Do góry

PRACA W SZKOCJI - ZLOTE GORY

Temat zamknięty
Bonnie Pete
46
18.03.2006, 20:41

Krotkie info dla wszystkich pragnacych szybko zarobic duze pieniadze w Szkocji a chcacych sie dowiedziec o zarobki i koszty wszelakie. Oto one: mieszkam i pracuje w Edynburgu, praca biurowa, miesiecznie 40 h tygodniowo zarabiam L750 brutto, koszty to: L250 mieszkanie, L100 rahunki, L50 transport, L150 jedzenie, L20 telefon bez netu, L30 inne np kino. Od poborow place podatek i ubezpieczenie. Na koniec zostaje mi jakies L120 czyli 660 PLN. Przybywajcie i zarabiajcie :-)

Tomek
159
Tomek 159
#6118.03.2006, 23:07

radnor napisał:50k jako standard to jest przesada Skrietor napisał:Co uważam osobiście za niewiele, bo przy odrobinie szczęscia można zarobić i £50k brutto rocznie. Napisałem tylko, że jest to w zasięgu. ;-)
manager sklepu?
Podałem przykład kolegi, który pracuje w jednym z sieciowych sredniej wielkości sklepów z odzieżą.

Grohl
250
Grohl 250
#6218.03.2006, 23:11
Boguslaw
145
Boguslaw 145
#6318.03.2006, 23:11

ogloszenie jest z http://www.s1rental.com/dalem proce per month 0 to 300property type flatreszta anya 270 + 80 tax to wlasnie 350

Boguslaw
145
Boguslaw 145
#6418.03.2006, 23:14

Napisal KOSZTY mieszkania, mozna z kolega wynajac wspolnie mieszkanie.Twoje pytanie wzialem doslownie sooryyyy

Tomek
159
Tomek 159
#6518.03.2006, 23:15

Tak naprawdę nie wiem o co się spieramy. Załóżmy nawet, że w dwójkę po jakimś czasie będziecie zarabiać £40k brutto rocznie. I TAK NA WSZYSTKO WAM WYSTARCZY. Spłata rat za mieszkanie - proszę bardzo, najlepsze jedzenie, paliwo, opłaty za council, prąd, gaz, internet, telefony, ubezpieczenie samochodów - proszę bardzo, wakacje co roku w tropikach - proszę bardzo ... ;-). Ilu z Was miałoby to w Polsce? No, ilu?

Grohl
250
Grohl 250
#6618.03.2006, 23:16

Napisal KOSZTY mieszkania, mozna z kolega wynajac wspolnie mieszkanie.Twoje pytanie wzialem doslownie sooryyyy
acha . . . ja caly dom wynajmuje

wspolnie z 5 innymi rodzinami ;-D

Tomek
159
Tomek 159
#6718.03.2006, 23:17

http://www.lidl.co.uk/gb/home.nsf/pages/c.c.n.sa.dm.storemanagement W Lidlu!!! ;-)

Mateusz
898
Mateusz 898
#6819.03.2006, 00:11

Pozdrawiam wszystkich uczestnikow dyskusji. No, moze z wyjatkiem maruiszaaberdeen, ktorego oswiecone mysli mozna przeczytac klikajac w ponizsze linki:
http://www.szkocja.net/forum/messageview.aspx?Id=10071
http://www.szkocja.net/forum/messageview.aspx?Id=4725
zycze milej lektury i z calego serca odradzam wchodzenie w jakiekolwiek blizsze kontakty z tym oblakancem.
Pozdrawiam!

