bez jezyka dosyc ciezko. Jestem tu niedlugo... 4 dzien. Prace juz mam, dzieki znajomosci angielskiego. Poznalem ludzi z polski, ktorzy poza good morning nie znali chyba nic i prosili kazdego kto zna jezyk zeby dzwonil w ich imieniu do roznych firm i fabryk. Jakos sobie poradzili, jeden z nich podobno ma juz prace jako labourer. W glasgow jest jakas agencja, w ktorej pracuja 2 polki i raczej nie ma problemu z dogadaniem sie z nimi, nie wiem jak jest w edynburgu. Jak ktos chce to moge podac adres i numer telefonu do tej agencji.
Pawel
Z Polski piszę, więc nie jestem najlepszym źródłem informacji. Ja się
zarejestrowałam w kilku. Z Jobland.pl po tygodniu oddzwonili. Niestety
nie mogłam skorzystać, bo chcieli od zaraz, a mnie to nie pasuje. Tylko
kwestia, tego czy akurat do Szkocji będą mieli oferty. Zawsze można z
postojem w Anglii ;-), a potem na północy już na miejscu szukać. Jak
bym nie była cykor, to by mnie już tutaj nie było!!! Lepszy nawet
zlewozmywak od tej beznadzieji tutaj, i wybory wygrali ci co nie
trzeba...
iproto: mimo wszystko biedota tutaj to odpowiednik klasy średniej w
polsce. a jak już ktoś język podszkoli (żadko komu się chce), to inna
bajka. ale kurczę, ludzie.. pierwsza z brzegu książka do nauki
angielskiego i problem z łowy, aż tak ciężko? naprawdę chcecie się tu
męczyć? w miesiąc opanujecie podstawy języka, gwarantuję, że to
wystarczy do znalezienia pracy i poruszania się w UK.
ręce opadowują, jak to moja matematyczka mówiła.
ja jadę do Szkocji z kilku powodów a jednm z nich jest podszlifowanie języka, dwa miesiące w Londynie więcej mi dały niz amatorskie uczenie się w domu no i to w szkole, radnor masz rację ze niektórym nie chce się uczyć co mnie niezmiennie dziwiło bo spotykałam ludzi którzy byli w Londynie po pare miesięcy a po angielsku ani me ani be
Ale mnie się nawet podoba szkocki akcent. Szkopuł w tym, że ja chcę się
tłumaczeniem zająć w "bliżej nieokreślonej przyszłości". Ale praca w
szkole tak mi dogryzła, że zabieram swój rząd i... wyjeżdżam stąd. A
poza tym, te krajobrazy... Marzy mi się jakieś małe miasteczko,
spokojne życie i porządne pieniądze ;-)
cherry zastanow sie zanim zaczniesz przeliczac - czynsz w Aberdeen w jakims tam mieszkaniu (powiedzmy trzy pokoje)to minimum 500Ł+ok 100 CT, czyli 600Ł - w Polsce za prawie 4 tysiace miesiecznie wynajmiesz mozesz sobie np w Krakowie wynajac ze trzy mieszkania trzypokojowe do 15 minut od centrum
tak wiec radze - jak chcesz przeliczac to 1:1