedlenia sie w Szkocji i także byłam w szoku. Az musialam podejsć i przeczytać.Weszłam oczywiście na wspomnianą stronę z ciekawości. I także zastanawiam sie nad celem tej reklamy.Zaproszenie Premiera Szkocji i Konsula Polski z czerwca dało mi duzo do myślenia.Zamierzam przyjechać niedługo, ale taka reklama mnie jakoś...nie zachęca.PozdrawiamMinka
Jak to jest. Z jednej strony Polacy którzy zyja i pracują w Szkocji mówią, ze jest nas tam juz pełno i coraz trudniej znaleźć prace, a z drugiej strony rząd szkocki namawia Polaków aby w dalszym ciągu przybywali i osiedlali się bo praca dla nich jest. A le jaka praca i dla kogo? Chyba tylko dla lekarzy, inzynierów, informatyków no i dla care assistant. A co poza tym? Sama jestem w rozterce: jechać do Szkocji czy nie? Jest tam jeszcze miejsce dla kilku lub kilkunastu tyś. Polaków? co o tym sądzicie?