Grohl
250
Grohl 250
#6919.03.2006, 08:03

Tak naprawdę nie wiem o co się spieramy. Załóżmy nawet, że w dwójkę po jakimś czasie będziecie zarabiać £40k brutto rocznie. I TAK NA WSZYSTKO WAM WYSTARCZY. Spłata rat za mieszkanie - proszę bardzo, najlepsze jedzenie, paliwo, opłaty za council, prąd, gaz, internet, telefony, ubezpieczenie samochodów - proszę bardzo, wakacje co roku w tropikach - proszę bardzo ... ;-). Ilu z Was miałoby to w Polsce? No, ilu?
takie posty uwazam za najniebepieczniejsze, i to w watku ktory ma ostrzegac i informowac rodakow w PL, jakie tu sa koszty zycia i ile mozna "odlozyc"
diabel tkwi w szczegolach, bo przyslowiowi Rysio i Halinka siedza w Polsce i czytaja, ze po pol roku £40K zarobia i im to na wszelkie luksusy starczy (pomijajac juz fakt, ze za £2400/m-c w UK nie ma luksusow)
informujcie szczegolowo:
kto i jak tyle zarabia, bo wiekszosc Polakow jednak nie ma szans na takie zarobki, bo jezyk (na jakims tam poziomie), bo kwalifikacje, itd.
koszt mieszkania - ludzie czytaja i mysla, ze przy zarobku £750/m-c za £350 mieszkanie sie tu wynajmuje z wszystkimi kosztami, "a no to pewnie 2 lub 3 pokoje, czyli w 4 mozna mieszkac; £150 to juz zarcie wypas na 2 osoby", a w innym watku bylo o zasilkach, czyli "jak z  socjalu wezmiemy, to juz nie ma sily . . . no ameryka . . . z £500 jeszcze sie odlozy" i tylko po przyjezdzie  z £50 w kieszeni zaczyna sie szok i szukanie czegokolwiek nawet za £3/h, bo mus jest wielki 
tyle ode mnie :-)

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#7019.03.2006, 08:14

co do zarobków w owym LIDLU - stoi "up to". czyli zeby te 40k zarobic trzeba sięe zdrowo napocic, tu juz odrobina szczescia nie wystarczy..

Profil nieaktywny
mariusz
#7119.03.2006, 10:24

kazdy ma jakies doswiadczenia ,na pewno nie jest teraz tak jak 3 lata temu to fact, eldorado w szkocji??? nie wiem chcialbym zobaczyc -w branzy IT zgadzam
sie to chyba jedyna branza gdzie zarobki nie maja granic .Spokojnie zyc i
nie martwic sie o to czy ci starczy na prad ,gaz ,jedzenie czy ubranie to wielka roznica pomiedzy polska a szkocja.

amika
155
amika 155
#7219.03.2006, 12:05

Ja nie wiem jak to jest ze niektorzy nie potrafia nic odlazyc albo ewentualnie jakas minimalna kwote pracujac na full time ?? Ja pracuje 35 h w tygodniu - fakt, ze nie za minimalna stawke ale tez nie za jakas bardzo wysoka. Mieszkam tylko z chlopakiem w ladnym mieszkanku, udaje nam sie sporo odlozyc i jeszcze jezdzimy co jakis czas na wycieczki po calym swiecie....Wydaje mi sie, ze to ile poszczegolne osoby potrafia zaoszczedzic zalezy tylko i wylacznie od nich samych - bo sa tacy ludzie, ktorzy nawet jakby mieli 3000 L na miesiac tez by nic nie odlozyli....
A swoja droga 100 L na rachunki miesiecznie to troszke duzo - nam przyslali rachunek za 3 miesiace za gaz na 50L (ale mamy polecenie zaplaty przez bank a to jest tansze niz doladowanie na karty).
Transport tez mozna zredukowac bo nie wiem jak w innych miastach ale w Edi normalny miesieczny na wszystkie linie kosztuje 36 a stydencki 30L.

