Witam wszystkich, mam ogromną prośbę do ludzi mieszkających w Oxfordzie, mam nadzieję, że znajdzie się ktoś o dobrym sercu i pomoże... mojemu bratu, który w tej chwili jest właśnie Oxfordzie. Przyjechał tam za pracą, ale jak to często bywa, nic z tego nie wyszło (długa historia), w efekcie został bez pracy, dachu nad głową i środków do życia, w tym tygodniu chce wrócić do Polski, ale żeby to zrobić, musiałby się dostać do Londynu, tyle, że ostatnie 3 dni spędził na ulicy, głodny, zziębnięty,wyczerpany... w takim stanie nikt go nie weźmie na stopa do samochodu. Jeśli ktoś z Polaków mieszkających w Oxfordzie byłby tak dobry i przenocował go na jedną noc, byle by się wyspał, umył, zjadł i nabrał sił, a następnego dnia łapałby jakiś transport do Londynu. Może ktoś z Państwa mógłby go przewieźć przy okazji wyjazdu do Londynu? Bardzo proszę o pomoc, święta spędził na ulicy, żeby chociaż udało mu się szczęśliwie wrócić do domu... Ja piszę z Polski, więc tylko niestety w taki sposób mogę mu pomóc. Podaję jego nr telefonu 44 7570 245 618 - Wojtek. Siostra Iza
Witam wszystkich, mam ogromną prośbę do ludzi mieszkających w Oxfordzie, mam nadzieję, że znajdzie się ktoś o dobrym sercu i pomoże... mojemu bratu, który w tej chwili jest właśnie Oxfordzie. Przyjechał tam za pracą, ale jak to często bywa, nic z tego nie wyszło (długa historia), w efekcie został bez pracy, dachu nad głową i środków do życia, w tym tygodniu chce wrócić do Polski, ale żeby to zrobić, musiałby się dostać do Londynu, tyle, że ostatnie 3 dni spędził na ulicy, głodny, zziębnięty,wyczerpany... w takim stanie nikt go nie weźmie na stopa do samochodu. Jeśli ktoś z Polaków mieszkających w Oxfordzie byłby tak dobry i przenocował go na jedną noc, byle by się wyspał, umył, zjadł i nabrał sił, a następnego dnia łapałby jakiś transport do Londynu. Może ktoś z Państwa mógłby go przewieźć przy okazji wyjazdu do Londynu? Bardzo proszę o pomoc, święta spędził na ulicy, żeby chociaż udało mu się szczęśliwie wrócić do domu... Ja piszę z Polski, więc tylko niestety w taki sposób mogę mu pomóc. Podaję jego nr telefonu 44 7570 245 618 - Wojtek. Siostra Iza