wszyscy pracuja po magistratach ...nie raz to juz slyszalem ! i nie ja tylko jak mniemam co drugi zostawil w polsce cud prace ,nie jeden mial hotel ,restauracje czy kantor super prosperujacy ..nie malze kazdy zyl w puchu .
Ja nie mialem dzieciom co dac jesc ..chleb smazylem na wodzie i smalcu ..na opal nie mialem prad odcinali ! i zeszyt w sklepie byl moja biblia ..dzieci mi nie ochszcili bo nie mialem czym zaplacic a mama zmarla po zabiegu na kamienie zolciowe bo nie dalem mlapowki w szpitalu i nikt sie nie zlitowal aby sie nia zajac ..podczas gdy biegalem po cudownych polakach proszac aby kupili soatatnie co mialem video aby dac w lape choc troche ...ale coz jak widze same karingtony zjezdzaja do szkocji ..ech
Pamietajcie ze od tego co napiszecie zalezy wbrew pozorom los kilku lub wiecej osob, ktore moga byc na tyle naiwne ze przyjada tu bez oszczednosci i znajomosci jezyka liczac na zarobki 1k miesiecznie
Piotr. Jeżeli ktoś przyjeżdza tutaj bez języka i/lub oszczędności to powinien liczyć sie z tym że szybko wróci do domu. Dawno już skonczyły się czasy że można bylo znaleśc trzy pracę w dwa dni nie znając języka, ale i wtedy zazwyczaj dostawało się stawkę minimalną.
zgadzam się z boszem, a co do zarobków to tak jak z kupowaniem.ten kto zarabia więcej bierze towar z wyzszej półki z asdy albo very znanego lidla, a ten kto mniej to tylko z dolnych, puszka brzoskwiń za 8 p czy chlebek za 20 p.czy jednak zarobki to powod do kłótni.jutro niedziela niektórzy muszą iśc do pracy.usmiechnijmy się do siebie
Hejka
czytam to co piszecie i ze smiechu nie zasne prze znastepny tydzien:))) Przcuje w anglii i mojoe zarobki ksztalcują sie nie co inaczej, ale nie narzekam. Kosztow mieszkania i transportu nie posiadam i zarabiam w granicach 1000F ale ja tu przyjechalem do konkretnej pracy w konkretnej firmie, Prawda jest taka: mam znajomych na calych wyspach i nikomu nie udaje sie odłozyc wiecej ni 100 - 200f / mies. a zlote gory sa.. w bajkach. Pozdrawiam i nie PRZYJEDZAJCIE TUTAJ, NIE MA PO CO!!!!!!!!
mariuszaberdeen: Pijesz do mnie? Ehhh, chłopie. Ludzie tu przyjechali z różnych powodów. Jedni tak jak ty nie mieli za co żyć w PL, inni mieli, ale chcieli więcej [np. ja który tutaj szukam przychodów, aby spełnić (moje i mojej nażeczonej) marzenia i móc sobie pozwolić na kosztowną pasję...], jeszcze inni w poszukiwaniu nie pieniędzy, a przygody [kilku moich znajomych]. Zresztą jakie to ma dla Ciebie znaczenie? Nie oglądaj się na innych tylko dbaj o siebie i swoją rodzinę.
No cóż , każdy jest kowalem swojego losu.Wedłóg mnie , to że Polacy są mobilni i potrafią mimo fatalnej sytuacji w swoim Kraju coś ze swoim życiem zrobic to wielki plus.A los ludzi w naszej kochanej Polsce nie zależy od tego co my tutaj napiszemy a czego nie napiszemy.Nie martw sie , Polacy swoje przerobili zaraz po wstąpieniu do Uni i otworzeniu rynku pracy przez Brytyjczyków(patrz:sławetny dworzec Victoria z koczującymi Polakami).Jednym sie udało innym nie.Takie jest życie.Tak zbudowana jest Ameryka.Kto nie zaryzykuje nie osiągnie wiele.Język,oszczedności?Baardzo ułatwiają - ale nie uniemożliwiają.Tak jest.Po prostu zwiekszają ryzyko nieudanego startu.No pewnie , jak ktos nastawia sie , że po "jakimś czasie pracy" wróci do karaju z workiem pieniędzy,pobuduje dom , otworzy biznes a za reszte żonie kupi merola a kochance małą gastronomie to sie rozczaruje...A pisząc o frustracji...?Jakoś tak odczytałem ten post , że pisząc byłeś rozgoryczony(bądz co bądz powinieneś) swoimi zarobkami.
Skrietor -nie zamierzam cie ani obrazac ani zniechecac !! zycze wszelkiego powodzenia i sukcesow w koncu kazdy ma taki cel mojej rodzinie poki co niczego nie brakuje ,nie to co w tym raju nad wisla ale ale prawda jest taka ze w polsce sa zawody gdzie szkocji moga pomarzyc o takich zarobklach ! petrochemie placa taka kase dla swych specjalistow ze shell czy shewron texaco nie zamierzaja i nie beda miec w planach takich wyplat - technolodzy zywieniowi w wiekszych polskich firmach bija na leb i szyje swoich odpowiednikow np w szkocji ! moge tak wymieniac ...wiec czasem sie dziwie czego ci ludzie szukaja w szkocji ??? ani nie ma pogody ani kobiet ani jedzenia a i funtow tez sie nie uzbiera za wiele ! ale coz kazdy jest panem swojego losu jak wspomniales i ja sie zgadzam a prawda jest ze nie ma wielkich rzeczy bez wielkich marzen jak mawial marszalek i cos jest na rzeczy ja coi zycze jak najlepiej .