Tomek
159
Tomek 159
#7319.03.2006, 12:13

takie posty uwazam za najniebepieczniejsze, i to w watku ktory ma ostrzegac i informowac rodakow w PL, jakie tu sa koszty zycia i ile mozna "odlozyc"
pomijajac juz fakt, ze za £2400/m-c w UK nie ma luksusow
Zależy co dla Ciebie jest wyznacznikiem luksusu. Podałem jedynie swój przykład. Zarabiamy razem £2490netto miesięcznie i naprawdę żyje nam się dobrze. Wynajmujemy sami mieszkanie w ścisłym centrum, mamy i utrzymujemy dwa samochody, mamy internet, telefon stacjonarny, dwie komórki, jemy co chcemy, wychodzimy na miasto, zeszłoroczne prawie miesięczne wakacje spedziliśmy w Azji, długo mógłbym tak wymieniać... i wciąż coś jeszcze oszczędzamy. Więc nie pisz, że za 40k roznie źle się żyje. Inna sprawa jest taka, że wiele osób nigdy nie wyjdzie poza stawkę minimalną, a to już jest życie od pierwszego do pierwszego. Innym nie będzie dane znaleść tu pracy wogóle!
Z drugiej strony mam przyjemność znać polską pare, która ma £85k przychodów rocznych brutto. Oczywicie oboje są specjalistami w swoich branżach. Ludzie otwórzcie oczy, to że Wy zarabiacie mało to nie znaczy, że ktoś inny nie jest w stanie zarabiać więcej. My myślimy, że jesteśmy wstanie kiedyś zarabiać ~£70k brutto rocznie i to nas tutaj trzyma! Może sie uda, a może nie. Nawet, jeśli do końca życia bedziemy zarabiać tyle co teraz [co wydaje się nieprawdopodobne] to nie bedzie wielkiej rozpaczy ;-).

Profil nieaktywny
mariusz
#7419.03.2006, 12:14

Amanda -uwierz mi mozna nic nie odlozyc ...mam znajoma polke przyjechala z dziecmi do aberdeen ,prace dostala niemalze od reki -pomoglem- mieszkanko wynajela za 250 funtow +100 funtow kaucji 2 bed flat. pracowala za 5,05 /h kasy przywiozla z polski troszke ..ona potrafila puscic 2500 f w miesiac !  a zakupy w tanich sklepach ja nie kreca nie wspomne o charity ..mozna mozna nic nie odlozyc i cierpiec na chroniczny brak kasy ! maz dolaczyl do damy ! przywiozl kase i jakby jej nie schowal to i tego by nie bylo hahah koszulki dla dzieciakow tylko mark&spencer za 30 -35 funtow bo oni musza miec ! micha tylko ta najlepsza ! po 100 f telefonia do kraju co miesiac ! mozna nic nie odlozyc oj mozna.Szczegolnie jak cie nie kreca zakupy w lidlu czy w charity haha

Tomek
159
Tomek 159
#7519.03.2006, 12:17

Wklejam jeszcze raz, ponieważ źle sformatowałem i tekst jest nieczytelny:
takie posty uwazam za najniebepieczniejsze, i to w watku ktory ma ostrzegac i informowac rodakow w PL, jakie tu sa koszty zycia i ile mozna "odlozyc"
pomijajac juz fakt, ze za £2400/m-c w UK nie ma luksusow

Zależy co dla Ciebie jest wyznacznikiem luksusu. Podałem jedynie swój przykład. Zarabiamy razem £2490netto miesięcznie i naprawdę żyje nam się dobrze. Wynajmujemy sami mieszkanie w ścisłym centrum, mamy i utrzymujemy dwa samochody, mamy internet, telefon stacjonarny, dwie komórki, jemy co chcemy, wychodzimy na miasto, zeszłoroczne prawie miesięczne wakacje spedziliśmy w Azji, długo mógłbym tak wymieniać... i wciąż coś jeszcze oszczędzamy. Więc nie pisz, że za 40k roznie źle się żyje. Inna sprawa jest taka, że wiele osób nigdy nie wyjdzie poza stawkę minimalną, a to już jest życie od pierwszego do pierwszego. Innym nie będzie dane znaleść tu pracy wogóle! Z drugiej strony mam przyjemność znać polską pare, która ma £85k przychodów rocznych brutto. Oczywicie oboje są specjalistami w swoich branżach. Ludzie otwórzcie oczy, to że Wy zarabiacie mało to nie znaczy, że ktoś inny nie jest w stanie zarabiać więcej. My myślimy, że jesteśmy wstanie kiedyś zarabiać ~£70k brutto rocznie i to nas tutaj trzyma! Może sie uda, a może nie. Nawet, jeśli do końca życia bedziemy zarabiać tyle co teraz [co wydaje się nieprawdopodobne] to nie bedzie wielkiej rozpaczy ;-).

Tomek
159
Tomek 159
#7619.03.2006, 12:28

co do zarobków w owym LIDLU - stoi "up to". czyli zeby te 40k zarobic trzeba sięe zdrowo napocic, tu juz odrobina szczescia nie wystarczy..
Lidl: "Managers up to £40,000pa and Deputies up to £26,000pa" Rozmawiałem kiedyś z kierownikiem Lidl i powiedział mi między innymi, że odkąd do Inverness zawitali Polacy mają target co miesiąc bez wysiłku :-D.

amika
155
amika 155
#7719.03.2006, 12:30

 Oczywiscie rozumem, ze niektorzy nie potrafia nic zaoszczedzic bo poprostu wywalaja kase na rzeczy, ktore sa im niepotrzebne. Ale jesli ktos chce to naprawde nawet przy stawce 5.05 L na godzine jest w stanie cos odlozyc - moze nie tak szybko jak ktos kto zarabia wiecej ale zawsze i  jest o wiele latwiej niz w Polsce.
Jak przyjezdzam czasem do Polski i slucham znajomych ze studiow, to naprawde ciesze sie, ze wyjechalam i nie musze pracowac jak oni za gorsze a dodam, ze oczywiscie wszyscy z nich sa po studiach (informatyka, prawo i wychowanie fiz)

Paul
320
Paul 320
#7819.03.2006, 12:44

skrietor, moj kolega sprzata i zarabia netto £1,100. Gdyby mial dziewczyne co by tez sprzatala, mieliby £2,200 netto, czyli mniej wiecj tyle co wy. Wiec nie wiem czy jest sie czym chwalic. Inny znajomy z duzym doswiadczeniem i dyplomem nie mogl za cholere znalezc pracy w swoim zawodzie. Bylo to w Anglii. Wkurzyl sie, zalozy wlasny interes w ogole nie zwiazany ze swoim doswiadczeniem i zarabia krocie. £5k, a nawet raz £80k za jedna transakcje - zysku brutto, przed podatkiem. Trzeba wiec brac los we wlasne rece. A nawet bedac fachowcem i pracujac dla kogos jest sie wyrobnikiem, na wyzszym lub nizszym stanowisku. Awanse, a co za tym idzie podwyzki pensji, udziela Ci ktos, kto jest ponad Toba. Jestes uzalezniony, jestes trybikiem. Nie ludz sie, ze wraz z awansem, schemat sie zmieni. Naprawde wolnym jestes, jak sam decysujesz o sobie. To tyle ode mnie:)

marecky
180
marecky 180
#7919.03.2006, 13:11

mariuszaberdeen jedna prosba - mozesz nie pisac "boldem" bo sie to zle czyta
dziekuje
bezstronny

Tomek
159
Tomek 159
#8019.03.2006, 13:27

paul69uk: Miło zobaczyć, że ktoś myśli podobnie. Oczywiście własna działalność jest doskonałą alternatywą, tylko trzeba mieć odpowiedni charakter i dobry pomysł. Nie wiem dlaczego odebrałeś, że się chwalę? Przecież napisałem, że uważam że zarabiam niewiele. Twój sprzątający kolega jest doskonałym przykładem osoby która potrafi znaleść pracę za dobre pieniądze. Zauważmy, że praktycznie każdy cleaner pracuje za minimum. :-)

Naprawde wolnym jestes, jak sam decysujesz o sobie Powinno się to w ramkę oprawić. ;-) W PL przez pewien czas miałem swój wlasny biznesik i tutaj być może kiedyś znów dojrzeje do takiej decyzji. Na razie pasuje mi praca w której nic nie robię ;-). Pozdrawiam