Przemo - masz troche racji, ale przyczyny wyjawil krazystaff.Kto wiecej zarabia wiecej wydaje.Trzeba miec "mocne nerwy", albo duze raty do splacania,by wiecej odlozyc.Raz nawet we wprost opisywali to na przykladzie w Polsce:Niezaleznie ile rodzinka zarabiala, i taknkomu nie zostawalo wiele,a najwiecej zostawalo najbiedniejszym, bo nie mieli limitu w banku wiec musieli oszczedzac...
A ja mysle ze mozna zarobic i koniec. i ja zarobie bo:) :
...a ja wróciłem z baseniku , posiedziałem w saunie.Trenuje pływanie codziennie i powiem w ten sposob: w Polsce nie stac mnie by bylo na to , nie mówiąc o tym , że warunki tutaj są znakomite(prosty i śmieszny ale jak znaczący przykład:mydło w mydelniczce tutaj jest na bierząco,w Polsce nie udalo mi sie na nie trafic).A wszystko Piotrze za to co ty napisałes : "inne" czyli 35 funtów miesiecznie.To jest istota tego dlaczego tutaj żyje...
Tak naprawdę to każdy teraz powinen wziąść głęboki oddech, uśmiechnąć się i pomyśleć o tym co sam może tutaj zdziałać. Co chciałby osiągnąć i czego mu do sukcesu brakuje. Nastepnie jutro z samego rana powinien plany zacząć wprowadzać w życie. To jest najprostsza recepta na sukces. Kto z niej skorzysta? Napewno ja!
Ok, ok - enough!! Dziekuje wszystkim za wypowiedzi, mniej lub bardziej na temat i mam nadzieje ze choc w niewielkim stopniu beda przydatne osobom w Starym Kraju myslacym o przyjezdzie tutaj. Teraz oddam sie swoim frustracjom, ktore troche zaniedbalem na rzecz dobra ogolnego :-D Udanego weekendu i bez odbioru!!!
Krotkie info dla wszystkich pragnacych szybko zarobic duze pieniadze w Szkocji a chcacych sie dowiedziec o zarobki i koszty wszelakie. Oto one: mieszkam i pracuje w Edynburgu, praca biurowa, miesiecznie 40 h tygodniowo zarabiam L750 brutto, koszty to: L250 mieszkanie, L100 rahunki, L50 transport, L150 jedzenie, L20 telefon bez netu, L30 inne np kino. Od poborow place podatek i ubezpieczenie. Na koniec zostaje mi jakies L120 czyli 660 PLN. Przybywajcie i zarabiajcie :-)
gdzie w Szkocji mieszkania za £350 sa do wynajecia?
za najnizsza ustawowo pensje nie ma bajki . . . :-D
| Queen Street, Paisley |
| Available: Now |
| Bright 1-bed studio flat in convenient location close to Paisley town centre. Accommodation comprises living room open-plan to kitchen & bedroom area. Separate shower room. Neutral decor, newly furnished, including sofa bed (IKEA). Close to amenities & public transport links. |
(Glasgow 270) dalej mi sie nie che szukac
50k jako standard to jest przesada. manager sklepu? może jakiegoś wielkiego marketu, na pewno nie lokalnego scotmida z 2 pracownikami.statystyki po prostu są do dupy. wystarczy popatrzeć TUTAJ - 25% ofert w IT to powyżej 53k rocznie. zapewniam, że co czwarty informatyk nie zarabia 53k. zaczyna się od 20k, normą jest 30-35k. 50 dostaje manager większych projektów, czy wybitny specjalista.mieszkanie za 250 jest nierealne. a jeśli płacisz tyle za pokój w dzielonym mieszkaniu, to się zgadzam. pensja jak na biuro też nie rewelacyjna, obijając się studencko w ochronie (jeszcze 3 tygodnie tylko, hehe) mam na rękę ok. 860 za 4 tygodnie, czyli jakieś 900f miesięcznie, a śpię tam, albo korzystam z zabieram laptopa i internetu/uczę się/whatever. dużo czy mało nie wiem, odkładać nie odkładam nic, ale na upartego można z tego 500/mc odłożyć, jeśli komuś zależy na oszczędnościach.
| Queen Street, Paisley |
| Available: Now |
| Bright 1-bed studio flat in convenient location close to Paisley town centre. Accommodation comprises living room open-plan to kitchen & bedroom area. Separate shower room. Neutral decor, newly furnished, including sofa bed (IKEA). Close to amenities & public transport links. |
Zgadzam sie z toba Skrietor,jezeli ktos nie ma tu miodzia i żyje ledwo zipiąc to proponuje wrócic do kraju.Po co męczyć sie?Pogoda przecież nie najlepsza,dziewczyny jakieś szczupłe inaczej...Zróbmy troche placu innym , może oni dostrzegą uroki życia tutaj wedle mnie zupelnie innego od Polski.Za kare nikt nikogo nie trzyma.I własnie tym "nowym" życze pomyślności w nowym życiu , aby po jakimś czasie nie zaczeli zrzedzic i nie zapominali "jak to w Polsce bywało".
Krotkie info dla wszystkich pragnacych szybko zarobic duze pieniadze w Szkocji a chcacych sie dowiedziec o zarobki i koszty wszelakie. Oto one: mieszkam i pracuje w Edynburgu, praca biurowa, miesiecznie 40 h tygodniowo zarabiam L750 brutto, koszty to: L250 mieszkanie, L100 rahunki, L50 transport, L150 jedzenie, L20 telefon bez netu, L30 inne np kino. Od poborow place podatek i ubezpieczenie. Na koniec zostaje mi jakies L120 czyli 660 PLN. Przybywajcie i zarabiajcie :-)