Mariusz
207
Mariusz 207
#8119.03.2006, 14:07

no prosze kochani, szkocja jest cudowna. skrietor utrzymuje dwa samochody, ma internet, 2 komorki i stacjonarny (hahaha), i chate w centrum + wakacje w azji, a to wszystko za to, ze jak pisze siedzi w biurze, i nic nie robi. ma wiec chlopak racje, ze moze wyciagnac i duzo wiecej. tylko ze wtedy juz bedzie trzeba palcem kiwnac. chlopak ma duzy potencjal. a tak powaznie, to praca biurowa jest rowniez wpisywanie danych do kompa, za 5-6 funtow za godzine. wiec kwota, jaka podal autor watku wcale nie jest wyssana z palca, tym bardziej jesli od tych 40 h odejma mu jeszcze przerwy. paul69uk swietnie pisze. zgadzam sie, ze pracujac dla kogos, jest sie wyrobnikiem, obojetnie czy na nizszym czy wyzszym stanowsku, tylko ze lepiej sprzedaje sie slowo "kariera". zarabiac za sprzatanie 1100 netto na etacie mozna, ale zwykle oznacza to zapierdol, bo nie wydaje mi sie, aby kolega paul69uk pracowal sobie na miotle 35-40 h tygodniowo. ale nadgodzinami da sie wyciagnac.

Boguslaw
145
Boguslaw 145
#8219.03.2006, 14:10

Ale sie porobilo....Pewnie ze gdy juz tu para jest i ma prace to 2 osoby radza sobie bez wiekszych problemow. po paru latachwlasne mieszkankomozna kupic (na raty)Jasne, ze kazda kase mozna wydac,gdy sie ma do tego talent.Ale to nie o tym byl watek, a o tych, co kombinuja jak tu z "angielskim komunikatywnym" przyjechac na 2 miesiaca wakacji i zarobic kokosy.Potem sie okazuje, ze ten komunikatywny to do zakupow w sklepie ledwie wystarczy, ze 3 tygodnie szuka sie pracy i caly businessplan lezy.Datego troszke szkoda, ze Piotr2000 pomieszal cos w rachunkach, bo to budzi nieufnosc, ale co do idei ma racje... to nie eldorado i przyjezdzajac w ciemno na 2 miesiace robi siei hazard taki, ze prosciej mozna w ruletke wygrac/ lub przegrac...

Tomek
159
Tomek 159
#8319.03.2006, 14:26

no prosze kochani, szkocja jest cudowna...bla bla bla... chlopak ma duzy potencjal. Wiele osób polskiej narodowości ma tutaj lepiej odemnie. I na nich powinniśmy kierować wzrok, a nie na osoby pracujące za minimum. Powinny być dla nas motywacją. Wiele osób ktore dostały tu pierwszą prostą pracę osiadło na laurach, przestali uczyć się języka [lub nigdy nie zaczeli], nie szukają lepszej pracy bo po co? Na Tennets [wpisz sobie tutaj co chcesz] starcza. To tyle miałem do powiedzenia w tym temacie. Pozdrawiam wszystkich.

Lidia Anna
13 153
Lidia Anna 13 153
#8419.03.2006, 14:31

To ciekawe bo ja mam prace biurowa i zarabiam tylko 940brutto miesiecznie, 37godzin i pol, o kosztach zycia nie wspomne, szczesciarz zciebie piotr, fajna masz prace

Profil nieaktywny
mariusz
#8519.03.2006, 18:25

Skrietor-rozumiem twoje przeslanie na pocztaku watku troszke ta dyskusja poszla w innym kierunku i sie zrobil koncert zyczen ...same magistraty i biurowce ech  ...pozniej sie okazuje ze ryby ,ryby,ryby,moze czasem przeplatane kurami ! i ten wstyd ???? przyznania sie co sie robi ? nie zrozumiem tego chyba nigdy ..na pytanie co robisz nie odpowiadajcie zatem ze szprzatam tylko ze jestem operatorem ulicznicy plaskiej zawsze tak fajnie to brzmi ! a zapomnialem dodac cala masa lingwistow sie zjawila hmm skrietor nie wazne co robisz wazne jak to robisz ..jesli uczciwie zarabiasz na chleb to juz to jest cos ..normalne ze kazdy czlowiek chce lepiej ,ze szuka lepszej pracy i polepszenia bytu ale polacy sa najokrutniejszym narodem na swiecie ! oni zadaja sukcesow od zaraz ...bo inaczej jestes nieudacznik i sierota ! zaczynasz bizness masz w ciagu tygodnia byc na top liscie najbogadszych bo jak nie to cie od czci i wiary odsadza ..do wszystkiego dochodzi sie latami .Na koniec podam przyklad Peter Madley glowny manager Skene Investment czlowiek zaczynal od pracy house kippera ,po tem consierge ,recepcionist ,manager housekippingu,manager domu itd dzis jest glownym managerem ..ale na wszystko trzeba czasu .. Myslenie a`la BISZKOPT  k**** jade do szkocji bede kims 1 dzien i mam prace ..a jak prezydent miasta nie rozwiejsi transparentow powitalnych to sie pogniewam ! ..ja ja ja ja jestem the best ..mi mi mi itd nie nie tedy droga ..Skrietor -watek dobry i pozyteczny brawa za pomysl !

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#8619.03.2006, 19:44

mariusz: tu się z tobą zgodzę.. wystarczy na forum popatrzeć: niektórzy wyrwali się z dupnej pracy w polsce, 7 dni w tygodniu za 800zł i mało im tutaj 1000f miesięcznie, za co mozna mieć mieszkanko, cztery kółka, kieszonkowe na swoje pasje i jeszcze na piwo zostanie..

Grohl
250
Grohl 250
#8719.03.2006, 20:59

A swoja droga 100 L na rachunki miesiecznie to troszke duzo - nam przyslali rachunek za 3 miesiace za gaz na 50L (ale mamy polecenie zaplaty przez bank a to jest tansze niz doladowanie na karty).
nie no . . . kolejny raz widze, ze przeplacam ;-D
jeszcze powiedz, ze teraz w zimie, gazem grzejac? a Council Tax nie placicie?

amika
155
amika 155
#8819.03.2006, 21:24

Tak grzejemy gazem a biorac pod uwage ze metr szescienny jest po 3.441 pence i srednio zuzywamy ok 35 metrow na miesiac to sam sobie policz ile to wychodzi.
A o councilu nic nie wspomnialam bo myslalam, ze chodzi tylko o rachunki za prad i gaz - wiec zwracam honor jesli jest wliczony w kwote 100L.

MarcinG
51
MarcinG 51
#8919.03.2006, 22:06

Co ty o mnie wiesz ciolku? Ubzdurales sobie jakies pierdoly i powtarzasz z uporem maniaka. Gowno wiesz o mnie i o tym gdzie pracuje. Zasmiecasz forum belkotem, ktorego pewnie sam nie rozumiesz. Jestes chory czlowieku, co zreszta sam przyznawales do niedawna w swoim profilu. Wyswiadcz przysluge uczestnikom forum i zamilknij, bo twoje posty to zenada. Dziwie sie ze w psychiatryku dopuszczaja pacjentow do kompa... Zazyj te swoje prochy i daj se luz. Kompromitujesz sie za kazdym razem kiedy sie odzywasz. Nie bylo cie na zadnym spotkaniu - wcale sie nie dziwie, bo chojrak z ciebie tylko przed klawiatura.

Profil nieaktywny
mariusz
#9019.03.2006, 22:24

Randor masz odpowiedz na moja skarge - kto maczal paluszki w twoim forum na moim profilu -calkowite przyznanie sie do winy !!!

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis